Raport: Alvin Gentry zostaje w Pelicans

Jak wiele może się zmienić w ciągu 12 miesięcy? Idealnym przykładem jest sytuacja Alvina Gentry’ego w Nowym Orleanie, który po poprzednim nieudanym sezonie był na bardzo gorącym krześle. Ba, był na nim już wcześniej. Pelicans postanowili dać jednak swojemu trenerowi jeszcze jedną szansę i była to dobra decyzja. Mimo, że Pellies grali poniżej oczekiwań w pierwszych tygodniach sezonu, to już od stycznia Pelicans byli jedną z najlepszych drużyn w NBA.

Prawdziwy majstersztyk i fantastyczną robotę Alvin Gentry wykonał jednak później. Zaraz po tym, gdy Pelikany zaczęły się rozpędzać – kontuzji Achillesa doznał DeMarcus Cousins, który był centralną postacią ofensywy drużyny. Wraz z jego urazem, Gentry musiał kompletnie przebudować taktykę i sposób gry swoich graczy i dokonał wielkich rzeczy.CZYTAJ WIĘCEJ

R1G4: Sweeeeep!!! Pelicans rozbijają Blazers 4-0!

Zrobili to! New Orleans Pelicans są pierwszą drużyną od 17 lat, która będąc na 6. miejscu w tabeli dokonała sweepu na wyżej rozstawionym rywalem. Pelikany wygrały również pierwszy raz serię w playoffs 10 lat! Pelicans pokonali Blazers 123 – 131, a do zwycięstwa poprowadzili ich Anthony Davis oraz Jrue Holiday, którzy zagrali KAPITALNE spotkanie. Davis ustanowił nowy rekord klubu w zdobytych punktach – 47 „oczek”, a The Jruth dorzucił swoje career-high 41 punktów. Nowy Orlean może świętować!

Jeśli ktoś chciałby ode mnie zapowiedź Meczu 4 w Nowym Orleanie, powiedziałbym zapewne – zaciętość, brutalność, gra do upadłego i być może nawet brzydki mecz. Spotkanie, w którym trzeba dobić przeciwnika i wygrać aby przejść dalej są bardzo często najtrudniejsze. Trzeba znaleźć w sobie resztki motywacji, resztki sił i po prostu wypunktować rywala. CZYTAJ WIĘCEJ

R1G3: Dominacja totalna, Pelicans nie biorą jeńców

New Orleans Pelicans zdominowali pierwsze spotkanie w Nowym Orleanie. Przyjezdni z Portland nie mieli nawet przez minuty nadziei na wygraną w gorącej do czerwoności hali Smoothie King Center. Pelicans postawili kolejny, potężny krok ku wygraniu całej serii, przejmując prowadzenie 3-0. Pellies pokonali Trail Blazers 102-119. Fantastyczne spotkanie zagrał m.in. Nikola Mirotić, który zakończył mecz z career-high w playoffs – 30 punktami.

Pelicans rozpoczęli to spotkanie z przytupem, tak jak należy. Hala wypełniona po brzegi eksplodowała, miasto czekało na momenty tej drużyny właśnie takie jak dzisiaj. Trail Blazers przez kilka pierwszych minut utrzymywali się w grze i trafiali rzuty. Damian Lillard trafiał wreszcie z dystansu, a pomagał mu w tym również Al-Farouq Aminu. Wszystko wskazywało na to, iż dobrze rzucający Portland wrócili do żywych. Wtedy odezwali się Pelicans – Nikola Mirotić szalejący ze swoim rzutem, Jrue Holiday który torturował swoich obrońców, Anthony Davis, Ian Clark… Jak to zatrzymać? Nie da się.CZYTAJ WIĘCEJ

X-Factor: Playoff Jrue & Playoff Rondo

Nawet najwierniejsi fani Pelikanów nie mieli w swoich fantazjach, Pelicans wyjeżdżających z Portland przy wyniku serii 2-0. Pellies zdominowali wyżej rozstawionych Trail Blazers i podczas gdy rywalizacja zmierza już do Nowego Orleanu, są oni już zdecydowanymi faworytami do przejścia do drugiej rundy. Nie byłoby to jednak możliwe, gdyby nie fantastyczna dyspozycja tej dwójki – Rajona Rondo i Jrue Holidaya.

Gdy przygotowywaliśmy się do tej serii, wszystko wskazywało na to, że największą przewagą ekipy z Oregonu będzie ich duet obwodowy – Damian Lillard i C.J. McCollum. To bezsprzecznie jeden z najlepszych backcourtów NBA, który wielokrotnie w tym sezonie wygrywał Blazers spotkania. Obaj potrafią się odpalić w każdym momencie meczu i zdobywać punkty seriami. Są piekielnie niebezpieczni, ale w ostatnich dniach przegrywają walkę z Pelicans z kretesem.CZYTAJ WIĘCEJ

1-na-1 z fanem Blazers – seria przenosi się do Nowego Orleanu!

New Orleans Pelicans wywożą z Portland dwa solidne zwycięstwa i są już bardzo blisko wygrania całej rywalizacji. Mają nawet szansę ją skończyć jeszcze w tę sobotę, u siebie w Nowym Orleanie, jeśli wygrają następne dwa mecze rozgrywane w domu. Pelicans zrobili wszystko, co mogli, aby zabezpieczyć się przed Damianem Lillardem i spółką. Jrue Holiday jest w tej serii fenomenalny, ale cały zespół wciąż podkreśla, że przed nami jeszcze sporo grania i wiele do zrobienia.

Chyba nikt nie spodziewał się takiego obrotu spraw. Pewnie, fani Pelicans wierzyli w swoją drużynę, ale dwie wygrane na ciężkim terenie to naprawdę ogromny sukces. O niespodziankach, o tym jak wygląda ta seria dotychczas i czego możemy spodziewać się w następnych dniach – porozmawiałem 1-na-1 z fanem Blazers, Grzegorzem Parzychem (pdxpl – Twitter) z blazerspl.blogspot.com.CZYTAJ WIĘCEJ

R1G2: Wielki mecz Jrue, Pelicans prowadzą 2-0!

Co za noc, co za mecz! New Orleans Pelicans kolejny raz w decydujących minutach pokazali, że nie boją się presji i żyją dla wielkich momentów. Kiedy w ostatnich minutach Trail Blazers wyszli na 1-punktowe prowadzenie, Pelicans nie pozwolili aby ten mecz im uciekł. Od tego momentu przejęli dominację w Portland i wygrali drugie spotkanie na wyjeździe, 111-102, tym samym obejmując prowadzenie w serii 2-0! To był przede wszystkim fantastyczny mecz Jrue Holidaya, który zaliczył career-high – 33 punkty.

Co ciekawe, w ostatniej kwarcie Anthony Davis nie zdobył nawet punktu. Do zwycięstwa Pels poprowadził wspomniany Holiday, ale bardzo dobre spotkanie rozegrali też Rajon Rondo czy Nikola Mirotić. To jednak przede wszystkim obrona pozwoliła kolejny raz Nowemu Orleanowi wygrać mecz. Damian Lillard i C.J. McCollum nie mają łatwo w tej rywalizacji.CZYTAJ WIĘCEJ