Wygrany tie-breaker z Grizzlies i Mavericks!

Drużyny z Nowego Orleanu, Memphis i Dallas zakończyły sezon z identycznym bilansem i ostatecznie zajęły ex aequo miejsce 7. przed loterią draftu. Regulamin zabrania jednak, aby drużyny do loterii startowały z takimi samymi szansami, wobec tego dochodzi do przysłowiowego „rzutu monetą”. Szczęście uśmiechnęło się do Pelicans i wygrali miejsce 7. w loterii. Za ich plecami znaleźli się Grizzlies i Mavericks.

Wobec tego, Pellies mają w sumie blisko 26.3% szans na znalezienie się w top4 draftu. Wszystko to dzięki reformie loterii, która wchodzi od tego roku – reforma spłaszczyła szanse na wygranie loterii, dzięki czemu drużyny z dołu mają większą możliwość podskoczenia w zestawieniu. Pelicans podejdą do loterii również z 6% szansą na wygranie całej zabawy.CZYTAJ WIĘCEJ

David Griffin przejmie stery w Nowym Orleanie

Pelicans skończyli jeden z najbardziej rozczarowujących i szalonych sezonów z bilansem 33-49, ale o wyniku nie myślał już kilka godzin po zakończeniu praktycznie nikt. Liczył się tylko draft i poszukiwania nowego szefa organizacji, który doprowadziłby do udanej wymiany Anthony’ego Davisa. Po tygodniach poszukiwań, Gayle Benson i jej sztab podjęli decyzję – David Griffin zostanie nowym kapitanem dziurawego na dzień dzisiejszy statku New Orleans Pelicans.

Nie jest jeszcze jasno określona rola Davida Griffina, a raczej sam tytuł, jakim będzie się legitymował. Pelicans szukali przede wszystkim GM’a, ale David Griffin będzie nawet kimś więcej. Stanie się nowym Mickey Loomisem, który za namową Gayle Benson zajmie się futbolem, a koszykówka zyska nową twarz. Griffina można nazywać więc Prezydentem Pelicans. Pytanie pojawia się więc, czy przed nami wciąż jeszcze jedno zatrudnienia – na pozycji Generalnego Menadżera. Nie ulega jednak wątpliwości, że osobą odpowiedzialną i decyzyjną ws. transferu Anthony’ego Davisa będzie David Griffin.CZYTAJ WIĘCEJ

Raport: Dairis Bertans Pelikanem!

New Orleans Pelicans po porażce z Los Angeles Lakers zwolnili Tima Fraziera, który był jednym z graczy, których obwiniano za słabą postawę zespołu w pierwszej części sezonu. Okazuje się, że tymczasowy GM Pelicans – Danny Ferry – znalazł już zastępstwo. Będzie nim gracz z Europy, Dairis Bertans, który dokończy swój sezon w Nowym Orleanie. Pelicans będą posiadać również opcję drużyny, która – jeśli gracz okaże się być wzmocnieniem – pozwoli na zatrzymanie go na dłużej.

Dairis Bertans to 29-letni obwodowy, starszy brat Davisa Bertansa za San Antonio Spurs. Do tej pory występował we włoskim Olimpia Milano. Znany głównie ze swojej wybitnej skuteczności z dystansu – to aktualny lider Euroligi pod względem skuteczności, skąd trafia aż 54% swoich rzutów.CZYTAJ WIĘCEJ

Game #63: Porażka w Los Angeles

New Orleans Pelicans przegrali drugie spotkanie z rzędu, tym razem w Los Angeles z Lakers. Koszykarze z Nowego Orleanu po zaciętym meczu musieli uznać wyższość rywali – zwycięską trójką popisał się w końcówce LeBron James, który zamknął wynik spotkania. Ostatecznie Lakers wygrali 119 – 125.

Co ciekawe, Anthony Davis wystąpił w dzisiejszym spotkaniu pomimo wiadomych względów. W ostatnim starciu z Lakers – w Nowym Orleanie – Davis nie wyszedł na parkiet. Dzisiaj zagrał swoje standardowe 20 minut i zdobył 22 punkty i 5 zbiórek.CZYTAJ WIĘCEJ

Raport: Pelicans zwalniają Tima Fraziera

Według doniesień Adriana Wojnarowskiego, Pelicans postanowili zwolnić Tima Fraziera tuż po zakończeniu meczu z Los Angeles Lakers.

Frazier, który powrócił minionego lata do Nowego Orleanu, rozegrał w tym sezonie 47 spotkań, notując średnio 5.0 punktu, 2.9 zbiórki oraz 4.4 asysty na mecz.CZYTAJ WIĘCEJ

Game #61: kto potrzebuje Davisa?

Ku zaskoczeniu nikogo, Anthony Davis postanowił odpuścić sobie spotkanie z Los Angeles Lakers rozgrywane w Nowym Orleanie. Podziałało to jednak bardzo skutecznie na resztę zespołu, która z marszu zaczęła grać lepiej, skuteczniej oraz przede wszystkim, z większą chęcią.

Spotkanie rozpoczęło się od bardzo wyrównanej gry, a obie drużyny skutecznie radziły sobie w ataku. Ostatecznie to Pels mieli 7 punktów przewagi po buzzerze Iana Clarka, prowadząc 42-35 po pierwszych dwunastu minutach. Pozwoliło to przejąć inicjatywę Pelikanom, której oni nie oddali już do końca spotkania. Na starcie Q2 bardzo szybko powiększyli oni przewagę do dwucyfrowych rozmiarów, skutecznie kontrując późniejsze próby powrotów Lakers.CZYTAJ WIĘCEJ