Lance Stephenson zagra dla Pelicans

http://images.performgroup.com/di/library/sporting_news/69/50/lance-stephenson-093014-ftr-gettyjpg_rii8vo1kfrwe1owy648h2wnf3.jpg?t=-809424056To duże zaskoczenie. Pelicans podpisali wielu graczy na pozycję rozgrywającego i rzucającego obrońcy. Jednak obec ciągnącej się kontuzji Tyreke’a Evansa (nie będzie grał na początku sezonu) i absencji Jrue Holidaya przez problemy rodzinne, Pellies zdecydowali się sprawdzić Lance’a Stephensona i doszli do porozumienia ws. umowy jedynie na czas obozu przygotowawczego. Umowa zostanie jednak rozwinięta do kontraktu, który będzie obowiązywał również podczas sezonu. Lance zagra więc dla New Orleans Pelicans, a żeby to zrobić klub musi podjąć pewne kroki transferowe.

Pellies przed przyjęciem do siebie Stephensona mieli pod kontraktem 15-osobową kadrę, czyli maksymalną liczbę graczy. Oznacza to, że Generalny Menadżer klubu – Dell Demps, dokona pewnych ruchów i zwolni lub wymieni kogoś z obecnego składu. Najbliżej transferu wydaje się być Tyreke Evans, który nie do końca wpasował się w system Alvina Gentry’ego. Poza tym to bardzo podobny gracz do Lance’a, a dwóch takich nie jest potrzebnych w Nowym Orleanie.

Dramat Jrue Holidaya

http://www.jockington.com/wp-content/uploads/2013/12/Jrue-Holiday-Lauren-Cheney-Wedding.jpgJrue Holiday to gracz, którego od kilku już lat prześladują wszelkiego rodzaju kontuzje. Jego rozwój został zastopowany głównie przez uraz łydki, przez który nawet w ubiegły sezon wchodził na dużym limicie minut, aby nie ryzykować swojego kruchego zdrowia. Ten rok miał być inny – Jrue miał wreszcie grać na miarę swoich umiejętności i tuż za Anthonym Davisem być drugim najlepszym zawodnikiem New Orleans Pelicans. Nic z tych rzeczy.

Tym razem to nie Jrue ma poważne problemy zdrowotne, lecz jego ukochana żona – Lauren Holiday, która jeszcze nie tak dawno wygrywała wraz z Reprezentacją Stanów Zjednoczonych w piłkę nożną Mistrzostwo Świata. Postanowiła jednak zakończyć nieco wcześniej swoją piłkarską karierę i wspólnie z Jrue założyć rodzinę. Małżeństwo od jakiegoś czasu spodziewa się dziecka. Lauren walczy jednak z wykrytym w jej mózgu guzem.

All-Star Weekend znów w Nowym Orleanie!

Offseason w pełni, jesteśmy w trakcie momentu gdy (poza Igrzyskami Olimpijskimi w Rio) w świecie koszykarskim jest chyba największa nuda w roku. W ostatnich kilku tygodniach NBA podjęła jednak bardzo trudną decyzję o odebraniu prawa do zorganizowania Weekendu Gwiazd w Charlotte w 2017 roku. Wszystko to było związane z prawem jakie obowiązuje w Północnej Karolinie, stanie w jakim mieści się miasto Charlotte.

Komisarz NBA – Adam Silver, zadecydował więc o przeniesieniu tego jakże istotnego i medialnego wydarzenia do innego miasta. Pośród głównych faworytów do przejęcia All-Star Weekend znalazły się takie miasta jak Nowy Jork, Los Angeles oraz właśnie New Orleans. Dzisiaj możemy oficjalnie powiedzieć, że największe gwiazdy ligi zagrają na parkiecie w Smoothie King Center – i to już w następnym roku!

Raport: Cheick Diallo z 3-letnim kontraktem

New Orleans Pelicans w czerwcu, w noc draftową, wymienili swoje dwa wybory (nr 39 i 40) do Los Angeles Clippers w zamian za prawa do picku nr 33. Wszystko to dla Cheicka Diallo z Kansas, wysokiego z potencjałem. Zawodnik urodzony w Mali pokazał swoje możliwości gry w koszykówkę już podczas Ligi Letniej w Las Vegas, gdzie przyćmił m.in. Buddy’ego Hielda i był najlepszym zawodnikiem w letnim zespole Pelicans.

Zawodnicy wybrani w drugiej rundzie draftu nie mają gwarantowanych umów i mogą dogadać się klubem, który ma do gracza prawa, ws. wyglądu nowego kontraktu. Pelicans postanowili wykorzystać tę szansę i zatrzymać u siebie Diallo na 3 lata.

Raport: Alonzo Gee zostaje

Alonzo Gee po niezłym sezonie w New Orleans Pelicans zostanie w klubie na co najmniej jeszcze jeden rok. Zawodnik porozumiał się z Pelikanami w sprawie 1-rocznego kontraktu, który opiewać będzie prawdopodobnie na kwotę minimalną (około 1.3 mln $). To raczej ostatni ruch transferowy na rynku wolnych agentów Della Dempsa i jego sztabu.

Gee zostaje 15. zawodnikiem pod kontraktem na zbliżającą się kampanię i tak jak rok temu jest on ostatnim zawodnikiem, który zamknie kadrę. Alonzo wciąż dostaje szansę na pozostanie w NBA i pokazanie się z dobrej strony, kolejny rok z rzędu, jako przydatny obrońca.

Alvin Gentry: „Tyreke nie będzie gotowy”

Od dłuższego czasu krążą plotki o tym, że Dell Demps i New Orleans Pelicans aktywnie szukali wymiany za swojego rozgrywającego, Tyreke’a Evansa. Według raportów doszło do kilku rozmów z m.in. Brooklyn Nets czy Miami Heat, jednak nic z nich większego nie wyszło. Wydawało się, że głównym problemem może być fakt, iż Pellies do transferu najchętniej chcieliby również dorzucić niewygodny kontrakt Omera Asika. Dziś już wiemy, że kłopot leży jeszcze gdzieś indziej. W zdrowiu Tyreke’a Evansa.

Tyreke przyszedł do klubu z Luizjany już 3 lata temu i wydawało się, że tak wszechstronny gracz na parkiecie może wnieść bardzo wiele. Spore problemy zdrowotne przeszkodziły jednak byłemu Debiutantowi Roku w rozwinięciu skrzydeł i ustabilizowaniu jakiejkolwiek formy. W ostatnich 9 miesiącach, Evans przeszedł aż 3 poważne operacje prawego kolana. Pelicans, którzy już od kilku lat mają ciągłe problemy z kontuzjami chcą przede wszystkim skompletować zdrowy zespół i pozbyć się m.in. kolan Tyreke’a. Inne zespoły jednak boją się przyjąć go do siebie przez ostatnie zabiegi i może to być spory problem.

Raport: Terrence Jones dostanie szansę w Pelicans

To chyba transfer do którego czym prędzej, czym później, w końcu musiało dojść. Już od kilku miesięcy mówiło się o tym, że Dell Demps chce Terrence’a Jonesa u siebie w Pelicans. To lato było idealną szansą na wyjęcie go z Houston Rockets w totalnej przecenie, jako wolnego agenta po bardzo słabym sezonie.

Terrence Jones przez ostatni rok nie potrafił pozostać zdrowym i to był jego największy problem. Zdrowie odbijało się również na jego postawie na parkiecie, gdzie rozegrał chyba najgorszy sezon (nie licząc debiutanckiego) w swojej krótkiej karierze w NBA. Najwidoczniej wiele klubów zrezygnowało już z potencjału Jonesa, ale nie Dell Demps, który podpisał z graczem kontrakt na 1 rok, który będzie opiewał w okolicach sumy minimalnej (około 1 – 1.25 mln $).