Ogromne wyróżnienie dla liderów Pelicans

Szczerze mówiąc, bardzo na to liczyłem i czekałem, aż zostaną ogłoszone wyniki. W tym sezonie miałem nadzieję, że zarówno Anthony Davis, jak i Jrue Holiday zostaną wynagrodzeni za swoją grę i wybrani do piątki najlepszych obrońców sezonu. Stało się. Dwójka liderów z Nowego Orleanu została wyróżniona w 1st Team All-Defense. Pelicans to jedyny zespół, który może pochwalić się dwoma takimi graczami w swoim składzie.

Obok Davisa i Holidaya, w pierwszej piątce obrońców sezonu 2017-18 znaleźli się również Victor Oladipo, Robert Covington oraz Rudy Gobert. W drugiej – Dejounte Murray, Jimmy Butler, Draymond Green, Al Horford oraz Joel Embiid.CZYTAJ WIĘCEJ

R2G4: Blowout w Nowym Orleanie

Po fantastycznym zwycięstwie w Meczu 3, New Orleans Pelicans dostali porządne lanie od Golden State Warriors, 118 – 92. Broniący tytułu mistrzowskiego Wojownicy od pierwszej do ostatniej minuty przejęli inicjatywę w Game 4 i doprowadzili do blowoutu w Nowym Orleanie. Przed Pelikanami teraz mecz o wszystko w Oakland – porażka oznacza koniec pięknego sezonu.

Steve Kerr po tym jak pierwszy raz jego drużyna z Kevinem Durantem dostała sromotne lanie w meczu playoffs – postanowił dokonać sporych zmian w pierwszej piątce. Wypuścił w niej Andre Iguodalę obok swojej Big4 po raz pierwszy w historii. CZYTAJ WIĘCEJ

R2G3: Mistrzowie pokonani – Pelicans dominują w Game 3!

To był raz jeszcze w tych playoffach pokaz prawdziwej dominacji, do jakiej potrafią doprowadzić koszykarze New Orleans Pelicans. Pelikany prowadzone przez Anthony’ego Davisa pokonały Golden State Warriors na własnym parkiecie 100 – 119! Dla Pelicans była to pierwsza wygrana w rywalizacji w drugiej rundzie, która pozwoliła wrócić ekipie do gry. Jedno jest pewne – Mistrzowie NBA nie wyglądali jeszcze na tak bezradnych w tegorocznych playoffs i stało się to właśnie w Nowym Orleanie.

Pelicans i Warriors nie weszli dobrze w ten mecz. Masa spudłowanych rzutów i kilka bardzo złych strat nie pozwoliły żadnej drużynie zbudować sobie wczesnej przewagi. Zarówno Gentry, jak i Kerr próbowali przemówić do swoich zespołów biorąc czas na żądanie. Na parkiecie było jednak ciekawiej, kiedy ekipy nie grały w koszykówkę – Rajon Rondo i Draymond Green potrzebowali tylko kilku minut, aby przejść do pojedynku słownego.CZYTAJ WIĘCEJ

R2G2: Pelicans ulegają Warriors w Game 2

New Orleans Pelicans wyjeżdżają z Oakland bez zwycięstwa. Pelikany musiały kolejny raz uznać wyższość aktualnych Mistrzów NBA, ulegając Golden State Warriors 116 – 121. Do wygranej Wojowników poprowadził powracający po kontuzji Stephen Curry, który rozstrzelał Pelicans wchodząc z ławki. Bardzo dobry występ zanotował również Draymond Green. Pelicans po dobrym meczu numer dwa, wracają do Nowego Orleanu, gdzie muszą stawić opór ekipie z Golden State.

Pierwsza kwarta przebiegała po myśli Pelikanów. Kolejny raz w tej serii, to wręcz Pelicans wyglądali w tej części spotkania minimalnie lepiej. Rzuty wpadały, Rajon Rondo kontrolował tempo, a defensywa poczyniła znaczne postępy w porównaniu z ostatnim meczem. Kevin Durant miał znacznie ciężej, a taktyką było m.in. kompletne odpuszczanie na dystansie Andre Iguodali i Draymonda Greena. Jeśli trafią – pech; ważne, aby ich shooterzy nie trafiali.CZYTAJ WIĘCEJ

R2G1: Pelicans bez szans w pierwszym meczu

No Curry? No problem! Golden State Warriors odjechali w daleką podróż w drugiej kwarcie i przejęli kompletne prowadzenie w pierwszym meczu, drugiej rundy playoffs. New Orleans Pelicans nie potrafili znaleźć odpowiedzi na rozpędzonych Mistrzów NBA i przegrali spotkanie 101 – 123. Warriors dokonali tego będąc wciąż bez Stephena Curry’ego, który wróci najprawdopodobniej już na następne starcie tych drużyn.

Pierwsza kwarta Game 1 to prawdziwa wymiana ciosów. Pelicans i Warriors wystawili swoje najcięższe działa już od początku spotkania i niczym w walce bokserskiej, pierwsza runda została poświęcona, aby sprawdzić swojego rywala – czy da radę? Ta pierwsza kwarta udowodniła jednak tylko, że czeka nas bardzo ciężka i ofensywna seria.CZYTAJ WIĘCEJ

Q&A: Pelicans vs Warriors

New Orleans Pelicans przebojem przeszli przez pierwszą rundę pokonując Portland Trail Blazers 4-0 i jako pierwsi zameldowali się w drugiej rundzie. Musieli poczekać kilka dni, aby oficjalnie poznać swojego rywala w następnym etapie. Golden State Warriors pokonali San Antonio Spurs w serii 4-1 i Pelikany zmierzą się z Mistrzami NBA.

Kolejny raz, Pelicans nie są w tej serii faworytem. Ba, spotkają się z najlepszą drużyną, być może, w historii koszykówki. Golden State nie są jednak jeszcze w tak wysokiej formie, w jakiej mogliśmy ich oglądać w zeszłych finałach. Ich lider – Stephen Curry wciąż nie wrócił po kontuzji, a jego obecność w pierwszych spotkaniach z Pellies stoi pod dużym znakiem zapytania. Czy Pelicans mają szansę w starciu z Warriors, a jeśli tak – to gdzie powinni szukać swojej szansy? Postaraliśmy się odpowiedzieć na kilka pytań, a wraz z nami nasi dzisiejsi goście – fani Pelicans, Paweł Kajak (Twitter), Marcin Froń (Twitter) i Piotr Jaworski (Twitter), oraz redaktor naczelny NBALabs.pl, Paweł Mocek (Twitter).CZYTAJ WIĘCEJ