AD kończy sezon

Na około 5 minut przed końcem czwartej kwarty w meczu z Sacramento Kings, rzucający obrońca Króli, Marcus Thornton, nastąpił na nogę Anthony’ego Davisa tak pechowo, że ten przekręcił sobie kolano. Z medycznego punktu widzenia: skręcenie lewego wiązadła pobocznego-przyśrodkowego oraz siniak kości. Na trzy spotkania przed końcem sezonu oznacza to koniec sezonu dla Anthony’ego Davisa. 

Specjalistyczne badania nie wykazały jednak uszkodzenia na tyle poważnego, aby przeprowadzić operację. Anthony Davis przejdzie krótką rehabilitację i będzie mógł wrócić do treningów przed nadchodzącym, przełomowym, sezonem 2013/2014 – lub po prostu zrobić sobie kilkutygodniową przerwę, w której będzie mógł pozwolić sobie na jedzenie pizzy

Wraz z końcem sezonu dla wybranego z numerem pierwszym w ubiegłorocznym drafcie 2012 zawodnika oznacza to, że mecz z Sacramento był najprawdopodobniej ostatnim w karierze Davisa w koszulce New Orleans HORNETS. Jak już wszyscy wiedzą, ekipa z Nowego Orleanu zmienia nazwę na Pelicans i to właśnie tam The Brow od przyszłego sezonu będzie rozwijał swoje umiejętności koszykarskie.

Anthony Davis w kampanii 2012/2013 zdobywał średnio na mecz 13.5 punktów, 8.2 (najwięcej w drużynie i wśród rookies), 1.8 bloków (najwięcej w drużynie i rookies) w niespełna 29 minut na parkiecie.

The Brow w ostatnich kilku meczach prezentował bardzo wysoką formę. Zdobywał dużo punktów, zbierał najwięcej ze wszystkich zawodników na parkiecie i poczynił duże postępy w obronie i przede wszystkim ataku. Kto wie, czy gdyby nie trapiące go kontuzje w swoim rookie season nie powalczyłby o miano Rookie Of the Year z Damianem Lillardem z Portland Trail Blazers.

Przed New Orleans Hornets zostały jeszcze mecze z Clippers i dwukrotnie z Mavericks. Będą to ostatnie mecze w historii tej organizacji, z 14 kwietnia rozegrają ostatnie spotkanie w swojej hali jako Szerszenie.

  • Przyszły sezon będzie ostatnim rokiem umowy z debiutanckiego kontraktu Walla. Latem 2014 roku nr 1 draftu 2010 stanie się zastrzeżonym wolnym agentem i Wizards będą mogli wyrównać każdą ofertę jaką otrzyma młody zawodnik. Być może dogadają się wcześniej i nowy kontrakt podpiszą przed rozpoczęciem przyszłych rozgrywek, ale wydaje mi się, że Wall będzie naciskał na maksymalny kontrakt i jeśli obie strony nie dogadają się przed końcem października, do kiedy zawodnicy z draftu 2010 będą mogli przedłużać swoje pierwsze podpisane z klubami NBA umowy, to latem 2014 ktoś zaryzykuje i da mu maksa.