Carl Landry nie wróci do Hornets

Agent 28-letniego silnego skrzydłowego – Carla Landry’ego – poinformował, że ten nie wróci na sezon 2012/2013 do New Orleans Hornets. Były zawodnik Sacramento Kings był graczem „Szerszeni” przez ponad 1.5 roku, a w te lato najprawdopodobniej odejdzie po wolnym transferze – jest on niezastrzeżonym wolnym agentem.

Mark Bartelstein – agent Carla – w jednym z powodów podał ściągnięcie do Luizjany przez miejscowych Hornets Ryana Andersona, który gra na tej samej pozycji co Landry, a co się z tym wiążę – prawdopodobnie wygryzł by klienta Bartelsteina. Mimo tego, że Carl Landry bardzo chciał wrócić do Nowego Orleanu, a wręcz naciskał na swojego agenta, aby ten załatwił mu powrót. Mark Bartelstein jasno jednak oznajmił, że po transferze Andersona wszelkie dyskusje na temat nowego kontraktu z Hornets zostały zerwane.

„Oprócz Hornets jest bardzo dużo zainteresowanych Carlem” – stwierdził Bartelstein

Wydaje się jednak, że tą najbardziej zainteresowaną drużyną i ekipą, która ma na tę chwilę największe szansę na pozyskanie silnego skrzydłowego są Golden State Warriors. Podobno „Wojownicy” są bardzo blisko nabycia tego cennego zawodnika, ale nie zdecydowali się jednak do tej pory na złożenie oferty Carlowi, który możliwe, że właśnie na to czeka. Razem z Andrew Bogutem i Davidem Lee mógłby stworzyć świetny frountcourt w drużynie z Kalifornii. Mógłby dawać bardzo wiele z ławki, a przede wszystkim tą swoją niesamowitą żywiołowość i chęć do gry, za którą przecież wszyscy w Nowym Orleanie go kochali.

„Nie mogę wziąć tego do siebie osobiście. To tak nie działa. Trzeba zrozumieć co się stało i podejść do tego jak profesjonalista” – zakończył ciut zawiedziony Carl Landry

Bardzo możliwe, że Golden State Warriors pozyskają Carla na zasadzie sign&trade, bowiem „Wojownicy” nie mogą szaleć na rynku wolnych agentów z powodu braku miejsca w salary cap, a taka wymiana pozwoliłaby uszczuplić nieco budżet i wysłać kogoś i/lub coś do Luizjany.

Carl Landry oprócz ogromnej energii w Nowym Orleanie zdobywał również w poprzednim sezonie w 41 spotkaniach (8 jako starter) 12.5 punktów, 5.2 zbiórek oraz niespełna jedną asystę. Trafiał również na 50% skuteczności z gry i po świetnie wymuszonych faulach trafiał na linii rzutów osobistych aż z 80% skutecznością.

  • Demps niech zawalczy o sing&trade !!!