Dante Cunningham oficjalnie Pelikanem

Wieści o tym, że New Orleans Pelicans sprawdzają u siebie na campie umiejętności Dante Cunninghama wyszły natychmiastowo z informacją o zwolnieniu Dariusa Millera i Patricka Younga. Okazuje się, że każda plotka zawsze ma w sobie odrobinę prawdy i Pelicans zakontraktowali skrzydłowego, który ma wzmocnić ławkę rezerwowych w tym sezonie i wprowadzić trochę świeżości.

27-letni zawodnik zna się dobrze z Montym Williamsem, gdy grał dla Portland Trail Blazers w sezonie 2009-2010, a gdzie wówczas Monty był asystentem głównego trenera. Dante Cunningham pojawi się w rosterze z numerem #44 i będzie dostępny na dzisiejsze spotkanie z Golden State Warriors. Gracz ma już małe pojęcie o systemie Pelikanów, gdyż wraz z drużyną trenuje od kilkunastu dni i wraz z nią wyleciał na zachodnią część wybrzeża, gdzie Pelicans zmierzą się z Warriors, Clippers oraz Lakers. 

Dante Cunningham z pewnością ma papiery na dobrego zawodnika NBA. W sezonie 2013-14 dla Minnesota Timberwolves rozegrał solidny sezon, wychodząc na boisko 80 razy (w tym 7 w pierwszej piątce). Grał średnio ponad 20 minut i zapisywał przy swoim nazwisku 6.3 punktu, 4.1 zbiórki i 1 asystę. Na kampanię 2014-15 nie został zaproszony przez żadną z drużyn, bardzo prawdopodobne, że jedną z przyczyn były drobne problemy z prawem 27-latka.

Cunningham to mierzący 6-8 niski skrzydłowy/silny skrzydłowy. Jego zadaniem będzie wprowadzenie na parkiet po wejściu z ławki trochę waleczności, zaciętości i zaangażowania. Jest to silny, „długi” i szybki zawodnik, więc będzie w stanie wziąć na siebie również obronę wymagającego skrzydłowego. Przy Tyreke’u Evansie jako niski skrzydłowy Pelicans mieli sporo problemów w obronie tej pozycji, teraz Monty Williamsa będzie miał w swoim składzie kogoś do polepszenia sytuacji.

Skrzydłowy przez 68% czasu w swojej karierze występował na pozycji numer cztery, czego przyczyną jest słaby rzut. W całej swojej karierze trafił zza linii rzutu trzypunktowego zaledwie jeden raz. Nie boi się jednak rzucić z półdystansu i zaatakować obręcz, więc będzie dobrą opcją w lineupie z rzucającymi i rozciągającymi grę zawodnikami.

 

Dante zadebiutuje dzisiaj w Oakland, gdzie może z miejsca dostać kilkanaście minut w swoim debiucie. Monty Williams może wykorzystać nowego zawodnika w rotacji w obronie takich graczy rywala jak Draymond Green czy Harrison Barnes.

Roster liczy na ten moment 14 zawodników.

  • DYoda

    chyba pora na zmianę trenera bo z Williamsem nic już się nie zmieni

  • DYoda

    …. takie mecze mnie dołują … tylko Davis a reszta dramat, jak tak dalej pójdzie to papa playoffs a w przyszłości papa Davis

    • Rydzu

      Jak z CP3…tyle że tam chociaż playoffs były.

      • skinner21

        Były nie tylko PO, ale nawet 2 runda ikapitalna seria z San Antonio i przegrana w 7 meczu u siebie. Paul był wtedy jednym z głownych kandydatów do MVP i był liderem jednej z najlepszych drużyn w regularze.A Davis nawet z dużo lepszymu cyferkami niż Paul nie bedzie raczej kandydatme do MVP liderując ekipie bez wielkich szans na PO

  • Rydzu

    Skrót pierwszej połowy:
    Gra tylko Davis, Evans jest beznadziejny, tak przewidywalny, GSW bronią go i ogólnie w meczu bardzo dobrze (Davis’a również), ale Monty nie potrafi wstawić nikogo za Evansa, nie ma ławki (tak, niestety Anderson też pudłuje), w 2 kwarcie Pels się zwyczajnie kompromitują, rzucając 12 punktów, ławka prezentuje się następująco: Anderson (-10), Salmons (-10), Cunningham (-8), Rivers (-12). GSW gra swoje, bez szału, sporo spudłowali w 1 kwarcie, ale Curry i Thompson dorzucają swoje trójeczki. Obawiam się, że po tych 2 kwartach będzie już ciężko wróćić do gry, jeżeli nikt oprócz Davis’a nie zacznie trafiać.
    Po pierwszej połowie: Pelicans – Warriors 40 – 53

    Minęło 5 minut 3 kwarty no i nie da sie tego ogladac (48 – 67). Evans powinien siedziec od dwóch minut na ławce i już się nie pojawić dzisiaj (jest 1/9 z gry i ma 5 strat).

    • skinner21

      Decyzjii Williamsa chyba nikt nie rozumie i dopóki bedzie na ławce trenerskej to bedzie wystawiał swoich pupilków to nawet świetne mecze Davisa nic nie dadzą i będziemy dostawać w dupę od prawie każdej lepszej ekipy bilans 2-9 z ekipami 50 % i plus a z pozostałych 6 winów najlepsza drużyna ma 33% zwycięstw.
      I tylko dzięki graniu z ogórami mamy jeszcze jako taki bilans a do końca grudnia zapewne tak zleci w dół, że już na PO bedzie za późno

  • PS. Poza Dante Cunninghamem, Pelicans są w zaawansowanych rozmowach negocjacyjnych z Gal Mekelem. Były rozgrywający Dallas Mavericks, którego zwolnili aby ustąpić miejsce JJ Barei. Może być fajnym fitem z ławki.

    Pellies sprawdzali też na treningach Diante Garretta oraz Erica Maynora.