Game #21: Powrót Buddy’ego do Oklahomy, porażka z Thunder

In the Game: Pelicans at Thunder 12-4-16

Jedno zwycięstwo, cztery porażki. Tak wygląda nasz bilans po ostatnich 5 spotkaniach. Po serii zwycięstw, ponownie przychodzi nam zmierzyć się z serią porażek.

Mecz zapowiadał się jako pojedynek dwóch najlepszych strzelców NBA. Lider – Anthony Davis (31.5 pkt na mecz) kontra wicelider tej klasyfikacji – Rusell Westbrook (31.2 pkt na mecz). W starciu tym to Davis zdobył więcej punktów, bo 37 przy 28 Westbrook’a. Davis dorzucił jeszcze 15 zbiórek i 4 bloki, jednak to nie wystarczyło i jego Pelicans ulegli Oklahomie, przegrywając 101-92.

W pierwszej kwarcie Pellies przegrali tylko 3 punktami, jednak nieskuteczna gra w drugiej kwarcie, gdzie Pelikany trafiły tylko 5 rzutów na 25 prób, pozwoliła Oklahomie powiększyć przewagę do 8 punktów (49-41). Tutaj znowu Davis sam musiał nieść na swoich barkach ciężar gry. Z 41 punktów zdobytych w tej części gry, 24 były jego.

W trzeciej kwarcie Thunder rzucali na poziomie 60% co spowodowało, że ich przewaga była już dwucyfrowa. Nie wszystko okazało się jednak stracone, kiedy Buddy Hield, który w czwartej ćwiartce zdobył łącznie 13 punktów, zaczął trafiać rzuty zza łuku, przewaga Thunder zmalała do 4 punktów. Tutaj zawiódł trochę Davis, który w decydującej części gry trafił tylko 2 rzuty na 7 prób. Może wystarczyło dać mu po prostu odpocząć (spędził na parkiecie 42 minuty).

Oprócz 37 punktów AD, może jeszcze cieszyć 16 punktów Buddy’ego i to w ciągu 15 minut gry! Czyżby Hield się odblokował, a może to powrót do stanu gdzie grał w NCAA tak na niego zadziałał? Buddy udowodnił w tym meczu, że warto na niego stawiać, tym bardziej, że ostatnio cały zespół, oprócz jednego zawodnika zawodzi. A poza Davisem i Hieldem… słabo. Z naszej drużyny jeszcze tylko dwóch zawodników zdobyło dwucyfrową liczbę punktów, a byli to Holiday i Moore (po 10 punktów). Hill ponownie pokazał, dlaczego w głosowaniu na naszej stronie, większość wybrała go jako największe rozczarowanie. 1/7 i 5 punktów w ciągu 33 minut gry.. serio?

W ekipie Thunder najlepiej zagrał Westbrook. Oprócz 28 punktów, zaliczył 12 asyst i 17 zbiórek czyli kolejne jego triple-double. Drugim najlepszym zawodnikiem Oklahomy był wchodzący z ławki Enes Kanter, który zakończył mecz z 17 punktami. Dobry występ zaliczył również Victor Oladipo, zdobywając 15 punktów.

Kolejny mecz Pelicans zagrają u siebie z Memphis Grizzlies. Spotkanie odbędzie się dzisiaj w nocy o godzinie 2:00.

  • dalinar85

    Czy ktoś po tym meczu jeszcze wierzy, że Gentry cokolwiek potrafi? Przecież granie Davisem przez ponad 40 minut to totalna kompromitacja. Davis w 4 kwarcie wyglądał naprawdę fatalnie i nic dziwnego, że nie trafiał. Hill na pozycji PF wyglądał fatalnie ( zresztą jak gdziekolwiek poza ławką rezerwowych), nie rozumiem kompletnie czemu tak długo jest na boisku, a grający nieźle Jones czy Moore sporo krócej.
    Kombinuje z ustawieniem pierwszej piątki zmienia Fraziera, Moore’a zamiast zrobić to co dawało efekt czyli pozbyć się z niej Hilla. Przecież statystyka jest porażająca 6-2 z Hillem na ławce i 1-12 jak gra w 1 piątce.

    • Jedyny +, że pod koniec jak już praktycznie przegraliśmy ten mecz to wpuścił Buddy’ego i dał mu pograć. Nawet kilka takich minut pomoże mu się po prostu odblokować. Zwłaszcza, że te kilka airballi, a potem piękne i czyste rzuty, tylko potwierdzają, że ma problemy z głową.

      Po meczach z Clippers, Thunder – teraz gramy z Grizzlies, Sixers, Clippers, Suns, Warriors, Pacers, Rockets i Spurs. Naprawdę ciężki terminarz, a coś czuję, że Gentry’emu znowu robi się ciepło pod tyłkiem.

      • dalinar85

        Na pewno Buddy wreszcie na plusie pokazał, że potrafi rzucać, ale i on odpalił 2-3 bezsensowne rzuty. On od dawna powinien był startować, jeśli nie kosztem Moore’a, który gra przyzwoicie, to na pewno kosztem Hilla. Jakby miał zaufanie to jestem pewny, że by poszło dobrze, a tak nie wiadomo, czy to nie był tylko efekt powrotu do miejsca nauki. Zobaczymy dzisiaj z Memphis.

        Patrząc na terminarz to widzę 3w, 3l i Pacers, Rockets z którymi różnie może być. Chociaż jeśli dalej będzie Hill stratował, a Davis grał po 40 parę minut to może się skończyć max 1-2 zwycięstwami. Co byłoby chyba w sumie całkiem dobre, bo zapewne Gentry by poleciał, a i szansa na tankowanie byłaby spora.