Game #29: Zwycięstwo z Bucks

W Smoothie King Center Pelicans podejmowali dzisiaj drużynę Milwaukee Bucks. Głównym problemem Pels były straty. Łącznie w całym spotkaniu uzbieraliśmy ich 21, z czego aż 17 w ciągu pierwszych trzech kwart. To pokazuje, że w najważniejszym momencie nasza drużyna umiała zminimalizować błędy i ostatecznie wygrać. Na boisku mogliśmy zobaczyć Davisa, który w poprzednim meczu nie wystąpił, co z pewnością również przyczyniło się do  dzisiejszego zwycięstwa.

Defensywa w pierwszej kwarcie nie spisała się najlepiej. Bucks rzucili nam wtedy 37 punktów, w tym 22 z „pomalowanego”. Nasi zawodnicy nie radzili sobie również ze zbiórkami, z czego Bucks skorzystali, kompletując aż 7 ofensywnych zbiórek.

W drugiej kwarcie gra w obronie znacząco się polepszyła. Pelikanom udało się nawet odrobić straty oraz wyjść kilka razy na prowadzenie. Niestety nasi zawodnicy popełniali dużo błędów, przez co na przerwę Bucks i tak schodzili z jednym punktem przewagi.

Przez prawie całą trzecią kwartę Pellies gonili wynik. Do remisu udało się doprowadzić na 40 sekund przed końcem, a prowadzenie osiągnęliśmy 30 sekund później.

Pels długo nie cieszyli się z prowadzenia, bo już na początku czwartej ćwiartki objęli je Bucks. Pelicans wyraźną przewagę zdobyli dopiero na niecałe 3 minuty przed końcem, prowadząc 108-101. Na minutę przed końcową syreną, Bucks zdołali zmniejszyć straty do 4 punktów, jednak trójka Cousinsa zapewniła nam zwycięstwo wynikiem 115-108.

Najlepsi zawodnicy z naszej drużyny to DeMarcus Cosuins (26 punktów, 13 zbiórek i 7 asyst), Anthony Davis (25 punktów, 10 zbiórek) oraz E’Twaun Moore (21 punktów)

W ekipie gości najlepiej zagrał Giannis Antetokounmmpo, który zdobył 32 punkty, 9 zbiórek i 5 przechwytów.

  • Sebastian P.

    Kiedy wreszcie zarząd zrozumie że trzeba zmienić trenera. Mogło być piąte miejsce, za chwilę wypadniemy za pierwszą ósemke.

  • dalinar85

    Ciekawe kiedy Gentry zrozumie, że Holiday powinien siedzieć na ławce w ostatniej akcji meczu. To jest niepojęte jak można w każdym meczu dawać ostatni rzut komuś kto seryjnie w końcówkach zawodzi. Przecież to jest istny sabotaż. Holiday ostatnio gra bardzo dobrze, ale k…. na ostatnią akcję powinien siedzieć na ławce bo kompletnie nie ma jaj w końcówkach. Jeśli dobrze kojarzę mieliśmy w tym sezonie 3 ostatnie akcje przy remisach i zawsze rzucał Holiday zawsze nietrafił, a do tego z Bulls jeszcze dał im kilka sekund na akcję. Równie dobrze może za 3 rzucać Asik bądź Diallo też będzie taki sam efekt.

    • Karol Krol

      Wczoraj obstawialem wygrana z Denver…niestety kolejny mecz przegrany mimo iz bylo juz +18 do przodu.Ile jeszcze takich meczy bedzie przegranych???!!!Przeciez to jest nie pojete aby przegrac wygrany mecz.OKC i Utah juz sa minimalnie za nami a jitro w przypadku ich zwyciestw przeskocza Pels czyli juz beda na 9-ym miejscu.Maaasakra

  • Sebastian P.

    Dziś zobaczymy czy mamy szansę coś ugrać w tym sezonie. Jak wygramy z Denver to zmienimy się na miejsca w tabeli.