Game #38: Bezradność Pelikanów

Pelicans już trzeci raz w sezonie mierzyli się przeciwko Minnesocie Timberwolves. Trzeci mecz i trzecia porażka, gdzie z każdym kolejnym spotkaniem graliśmy coraz gorzej. Zdecydowanie ta drużyna nam nie leży, chociaż w tym przypadku można wymienić wiele ekip… Pellies wrócili tym samym do bilansu 0.500. T-Wolves kontrolowali to spotkanie od początku do końca.

Nasza drużyna nie wykorzystała tego, że Timberwolves grali w formie back-to-back. Zawiodła u nas również skuteczność rzutów za trzy punkty. Na 29 prób tylko 6 było trafionych.

Już od początku musieliśmy gonić wynik. Do końca spotkania to się już nie zmieniło. Po pierwszej kwarcie przegrywaliśmy 36-12.

W drugiej kwarcie przewaga gospodarzy jeszcze bardziej się powiększyła. Na ponad minutę przed przerwą wynosiła ona aż 27 punktów. Pels zdołali jeszcze odrobić kilka punktów i T-Wolves prowadzili „tylko” 21 punktami.

Jakiekolwiek nadzieje na odmienienie losów tego spotkania zostały rozwiane w trzeciej kwarcie. Prowadzenie gospodarzy wynosiło 91-57. Później zespół z Minnesoty zaczął już trochę odpuszczać, mając już zwycięstwo w garści. Trzecia kwarta zakończyła się wynikiem 71-98.

W tym marnym dla nas meczu, czwarta kwarta była najlepsza. Mimo to przewaga gospodarzy nie spadła poniżej 17 punktów. Końcowy wynik : 98-116.

Jeśli chodzi o nasz zespół to najlepiej zagrał DeMarcus Cousins, który zdobył 23 punkty, 15 zbiórek i 5 asyst.

W drużynie Timberwolves aż 3 zawodników zdobyło 20 punktów lub więcej. Byli to: Karl Anthony Towns (21 punktów, 15 zbiórek), Jimmy Butler (21 punktów, 8 asyst) oraz Andrew Wiggins (20 punktów, 8 zbiórek).

 

 

  • Karol Król

    Jest WIN z Detroit , fajny mecz Moore`a. Widac ze ta gra im sie dzisiaj w koncu kleila.Tylko co z Davisem?

  • To co zwykle. Lubię gdy zawodnicy po porażkach są źli, bo wtedy widać, że im zależy. Davis przegrywa ostatnio spotkania dlatego, że rywale pracują na parkiecie więcej niż on. To mi się nie podoba. Już wolę Cousinsa, który wyraźnie jest sfrustrowany wynikami. Ja rozumiem, że Davis ma takie podejście – w końcu to on jest „Ice” w tej parze, ale trochę sportowej złości nie zaszkodzi. Mamba Mentality.

  • Karol Król

    Mecz z Detroit pierwszy z serii o byc albo nie byc …

  • Sebastian P.

    No to Portland zaczyna nam uciekać. Teraz przed nami próba charakterów, albo pokażemy że zaslugujemy na te play-off i wygramy z Detroit,albo być może się do nich dostaniemy ale w bardzo złym stylu.

    • Karol Król

      Portland bez Lillarda ogralo San Antonio bez Leonarda..

  • Rydzu

    Fatalny mecz, nic się nie kleiło, mnóstwo błędów. Niestety wstyd, żeby przegrać w takim stylu. Playoffy nie mają się udać z takim składem, to ma być pewne wejście do grupy najlepszych zespołów. Rozumiem, że nie wygrywamy z GSW czy nawet HOU, ale no z takimi zespołami jak Minnesota trzeba wygrywać albo chociaż nawiązać walkę. Jestem mocno zaniepokojony tym co się ostatnio dzieje. Wierzę nadal w ten skład, ale Gentry musi być zmieniony. Mam też nadzieję, że sprzeczki między chłopakami wynikają z tego, że chcą a nie wychodzi i rodzi się frustracja. Nie rozumiem czemu psizecie, że Davisowi się nie chce – myślę, że to na wyrost stwierdzenie. Niestety moim zdaniem z Townsem Davis wszystkie pojedynki w tym sezonie przegrał.

    • Karol Król

      Jakie sprzeczki ???

      • Rydzu

        Czytałem gdzieś w internecie, że między chłopakami padło wiele mocnych słów po tych przegranych meczach, tzn. że się trochę pokłócili. Czują, że chcą a nie wychodzi i na boisku przy każdym „głupim” zagraniu frustracja tylko rośnie.

  • Sebastian P.

    Tylko po co Cousins bierze się za rozgrywanie jak mamy dwóch rozgrywających w piewszej piątce w tym jednego wybitnego.Z tego straty i kontry. Mam nadzieję że ktoś pójdzie po rozum do glowy i jeszcze przed meczem gwiazd zmieni trenera, zanim nie będzie za późno.

  • Karol Król

    A jak ogolnie chlopcy skomentowalibyscie dzisiejszy mecz z Minnesota?Te nieporozumienia Holidaya z Davisem az prosza sie o trade jednego z nich?Ja naprawde widze ze Davisowi sie juz nie chce!!!Tylko Cousinsowi zalezy…Ja juz dawno mowilem ze to JUZ JEGO DRUZYNA!!!Nowy Orlean jest jego!I obym sie mylil co do Davisa…choc widze co sie dzieje.