Game #44: Wygrany rollecoaster z Clippers

Kiedy New Orleans Pelicans udało się uciec już na 20 punktów w trzeciej kwarcie, wydawało się, że Pelikany wreszcie pokonają z łatwością silnego rywala i w czwartej kwarcie będzie można zacząć myśleć o następnym starciu. Gospodarze z Los Angeles mieli jednak inne plany, a tak duża przewaga zmalała w niemal dwie minuty. W czwartej kwarcie – która miała być spokojna – mieliśmy prawdziwy thriller i walkę o wygraną do ostatnich minut.

Ostatecznie to jednak Pelicans zrehabilitowali się po tym jak zaprzepaścili swoją przewagę i wywieźli z Miasta Aniołów zwycięstwo. Jest to o tyle ważna wygrana, gdyż to pierwszy wygrany mecz z przeciwnikiem z Zachodu na wyjeździe od czasu… pierwszego meczu sezonu w Houston. Pellies wygrali też serię sezonu z LA Clippers, 2-1, więc jakikolwiek tiebreaker pomiędzy tymi drużynami będzie na korzyść Pels.

Do zwycięstwo Pelicans poprowadził Anthony Davis, który po fatalnej pierwszej kwarcie zagrał na poziomie MVP. Mecz zaczął od 5 pudeł z rzędu, kończąc mecz z 46 punktami i 16 zbiórkami. Jego Robinem był dziś Julius Randle – 27 „oczek”, 6 zbiórek i 5 asyst.

Bardzo dobry mecz zagrał też duet Jrue Holiday/Elfrid Payton, który totalnie zamknął Clippers grę. Byli fenomenalni po defensywnej stronie boiska. Do tego Payton dorzucił 11 punktów, 3 asysty i 6 zbiórek. Jrue miał 19 punktów i 8 asyst, będąc na boisku +24. Kosmiczny wynik, biorąc pod uwagę, iż Pelicans wygrali spotkanie zaledwie 121 – 117.

W kryzysie po kontuzjach znajdują się wciąż Nikola Mirotić i E’Twaun Moore. Obaj odczuwają jeszcze ból i widać to po ich grze, gdzie brak agresywności i pewności w swoich poczynaniach. Niko był dzisiaj nawet jeszcze bardziej ograniczony w minutach, niż w ostatnim meczu. Zagrał zaledwie 17 minut i zdobył 0 punktów. Moore, który dręczony jest przez przeróżne kontuzje od końca listopada dzisiaj tylko 3 punkty w blisko 30 minut.

Po stronie Clippers duże problemy stwarzali Montrezl Harrell – 26 punktów i 10 zbiórek oraz Danilo Gallinari – 25 punktów, 5 zbiórek i 6 asyst.

 

Następne spotkanie New Orleans Pelicans odbędzie się przeciwko Golden State Warriors. Istnieje niewielka szansa, że w drużynie Mistrzów NBA zadebiutuje… DeMarcus Cousins.