Game #53: Jazz lepsi od Pels

Po zwycięstwie z Phoenix Suns przyszła kolej na kolejną już porażkę. Tym razem Pellies przegrali z Utah Jazz i to aż 33 punktami.

Zespołowi nie pomógł nawet Anthony Davis, który nieraz wyciągał swoją drużynę z opresji. Dzisiaj zdobył tylko 12 punktów, a na parkiecie spędził 30 minut

Początek nie zapowiadał aż tak ogromnej porażki. W pierwszej kwarcie Pellies zdobyli 25 punktów, natomiast Jazz 32.

Druga połowa była tylko minimalnie lepsza w wykonaniu Utah Jazz. Goście zdobyli tutaj 30 punktów, a Pellies tylko o 2 mniej.

Po pierwszej połowie do odrobienia było 9 punktów. Mogłoby się to udać gdyby Pellies rzucali lepiej. Skuteczność Pelikanów w drugiej połowie wynosiła tylko 29%. To pozwoliło Jazzmanom szybko oddalić się na dużą ilość punktów. Po trzeciej kwarcie przewaga gości wynosiła już 21 punktów.

W czwartej kwarcie na około 7 minut przed końcem, Jazz dobili do 30 punktów przewagi. Ostatecznie spotkanie zakończyło się wynikiem 127-94, chociaż już w trzeciej ćwiartce rezultat był przesądzony.

Najlepiej grającym zawodnikiem Pelicans był Terrence Jones, który zdobył 21 punktów i 8 zbiórek.

Szanse dostał dziś Tim Frazier, który ostatnio dostawał tylko kilka minut w meczu albo nie grał wcale. W tym spotkaniu zagrał 24 minuty, w ciągu których zdobył 11 punktów.

Jazz do zwycięstwa poniósł Joe Johnson. Spotkanie zakończył z 27 punktami. Zaraz za nim znalazł się George Hill, który miał na koncie 19 oczek.

Następny mecz Pelicans rozegrają sobotniej nocy z Timberwolves. Spotkanie o godzinie 2:00.

  • I tak wyglądają nasze mecze przeciwko poważnej drużynie playoffs z Zachodu. Jasny komunikat, co powinniśmy robić w tym sezonie.