Game #68: Słaby występ w San Antonio

Pelicans przegrali 3 z ostatnich 4 spotkań. Zespół z Nowego Orleanu nie dał rady pokonać 3 raz z rzędu w tym sezonie San Antonio Spurs i musieli uznać wyższość rywali z Teksasu. Spurs udowodnili, że u siebie są bardzo trudni do pokonania i odprawili Pellies z kwitkiem 93 – 98. Pelikanom nie udało się wygrać w dniu śmierci ich właściciela.

Spurs przez całe spotkanie kontrolowali spotkanie. Pels udawało się co jakiś czas dochodzić do swoich rywali, ale wyraźnie dochodziło do problemów z koncentracją przez ciągłą walkę z sędziami, którzy prowadzili ten mecz w fatalny sposób. Gra była ostra, ale gwizdków było bardzo mało – przez co cierpiał głównie Anthony Davis. Lider zespołu z New Orleans oraz trener, Alvin Gentry zostali ukarani faulami technicznymi i blisko było nawet ich wyrzucenia.

Ostatecznie, Davis sam wypadł z gry za faule. Pelicans w ostatnich minutach czwartej kwarty udało się jeszcze zagrozić powrotem Ostrogom, ale bez Anthony’ego gra kompletnie się rozsypała. Ofensywa Pellies stanęła, zrobiło się mało miejsca, a fatalny mecz rozgrywał Nikola Mirotić, który nie potrafił w choć najmniejszym stopniu zastąpić Davisa.

Pellies mieli jeszcze szansę w ostatnich sekundach doprowadzić do dogrywki, ale głupi rzut oddał Mirotić, który powinien oddać piłkę i poszukać kolegom lepszej szansy do rzutu. Pels potrzebowali 3 punktów, a Niko rzucał za „2” i w dodatku piłka obiła jedynie bok tablicy.

W porażce Pelicans spora wina sędziów, ale duże błędy popełnił również sztab szkoleniowy z Alvinem Gentry’m na czele. Rajon Rondo wyglądał w tym meczu fatalnie i tylko kiedy pojawiał się na parkiecie, to Spurs wychodzili na spore prowadzenie. Gentry nie wyciągnął żadnych wniosków i Rondo zaczynał czwartą kwartę – to był duży błąd. Rondo był -23 w tym meczu.

Dobry mecz zagrał Ian Clark – 16 punktów z ławki. Swoje momenty miał też Jrue Holiday – 24 punkty, 7 asyst i 8 zbiórek. Anthony Davis miał 21 punktów i 14 zbiórek, ale ten mecz nie należał do niego. Musi wrócić do swojego rytmu, w którym z zimną krwią eliminuje rywali.

Dla Spurs 25 punktów zdobył LaMarcus Aldridge, z którym Pels mieli ogromne problemy, zwłaszcza w pierwszej połowie.

Pelicans przez porażkę z San Antonio spadli już na 6. miejsce w Konferencji Zachodniej. Ostatnie tygodnie zapowiadają się na walkę do wykończenia.