Game #73: Ważne zwycięstwo w Denver

Jeśli Pelicans dalej poważnie myślą o playoffach, to po porażce z Rockets nie było innej możliwości niż zwycięstwo z Denver Nuggets. Tym razem Pelikany nas nie zawiodły, odnotowując wysokie zwycięstwo. Na porażce Nuggets skorzystali Portland Trail Blazers. Teraz to oni zajmują 8. miejsce w Konferencji Zachodniej. Natomiast nasza drużyna cały czas pozostaje na 11. miejscu, jednak dziś przedłużyła swoje nadzieje na awans.

Przed spotkaniem dostaliśmy wiadomość, że z powodu urazu nie wystąpi DeMarcus Cousins. Pellies mają trochę lepszy bilans bez Boogie’go na parkiecie, więc dziś również bez jego pomocy rozprawili się z przeciwnikiem.

Przez pierwsze 3 minuty obie drużyny toczyły równą walkę. Dopiero później Nuggets odskoczyli nam na 7 punktów. Pellies starali się szybko zbliżyć się do rywala, jednak kiedy to się udawało, Nuggets ponownie uciekali i w 7 minucie ich przewaga wynosiła już 9 punktów. W tym momencie Pels wzięli się do roboty. Najpierw trójka Motiejunasa zmniejszyła stratę. Przeciwnicy jednak odpowiedzieli. W ciągu kolejnych kilku minut nasza drużyna doprowadziła do remisu, a w ostatnich sekundach trójka Davisa pozwoliła nam wyjść na prowadzenie.

W drugiej kwarcie Pels kontynuowali swoją dobrą grę, szybko powiększając prowadzenie. Po trójce Fraziera przewaga Pellies wynosiła już 10 punktów. Po krótkim czasie ten sam zawodnik wyprowadził nas na 12-punktowe prowadzenie. Na 3 minuty przed końcem drugiej kwarty Pels prowadzili aż 15 punktami. Taki stan utrzymywał do ostatnich kilkudziesięciu sekund. Przeciwnikom na chwilę udało się zmniejszyć stratę do 13 punktów, lecz odpowiedź Holiday’a sprawiła, że druga kwarta zakończył się wynikiem 55-40.

Po przerwie Pelikany nawet przez chwilę nie zamierzały ustępować, co tylko doprowadziło do 25-punktowej przewagi. Denver nawet nie potrafili zmniejszyć swojej straty i zejść poniżej 20 punktów. Słowo jakie tu pasuje to bezradność wobec świetnie grających Pelikanów. Ostatecznie trzecia kwarta zakończyła się wynikiem 87-59. Aż 28 punktów różnicy! Mecz był już przesądzony.

Czwarta kwarta rozpoczęła się od celnego rzutu Ajincy. W związku z tym nasza przewaga wzrosła do 30 punktów. W skrócie przez cały czas Pelikany dominowały nie dając żadnych szans rywalowi. Spotkanie zakończyło się wynikiem 115-90. Pogrom!!!

Najlepiej zagrał oczywiście Anthony Davis. Dziś zagrał „tylko” 28 minut lecz to nie przeszkodziło mu w zdobyciu 31 punktów i 15 zbiórek.

W drużynie Nuggets najwięcej punktów zdobył Mason Plumlee, który miał ich na koncie 16.

Następne spotkanie Pellies zagrają dzisiejszej nocy o godz. 4:30. Przeciwnikiem będzie Utah Jazz.

 

  • mike

    Naprawdę dziwny ten sezon. Po pierwszych dwóch tygodniach już były myśli o tankowaniu i rozmowy o drafcie, a na finiszu ciągle walczymy o PO, mimo kiepściutkiego bilansu… I żeby było jeszcze zabawniej, nawet nie wiadomo czy lepiej dla drużyny będzie PO osiągnąć, czy nie ( ewentualny kopniak dla Gentrego ).