Gentry: Rondo będzie naszym pierwszym rozgrywającym

Rajon Rondo nowym zawodnikiem New Orleans Pelicans. 31-latek nie ma za sobą najbardziej udanego sezonu w barwach Chicago Bulls i wielu uważało, że Rondo przychodzi do Luizjany jako pierwszy zmiennik Jrue Holidaya. Nic bardziej mylnego. Alvin Gentry ma zupełnie inny plan, gdzie to właśnie Rajon będzie pierwszym rozgrywającym Pelicans i dyrygentem gry.

Trener Pelicans podczas jednej z ostatnich rozmów wyjawił swój pomysł gry na następny sezon. Początkowo wydawało się, że to Boogie Cousins stanie się wysokim rozgrywającym i będzie uruchamiał swoich kolegów z drużyny. Zwłaszcza po tym, jak zespół zatrudnił Chrisa Fincha, który w ostatnim roku tej samej rzeczy dokonał z Nikolą Jokiciem i eksperyment ten okazał się strzałem w dziesiątkę.

Ta koncepcja zginęła jednak wraz z zatrudnieniem Rondo, który pomimo wieku i ostatnich zatargów czy to w szatni, czy z trenerami – wciąż jest uznawany za jednego z najlepszych dostarczycieli piłki w lidze. Pojawia się więc pytanie – dlaczego Pelicans postanowili dawać aż 125 mln $ dla Jrue Holidaya, jeśli ten nie będzie ich pierwszym wyborem na pozycji rozgrywającego. Otóż, od jakiegoś czasu Jrue przestał być postrzegany jako rozgrywający. Jego gra zmieniła się, a Alvin Gentry widzi jego braki jeśli chodzi o podawanie piłki i kreowanie akcji.

Wielokrotnie można było zauważyć jak Holiday pomija swoich kolegów z drużyny i boi się rozdawać piłkę w ryzykownych sytuacjach. Jrue nie ufa swojemu podaniu w 100%, a ktoś taki nie może odpowiadać za uruchamianie DeMarcusa Cousinsa i Anthony’ego Davisa, którzy po prostu muszą dostawać piłkę w odpowiednim czasie i w odpowiednim miejscu. Zwłaszcza po przyjściu Cousinsa, efektywność Jrue na pozycji PG mocno zmalała i nie potrafił on znaleźć odpowiedniego języka z DMC.

Scott Kushner podał na Twitterze statystykę, kiedy to Jrue po transferze Cousinsa do Nowego Orleanu zaczynał mecz jako rozgrywający i rzucający obrońca. Spójrzcie na różnicę.

SG, 10 startów, 14.8ppg, 44% FG, 40% 3pt, 7.5 ast, 1.7 TO
PG, 12 startów, 13.7ppg, 41% FG, 24% 3pt, 6.5 ast, 3.4 TO

Jrue po prostu lepiej czuje się jako „dwójka”, kiedy może szukać odpowiedniego miejsca dla siebie na boisku, dostać piłkę i wówczas zdobywać punkty, lub pomóc koledze. Rajon Rondo mu w tym doskonale pomoże i zdejmie z Holidaya odpowiedzialność kreowania gry.

Inna sprawa to komunikacja. DeMarcus Cousins doskonale zna się z Rondo jeszcze z czasów gry w Sacramento. Pomiędzy tymi dwoma graczami istnieje wspaniała chemia, świetnie się rozumieją i po prostu lubią. Wydaje się być świetnym pomysłem, jeśli cała czwórka (włączając Davisa i Holidaya) rozpocznie mecz wspólnie, a następnie rotując minutami będziemy oglądać w akcji dużo gry dwójkowej, gdzie Rondo dostarcza piłkę Cousinsowi, a Holiday współpracuje z Davisem. To chyba brzmi nieźle?

I jeśli ktoś wciąż uważa, że transfer Rajona Rondo do Nowego Orleanu nie ma sensu, bo odbiera to minuty Holidaya na rozegraniu, który właśnie za to bierze kasę – to widocznie nie oglądał Pelicans w zeszłym sezonie. Bo jest to po prostu bzdura.

  • mike

    Hmmm, czy tylko mnie przypomina to układ z czasów Davisa ( ale Barona ;P )? Też wtedy mieliśmy teoretycznie dwie jedynki, ale pogodzono to przesuwając Wesleya na dwójkę, żeby grał obok Davisa, który był jednak znacznie lepszym PG. Bardzo fajnie to funkcjonowało i mieliśmy niezłe rezultaty. Liczę, że taka zagrywka ponownie się opłaci. Zwłaszcza, że teraz mamy DMC i AD 😉