Greg Stiemsma z wielkimi ambicjami na nadchodzący sezon

http://imgick.nola.com/home/nola-media/pgmain/img/tpphotos/photo/2013/09/-b8a91089eabb2fec.JPGWczoraj, 11 września, New Orleans Pelicans zorganizowali krótką konferencję prasową, na której przedstawieni zostali nowi zawodnicy Pelikanów – specjalista od „trójek, Anthony Morrow, oraz skupiający się na grze w defensywie, Greg Stiemsma. Oboje mówili o tym, że bardzo cieszą się z dołączenia do klubu, który ma tak ogromny potencjał, mówiąc przy tym również, że bardzo podoba im się miasto i standardowo nie zabrakło wychwalania lokalnego jedzenia.

Były zawodnik m.in. Dallas Mavericks czy New Jersey Nets cieszył się przede wszystkim z tego, że w drużynie z Nowego Orleanu jest tak wielu zawodników, którzy straszą obrońców drużyny przeciwnej penetracjami, które natychmiastowo robią więcej miejsca zza łukiem dla zawodników jakim jest Anthony Morrow. Wspomniał również o tym, że czeka z niecierpliwością na wspólne treningi z Monty’m Williamsem, którego schematy i sposób uczenia gry obronnej porównał do Avery’ego Johnsona – byłego trenera Nets.Morrow na pytanie z kim chce najbardziej zagrać na parkiecie odpowiedział krótko: Jrue Holiday’em, którego uważa za znakomitego rozgrywającego.

Bardzo ciekawe słowa wypowiedział jednak Greg Stiemsma. Pozyskany z rynku wolnych agentów były środkowy Minnesoty Timberwolves stwierdził, że jego pierwszym celem na nadchodzącą kampanię 2013-14 jest zostanie pierwszym centrem zespołu.

– Mam dużą szansę na to, aby wychodzić w pierwszej piątce. Będę walczył o to miejsce podczas obozu przygotowawczego i mam nadzieję, że mi się to uda.” – mówił 

Monty Williams ma bardzo ciężkie kilka tygodni przed sobą i trudne decyzje do podjęcia. Pierwsza piątka wydaje się sprawą zupełnie niejasną. O ile pozycje startowe dwóch graczy wydają się rzeczą pewną (Jrue Holiday i Anthony Davis) to pozostałe pozycje pozostają nieobsadzone.

Bardzo prawdopodobne, że trener z Anthonym Davisem zestawi Ryana Andersona, który będzie idealnym graczem rozciągającym grę. Nie powinno jednak nikogo zdziwić jeżeli Monty Williams stwierdzi, że 20-latek nie nadaje się na środkowego i ustawi obok niego Jasona Smitha, Jeffa Witheya czy Grega Stiemsmę. Taka opcja również wydaje się bardzo dobra, bowiem stworzyliby znakomitą defensywną parę, a punkty i tak byłoby komu zdobywać – Eric Gordon, Jrue Holiday, Tyreke Evans czy Austin Rivers.

Podobny problem wydaje się na pozycji niskiego skrzydłowego, gdzie do tej pory występował Al-Farouq Aminu. Nigeryjczyk nie gwarantował jednak póki co nic więcej niż dobra obrona i świetne umiejętności na „tablicach”. Wydawać się być może, że Monty Williams chciałby dysponować na tej pozycji graczem, który dobrze spisuje się po obu stronach parkietu, kogoś kto może zagrozić również swoim rzutem. O pozycję startera być się z Aminu mogą Anthony Morrow czy nawet Tyreke Evans, który powinien się przygotować na rozrzucenie na pozycjach od 1 do 3.

Jak wyglądać będzie pierwsza piątka i cała rotacja Pelikanów w sezonie 2013-14 nie wie jeszcze nawet sam Monty Williams. Pewne jest jednak to, że drużyna z Nowego Orleanu będzie jedną z tych dla których warto będzie zarwać noc i obejrzeć potencjał tej młodej ekipy. Nie jest bowiem tajemnicą, że Pelicans mając w składzie Anthony’ego Davisa, Tyreke’a Evansa, Erica Gordona i Jrue Holidaya Pelicans są „fun to watch”.

  • mike

    Myślę, że przy obecnym składzie i mocnym obwodzie, Aminu spokojnie może grać w pierwszej piątce. Ważne żeby dobrze bronił, walczył na tablicach i biegał do kontry, czyli to samo co robił do tej pory, tyle że tym razem, to powinno wystarczyć. Do zdobywania punktów chętni są.
    Holiday, Gordon, Aminu, Davis, Smith – całkiem nieźle się to prezentuje. Niech tylko Gordon nie schodzi poniżej pewnego poziomu, no i Smith musi podołać wyzwaniu gry na środku. Jestem dobrej myśli, jak zawsze 😉