Historyczny dzień dla Thunder, kolejna porażka Hornets

Kto przyszedł w czwartek do Chesapeake Energy Arena, z pewnością nie mógł narzekać. Kibice zgromadzeni w hali obejrzeli bardzo ciekawe widowisko, a ostatecznie zwycięstwo odnieśli ich pupile. Hornets doznali dziewiątej porażki z rzędu i z bilansem 3-15 plasują się na ostatnim miejscu w swojej konferencji. Thunder ostatecznie wygrali 101:91.

Co się dzieje z Nowym Orleanem? To pytanie zadaje sobie z pewnością coraz większa liczba osób. Zespół, który w tamtym roku awansował do PO i nawiązywał równorzędną walkę z Los Angeles Lakers, w tym sezonie nie potrafi wygrać spotkania. Chwila! Zapomniałem, że nie mamy już dwóch dawnych podstawowych zawodników , jakimi byli: Chris Paul i David West. Najprawdopodobniej ta para robiła tak wyraźną różnicę. No cóż, jest za to Kaman, Aminu i Eric Gordon. Gordon, który opuści kolejne 3 tygodnie z powodu kontuzji kolana… Jeśli nic się nie zmieni, to Hornets zostanie walka o jak najwyższe picki w przyszłorocznym, podobno mocnym drafcie. Przypominam, że do klubu z Luizjany należy jeszcze pick Minnesoty. Przejdźmy jednak do dzisiejszego spotkania.

W mecz znakomicie weszli gospodarze, którzy od razu zaliczyli run 6-0. Po celnych rzutach Jack’a i Okafora mecz powoli się wyrównywał. W końcówce dał znać o sobie James Harden, który wszedł z ławki, a następnie zdobył 4 punkty. Buzzer na zakończenie 1. kwarty Jacksona i Thunder prowadzą 30-22.

Druga i trzecia odsłona tego pojedynku była bardzo wyrównana.Żadna z drużyn nie umiała przechylić szali na swoją korzyść,co przed 4. kwartą zapowiadało spore emocje. W pewnym momencie mieliśmy nawet wynik 83-81 dla gospodarzy, ale wtedy pojawił się Russel Westbrook, który wjazdem pod kosz i bank shot’em pozwolił odskoczyć na bezpieczną przewagę. Tak blisko „Szerszenie” tej nocy już nie byli.

W końcówce ciężar zdobywania punktów wziął na siebie nie kto inny tylko Kevin Durant. To on ostatecznie swoimi celnymi rzutami przypieczętował 15. zwycięstwo w sezonie. Czwarte starcie zakończyło się wynikiem 23-20, a „Grzmoty” wygrały ostatecznie 101-91.

Najlepsze zawody w swojej krótkiej karierze w NBA rozegrał dziś Gustavo Ayon. Meksykanin trafił 8 z 10 rzutów z gry, zebrał 2 piłki i zanotował 3 przechwyty. Kolejnym  godnym wyróżnienia graczem  jest Carl Ladnry, który w 27 minut uzbierał 15 punktów i 4 zbiórki, z czego trafił 100% prób z linii rzutów wolnych, a było ich 11.

Najlepszym strzelcem okazał się po raz kolejny Jarrett Jack . Gracz, który rok temu przyćmiony blaskiem Paula dostawał bardzo mało minut i niczym nie różnił się od przeciętnego, np. Carlos’a Arroyo. W tym roku (moim zdaniem) poczynił jeden z większych postępów spośród zawodników najlepszej ligi na świecie. Dziś nie wyglądało to jednak tak kolorowo. Rozgrywający Hornets rzucał na kiepskiej skuteczność (6-14), stąd dzisiejszego występu do pełni udanych zaliczyć nie może.

Zawiódł po raz kolejny Trevor Ariza, który po kontuzji wyraźnie obniżył swoje „loty”. Jeśli jestem już przy drużynie z Luizjany, to nikomu nie może umknąć kapitalny blok na Durancie, założony przez Jasona Smith’a, ów blok do zobaczenia na końcu.

Co do Thunder to nie ma co się rozpisywać. Kevin Durant przyzwyczaił już swoich fanów do rzucania 25 punktów, 9-13 z gry, zbierania 7 piłek i rozdawania 4 asyst. James Harden jak zawsze dał świeżość z ławki, dziś 18 punktów. Obudził się Serge Ibaka. Zawodnik z hiszpańskim obywatelstwem zdobył dziś 14 punktów i zebrał 7 piłek, a wszystko na wysokim procencie 7-11 rzutów z gry. Kiepskie spotkanie rozegrał natomiast Westbrook, u którego od początku meczu widać było sporą niemoc strzelecką. Russel trafił zaledwie 4 na 14 oddanych prób, stracił też 7 piłek. Nie przeszkodziło mu to jednak w zdobyciu 14 punktów i w końcówce trafieniu 4 najważniejszych punktów.
Statystyki i ciekawostki:

*Oklahoma z bilansem 15-3, dzięki porażce Bulls stała się samodzielnym liderem NBA;
*Hornets rzucili tej nocy zaledwie 7 razy zza łuku, trafiając raz;
*Thunder oddali zaledwie 64 rzuty z gry, trafili natomiast 28-33 osobistych;
*Thunder stracili 21 piłek, przy 17 gości;
*Daequan Cook przez 14 minut trafił 3-3 rzuty za 3;
*Hornets są ex aequo z Wizards , najgorszym zespołem biegającym po parkietach NBA.

Skrót wideo:

 

Jason Smith block Kevin Durant dunk!

  • mike

    Wielkie dzięki. Korzystałem w sumie tylko z soccer-live’a, wieczorkiem sprawdzę sobie pozostałe strony. A co do league pass, też byłem tym zainteresowany, ale prawie cztery stówki za sezon…. póki co sobie odpuściłem.

  • mike

    Kurde nie oglądałem meczu, bo nie mogłem znaleźć :/ Tyle, że ja mecze online oglądam dopiero od niedawna, więc może ktoś bardziej doświadczony wyciągnie pomocną dłoń 🙂 Bo dzisiejszego spotkania też nie widzę w programie na 28.01 Jeżeli to nie tajemnica, to gdzie Wy oglądacie mecze?

    • Ja osobiście mam wykupiony League Pass, ale jak oglądałem jeszcze przez streamy to używałem kilku linków:
      atdhenet.tv, soccer-live.pl, firstrow.tv, nbaliveonline.com, onlinestream.pl, meczyki.pl, sportlemon.tv, rojadirecta.me.

      Mam nadzieję, że trochę pomogłem 🙂