Hornets odnoszą dwudzieste zwycięstwo w sezonie!

”Szerszenie” z Nowego Orleanu minionej nocy podejmowały we własnej hali Sacramento Kings. Przed tym spotkaniem Hornets przegrali kolejne trzy spotkania, a ich rywale dwa, więc ktoś tą passę musiał zakończyć. Na nasze szczęście górą byli gospodarze wygrywając 110:95 a najlepszy na parkiecie Anthony Davis zanotował 20 punktów i 8 zbiórek.

Mecz przebiegał dość wyrównanie, dopiero ostatnia kwarta przechyliła szale zwycięstwa na korzyść Hornets, którzy odnieśli dwudzieste zwycięstwo w tym sezonie.

Pierwsze minuty to drobna przewaga Hornets głównie za sprawą Erica Gordona. Obie drużyny grało bardzo ostrożnie, próbując nie popełniać błędów w defensywie.

Widać było, że Kings odrobili lekcje z poprzedniego spotkania i robili wszystko co w ich mocy aby zatrzymać rzutów zza łuku głownie wykonywanych przez Andersona. Po pierwszych 12 minutach wynik na tablicy 30:27 dla gospodarzy.

Druga kwarta należała do rookie Anthony’ego Davisa, który szalał niesamowicie na tablicach wykonując efektowne wsady. Warto pochwalić Greivisa Vasqueza, Wenezuelski rozgrywający świetnie ”obsługiwał” podaniami Davisa a ten z łatwością zdobywał kolejne punkty.

Trzecia odsłona podobnie jak 21 Stycznia zaczęła się od przewagi Kings. Za sprawą rzutów za trzy punktowych Johna Salmonsa goście zbliżyli się nawet do 2 punktów straty i to zapowiadało fenomenalną ostatnią kwartę.

Końcówka należała jednak do gospodarzy, którzy nie dali wydrzeć sobie zwycięstwa głownie dzieki rzutom Ryana Andersona. Były zawodnik Orlando Magic trafił 2 trójki pozbawiając złudzeń w tym meczu kto jest lepszy i ostatecznie Hornets zwyciężyli 110:95.

Boxscore

Najskuteczniejszy dziś był wspominamy już Anthony Davis (20 punktów, 8 zbiórek i 1 asysta). Świetny mecz zagrał ponownie Greivis Vasquez notując double-double ( 12 punktów, 13 asyst, 5 zbiórek).

Eric Gordon dorzucił 17 oczek oraz 8 kluczowych podań. Podwójna liczbę punktów zanotowali Robin Lopez (12), Ryan Anderson (17) oraz Roger Mason (12). Pozostali : Aminu (4), Rivers (5), Smith (8), Roberts (2)

W ekipie gości zadebiutował nowy gracz pozyskany z Houston Rockets Patrick Patterson. Spędził na parkiecie zaledwie 2 minuty zdobywając pierwsze dwa punkty dla Kings.

Po stronie Kings każdy z wyjściowej piątki zdobył minimum 10 pkt. Najlepsze zawody rozegrał jednak John Salmons ( 18 punktów, 3 asysty i 3 zbiórki) oraz rozgrywający Isaiah Thomas ( 16 pkt, 5 asyst, 3 zbiórki).

Center DeMarcus Cousins mecz zakończył z double-double na poziomie 16 punktów i 10 zbiórek. 16 pkt dorzucił Jason Thompson. Były zawodnik New Orleans Hornets, a obecnie rezerwowy Sacramento Kings Marcus Thornton był najlepszym zmiennikiem gości ( 12 pkt, 3 asysty, 4 zbiórki).

Ciekawostka

”Szerszenie” w ostatnich tygodniach mocno poprawiły grę w ofensywie. To już trzecia spotkanie z rzędu gdzie uzyskują ponad 100 punktów na koniec.

Kolejnym rywalem będą Brooklyn Nets. Spotkanie odbędzie się już we wtorek o 2:00!

  • Marios

    wow 20sta wygrana pora otwierzyć szampana :]

  • Marios

    wow 20sta wygrana pora otwierać szampana :]