Kamieński: Bój o Playoffs trwa – Pelicans, Nuggets czy Blazers?

Sezon 2016-17 to prawdziwy emocjonalny rollercoaster dla fanów New Orleans Pelicans. Każdy podchodził do trwającej już kampanii z wielkimi nadziejami na Playoffs. Podczas gdy Anthony Davis szalał na parkiecie i zapisywał przy swoim nazwisku kosmiczne cyferki, jego drużyna przegrywała i nie była w stanie nawiązać walki z czołówką Konferencji Zachodniej.

Wydawało się, że podczas przerwy na All-Star Game skończyły się marzenia o starcie w fazie posezonowej. Pelicans z bilansem 23-34 mieli do zajmujących 8. miejsce Nuggets 4 spotkania straty. Wówczas doszło do czegoś niezwykłego – sezon Pellies wznowił transfer DeMarcusa Cousinsa do Nowego Orleanu i wraz 25 meczami do końca, w Big Easy znów zrobiło się głośno o Playoffs.

Kiedy jednak dokonujesz wymiany w trakcie sezonu, pozbywasz się wielu role-players i starasz się skleić zespół wokół dwóch graczy, to cóż, jest to ciężkie. I to pokazały początki nowej „ery” Pelicans. Drużyna Alvina Gentry’ego grała zdecydowanie lepiej, gdy Cousinsa nie było na parkiecie. Jego gra wciąż potrzebowała sporej przemiany, aby dobrze funkcjonować obok Anthony’ego Davisa.

W tym tygodniu zaczęło się to jednak zmieniać. Davis i Cousins świetnie współgrają na boisku, uzupełniają się nawzajem i ciągną zespół z New Orleans. Kiedy Anthony ma słabszą kwartę, wtedy do gry wchodzi DeMarcus. I tak to działa również w drugą stronę.

Pelicans wygrali 4 z ostatni 5 spotkań i nieoczekiwanie wrócili do gry o Playoffs. To wciąż mało prawdopodobne, ale już nie takie rzeczy widziało się w NBA i nie takie rzeczy robili Pellies. Przed zwycięskim spotkaniem z Memphis Grizzlies, Pels mieli 4 spotkania straty do Nuggets i 11 do rozegrania. Ostatni zespół Pelicans, który dotarł do Playoffs miał na 11 spotkań do końca aż 5 meczów straty. Tak więc – zdecydowanie można to zrobić.

W grze o Playoffs znajdują się przede wszystkim Denver Nuggets i Portland Trail Blazers. Gdzieś tam wszystkim po piętach depczą również Dallas Mavericks, których ja osobiście już jednak skreślam. Okaże się, czy miałem rację 🙂 Sprawdźmy kto teoretycznie ma największe szanse, aby osiągnąć ten cel i co mówi nam ich terminarz.

#11 New Orleans Pelicans, 30-41
Szanse na Playoffs:
Basketball-reference – 1.7%
ESPN – 0.7%
FiveThirtyEight – 2%

Pelicans podchodzą do najważniejszego etapu sezonu, jako odrodzona ekipa. Zostali wzmocnieni transferem DeMarcusa Cousinsa i chcą za wszelką cenę pokazać mu, że Nowy Orlean to miejsce, gdzie wspólnie z Anthonym Davisem, może odnosić sukcesy. To również moment, w który można dać sygnał tegorocznym wolnym agentom, aby dołączyć do tego specjalnego projektu.

O zwycięstwa Pelicans będą się bić za wszelką cenę. O posadę walczy przede wszystkim Alvin Gentry, który według raportów, siedzi na bardzo gorącym stołku. Jeśli Gentry nie pokaże znaczącego progresu w grze swojej drużyny – pożegna się z pracą. Pellies w aktualnej sytuacji nie mają już również innego wyboru, jak przegrywanie. Po ostatniej serii zwycięstw ich pick powędrował znacznie niżej w hierarchii i szanse na jego zatrzymanie (przypomnijmy, że jest chroniony w top3 – inaczej trafia do Kings) są minimalne.

Pelicans do końca sezonu zostało 11 spotkań:

@Rockets – w tym sezonie przeciwko Rakietom są 1-2, ostatnio odniesione zwycięstwo otarło się o blowout. Ekipa D’Antoniego twardo stoi przy tym, że nie mają zamiaru oszczędzać swoich graczy. Są jednak pewniakami do top3, a gra run’n’gun bardzo męczy. To możliwe, że Harden dostanie odpoczynek.
@Nuggets – kluczowe mecze. Pelicans tracą do Denver 4 spotkania, a do końca sezonu spotkają się ze sobą jeszcze w 3 bezpośrednich starciach. Ktoś tutaj będzie musiał przegrać, z czego najbardziej cieszą się pewnie w Portland.
@Jazz – ostatnie z 3 wyjazdowych spotkań z rzędu i to w back-to-back. Pelicans nie potrafią grać przeciwko tej drużynie, Rudy Gobert to defensywny stoper na ofensywny duet Davis-Cousins. Utah zaliczają aktualnie jednak dołek (3 porażki z rzędu). Zwycięstwo mimo wszystko bardzo wątpliwe.
Mavericks – może się wydawać, że to ten mecz, gdzie Pelicans powinni złapać nieco oddechu. Drużyna Gentry’ego to po prostu ekipa lepsza. Cousins-Davis zdominowali ich ostatni mecz z Mavs i tutaj możemy spodziewać się powtórki, już na własnym parkiecie.
Kings – pierwszy mecz DeMarcusa ze swoim byłym klubem, który znajduje się w all-tank mode. Easy win.
Bulls – w Chicago wciąż walczą o Playoffs. Grają jednak bez Wade’a, a ich gra i drużyna wydaje się być w rozsypce. Pelicans powinni wygrać to spotkanie u siebie.
Nuggets – drugie starcie, tym razem u siebie w domu. Na tym etapie może już być pozamiatana gra o Playoffs, ale może również dojść do sytuacji, w której ten mecz będzie wojną totalną. Ostatnie spotkanie pomiędzy tymi drużynami w Nowym Orleanie wygrali Nuggets, na rozpoczęcie sezonu.
@Nuggets – dwa dni przerwy i wyjazd do Denver. Uła.
@Warriors  – spotkanie w back-to-back przeciwko Warriors, w Oakland. Warriors będą bez Duranta i podczas 3-dniowej przerwy. Możliwe, że przed końcem sezonu będą chcieli oszczędzać swoich graczy. Z pewnością wiele będzie zależeć od tego jak ułoży się sytuacja na przodzie tabeli.
@Lakers – wyjazdowe spotkanie w Los Angeles, gdzie podobnie jak Kings, trwa misja tankowania. Łatwe zwycięstwo.
@Blazers – ciężki teren, bo w Portland zawsze gra się ciężko. Blazers mogą być w tym momencie już w Playoffs, lub grać o życie w starciu z Pels. Kluczowy mecz.

Biorąc pod uwagę terminarz Pelicans stawiam, że w ostatnich 11 spotkaniach osiągną bilans w okolicach 6-5, lub 7-4. Kluczowe okażą się 3 starcia z Denver Nuggets i zamykające sezon – z Portland Trail Blazers.

Ostateczny bilans to najprawdopodobniej 37-45.

#8 Denver Nuggets, 33-37
Szanse na Playoffs:
Basketball-reference – 57.7%
ESPN – 33.5%
FiveThirtyEight – 30%

Nuggets już od dłuższego czasu znajdują się na 8 miejscu Konferencji Zachodniej i nie chcą oddać startu w Playoffs. Fantastyczny sezon rozgrywa dla nich Nikola Jokić, który zapowiada się na topowego zawodnik ligi. Już teraz jest w stanie notować średnie w okolicach triple-double i dominować spotkania, a ma dopiero 22 lata.

To już doświadczony zespół, wsparty młodzieżą. W ich przypadku trzeba im oddać, że wygrywali te spotkania, które wygrać należało. Brakuje im jednak kilku klasowych zawodników, którzy byliby w stanie pociągnąć ten zespół w meczach z lepszymi ekipami. Starali się wzmocnić przed starciami z Pelicans i ściągnęli do siebie Masona Plumlee, który nieźle wkomponował się w zespół. Ich wymianę można jednak uznać za mało udaną, gdyż do Portland odesłali jeszcze lepiej spisującego się Jusufa Nurkicia, wraz z pickiem w pierwszej rundzie. Teraz Nurkić wraz z Blazers są bardzo blisko Nuggets.

Do końca sezonu Denver pozostało 12 spotkań:

Cavaliers – wiele zależy od tego, czy Cleveland będą oszczędzać swoich zawodników. W ostatnich dniach LeBron i spółka dostawali jednak sporo wolnego, a wobec aktualnego bilansu – Cavs mogą chcieć dokończyć ten sezon z przytupem.
@Pacers – ostatni mecz z Indianą, Nuggets wygrali 140 – 112 w Londynie. Nie potrafię wziąć więc tego starcia na poważnie. Pacers są ostatnio w gazie i walczą ostro o wysoką pozycję w Playoffs na Wschodzie. Będą piekielnie trudni do pokonania na własnym terenie.
Pelicans
@Blazers
 spotkanie z serii „być albo nie być”. Nuggets są 1-2 w sezonie przeciwko Portland, z czego jedna z porażek odbyła się po dogrywce. Te drużyny zawsze rozgrywają bardzo ofensywne i zacięte boje. Będzie co oglądać. Stawiam jednak na zwycięstwo Blazers.
@Hornets – w Charlotte nie wygrywa się łatwo, Hornets są u siebie 20-15 i wciąż wierzą tam w Playoffs.
@Heat – zespół Erika Spoelstry ostro walczy o pierwszą ósemkę na Wschodzie, a u siebie w Miami są 21-15. Najlepszy team NBA w 2017 roku.
@Pelicans
@Rockets
– kolejny wyjazdowy mecz, dodatkowo drugi mecz w back-to-back. Nuggets są przeciwko Rockets w tym sezonie 0-3.
Pelicans
Thunder
– 0-2 przeciwko OKC w tym sezonie. Russell Westbrook na misji MVP i wysokiego miejsca w PO.
@Mavericks – Nikola Jokić powinien zdominować ten mecz, Nuggets mają więcej talentu. Easy win.
@Thunder – mecz w back-to-back, rewanżowe starcie z Westbrookiem u siebie. Thunder są 26-10 w Oklahoma City.

Wydaje się, że ekipa z Denver ma najtrudniejszy terminarz do końca sezonu. Bezpośrednie starcia z Pelicans oraz Blazers. Żadnych spotkań, w których będą zdecydowanymi faworytami. Żadnych ekip tankujących. Również dwa mecze w back-to-back.

Typ to 3-9 w ostatnich meczach i ostateczny bilans 36-46.

#9 Portland Trail Blazers, 32-38
Szanse na Playoffs:
Basketball-reference – 38.5%
ESPN – 64%
FiveThirtyEight – 66%

Jedno z największych rozczarować trwającego sezonu. Byli typowani na drużynę, która może powalczyć o top4 Konferencji Zachodniej. Ostatecznie jednak okazało się, że ich fenomenalny poprzedni rok podchodził nieco pod „fluke”, a ich letnie transfery to totalne niewypały. C.J. McCollum i Damian Lillard ciągnęli ten zespół na swoich barkach, ale nawet gdy potrafi rozstrzelać drużynę, to dawali sobie wrzucać znacznie więcej punktów.

Ich ostatnie tygodnie wyglądają już jednak nieco lepiej. W ostatnich 11 spotkaniach zdołali osiągnąć bilans 8-3 i wrócili z przytupem do pościgu za Denver Nuggets. To wciąż jednak bardzo nieprzewidywalna drużyna, która potrafi rozbijać Thunder, czy Spurs, a następnej nocy przegrać ze słabszą ekipą. Ostatni ich mecz to porażka z Milwaukee Bucks.

Do końca sezonu zostało im 12 spotkań:

Knicks – easy win.
Timberwolves – mecz z Wolves u siebie to ciężki orzech do zgryzienia. T-Wolves znajdują się ostatnio w dołku i jak co roku więcej wskazuje na to, że w Minnesocie znów będą rozmyślać nad wyborem w drafcie, niż nad Playoffs. Jeśli jednak KAT odpali, to w Portland mogą mieć problemy.
@Lakers – mecz w back-to-back, który może pokrzyżować plany Blazers. Lakers są co prawda w tank-mode, ale u siebie mogą pokusić się o zwycięstwo. Ważny mecz dla PTB.
Nuggets
Rockets
– Blazers są 0-2 przeciwko Houston w tym sezonie. Jeśli James Harden i spółka wybiegną w optymalnym ustawieniu to powinni poradzić sobie w Portland. Istnieje jednak spora szansa, że będą chcieli oszczędzać swoich graczy.
Suns – easy win.
@Timberwolves – podobnie jak mecz w Los Angeles – Wolves mogą chcieć wygrać u siebie.
@Jazz – drugie spotkanie w back-to-back przeciwko jednej z najlepszych obron w NBA. To nie może być łatwy mecz. Najprawdopodobniej porażka z walczącymi o wysoką lokatę Utah.
Timberwolves – trzecie spotkanie z Minnesotą w ciągu 2 tygodni.
Jazz – rewanż z Utah u siebie, bardzo ważny mecz w kontekście Playoffs.
Spurs – San Antonio przyjeżdżają do Portland w ostatnich dniach sezonu i to zawsze jest szansa na wyciągnięcie zwycięstwa. Pop może odpuścić końcówkę, lub wciąż walczyć do końca o wysoki bilans i potencjalne zwycięstwo Konferencji. Blazers są 1-2 w sezonie przeciwko Spurs.
Pelicans

Najwięcej spotkań do rozegrania u siebie i potencjalnie najłatwiejszy terminarz do końca sezonu. Aż trzy mecze z Timberwolves, po jednym z tankującymi Lakers i Knicks. Powinno być łatwo.

Obstawiam 6-6 na koniec sezonu i ostatecznie bilans 38-44.

Mój typ:
#8 Portland Trail Blazers z bilansem 38-44
#9 New Orleans Pelicans z bilansem 37-45
#10 Denver Nuggets z bilansem 36-46

Jak sami jednak widzicie – końcówka sezonu będzie prawdziwą wojną o wejście do Playoffs i potencjalnie szybką porażkę przeciwko San Antonio Spurs/Golden State Warriors. Według terminarzu, aktualnej formy – wszystko może rozstrzygnąć się w okolicach 1-2 zwycięstw. Kevin Garnett powiedziałby, że anything is possible.

  • dalinar85

    Bardzo dobra i trafna analiza wg mnie. Też uważam, że to Portland ma największe szanse na PO patrząc na terminarz. Chcąc jeszcze walczyć musimy wygrać przynajmniej 2 mecze teraz w serii wyjazdów. Szczególnie spotkanie z Houston jest ważne bo ostatnie mecze pokazują że nie są tak mocni jak wcześniej. Oczywiście konieczne są też wygrane z Portland i wszystkie z Denver.

    Wg mnie jeśli osiągniemy bilans 8-3 jest szansa na awans. Jeśli wygramy mniej meczów to wg mnie nie mamy szans, bo Portland ma za łatwy terminarz.
    Bardzo bym chciał, aby ostatni mecz decydował, ale bardzo w to wątpię.
    Zresztą awans może oznaczać pozostanie Gentry’ego, a tego nie chcę w żadnym wypadku.

    • Z tego co mogę jeszcze dodać – mamy najmniej spotkań z drużynami powyżej .500 zwycięstw. To zawsze duży plus dla normalnych drużyn, ale ja sam nie wiem czy się do nich zaliczamy. Zazwyczaj lepiej gramy, gdy rywal jest lepszy.

      + co do Gentry’ego, to myślę (albo mam nadzieję?), że nawet jeśli wejdziemy do Playoffs to może zostać zwolniony. Będzie podobna sytuacja co z Montym Williamsem – dużo gratulacji, podziękowań i nagle out.

      • dalinar85

        Z tym graniem to było tak przed przyjściem Cousinsa, gdzie potrafiliśmy przegrać z Nets (patrzyłem niedawno ich terminarz i przegrali 11 wcześniejszych meczów i chyba 16 późniejszych więc zdecydowanie się odznaczaliśmy w ich bilansie 1-27 ) by potem wygrać z Cavs.
        Po przyjściu Cousinsa na początku przegrywaliśmy trudne mecze, a wygrywaliśmy łatwiejsze i dopiero niedawno zaczęliśmy wygrywać również trudne.

        A co do Gentry’ego to raczej Twoja koncepcja się nie sprawdzi, bo raz już takie coś przyniosło kompletną porażkę i nie sądzę żeby się to powtórzyło.
        Zresztą nawet martwi mnie, że te kilka zwycięstw uratuje jego posadę nawet jak nie wejdziemy do PO.