Raport: Zmartchywstał i wraca do NOLA

Pamiętacie go jeszcze? Emeka Okafor po wielu kontuzjach wraca do gry w koszykówkę na najwyższym poziomie. Kiedy wydawało, że center zakończy już swoją sportową karierę, ten wrócił do gry w G-League, a teraz dostanie szansę w New Orleans Pelicans. Zespół podpisał 35-latka na zasadzie 10-dniowego kontraktu.

Emeka wraca tym samym do Nowego Orleanu po blisko 6 latach przerwy. Wówczas to jeszcze Hornets, wytransferowali go do Wizards, gdzie spędził jeden sezon. Następnie jego najczęstszym miejscem pobytu były gabinety lekarskie. W tym sezonie reprezentował barwy Delaware 87ers.CZYTAJ WIĘCEJ

Raport: Greg Monroe nie dla Pels

Greg Monroe podjął decyzję co do swojej przyszłości w NBA. Nie będzie ona związana z grą dla zespołu z Nowego Orleanu. Monroe postanowił, że ten sezon dokończy w Boston Celtics i wraz z Celtami postara się namieszać w Konferencji Wschodniej. Tym samym wybrał ewentualny sukces i więcej pieniędzy od szansy na więcej gry w Pelicans. To cios w ekipę Alvina Gentry’ego.

Trener Pelicans chwilę po tym, gdy Greg Monroe został wykupiony z Phoenix Suns telefonował do gracza. Gentry namawiał Grega na wybór Pellies – kusił go minutami oraz szansą na grę w pierwszej piątce. Monroe miał zastąpić DeMarcusa Cousinsa i przejąć część jego obowiązków. Niestety, perspektywa walki w Finałach Konferencji z Bostonem była bardziej kusząca.CZYTAJ WIĘCEJ

New Orleans powalczą o Grega Monroe?

New Orleans Pelicans byli bardzo blisko (i to jak!) transferu, w którym pozyskaliby Nikolę Miroticia z Chicago Bulls. Pels byli w stanie wymienić Omera Asika oraz pick w pierwszej rundzie draftu, ale ostatecznie doszło do nieporozumienia. Pelicans nie chcą zagwarantować Miroticiowi, że podejmą jego opcję w kontrakcie (12.5 mln $).

Taka decyzja jest raczej zrozumiała. Dell Demps nie chce zapychać sobie jeszcze bardziej salary cap dużym kontraktem, zwłaszcza, że obowiązkiem będzie walka o podpisanie DeMarcusa Cousinsa na maksymalną umowę. Mirotić to nie jest game-changer, po powrocie Boogiego mógłby być cennym zmiennikiem, ale to wciąż 12.5 mln $ za role-playera. Pelicans postanowili się wstrzymać i to chyba była dobra decyzja.CZYTAJ WIĘCEJ

Raport: Nikola Mirotić w Pelicans! | (and it’s gone?)

Po tym jak wczorajszy transfer Blake’a Griffina do Detroit Pistons wstrząsnął całym światem NBA, dzisiaj New Orleans Pelicans po cichu wzmacniają swój skład. Pelikany z Dellem Dempsem na czele postanowili załatać dziurę pod koszem, która powstała po kontuzji Achillesa DeMarcusa Cousinsa. Do Nowego Orleanu zawita Nikola Mirotić, wysoki strzelec z Chicago Bulls.

Według pierwszych raportów Pelicans w zamian za Nikolę oddadzą pick w pierwszej rundzie draftu oraz Omera Asika. Pellies czyszczą więc swoje salary z ciężkiego kontraktu Turka, dorzucając do tego cenny wybór i dostają wartościowego gracza, który wspomoże atak pod nieobecność Boogiego.CZYTAJ WIĘCEJ

Raport: Pelicans ruszą na polowanie

To jeszcze nie koniec sezonu. W Nowym Orleanie wciąż wierzą, że mogą powalczyć w tej lidze. W końcu zespół wciąż ma Anthony’ego Davisa, najlepszego wysokiego w NBA. Mimo, że nastroje podczas ostatniego treningu były żałobne, to zawodnicy jasno dali do zrozumienia – będziemy walczyć.

Podobne nastawienie ma również zarząd Pelicans z Dellem Dempsem na czele. Kiedy jeszcze DeMarcus Cousins był zdrowy, wiele źródeł mówiło o Pellies w kontekście najbardziej agresywnych na rynku transferowym. Demps chciał znaleźć wzmocnienie zespołu – na pozycji skrzydłowego, rozgrywającego lub środkowego. Do wykorzystania miał przede wszystkim cenny pick.CZYTAJ WIĘCEJ

Raport: Mike James w Nowym Orleanie

New Orleans Pelicans korzystają z możliwości podpisania jeszcze jednego zawodnika do swojego składu, na zasadzie umowy two-way. Po tym jak zwolnili z podobnego kontraktu Jalena Jones, Pellies zdecydowali się sprowadzić do swojego miasta rozgrywającego – Mike’a Jamesa.

27-latek to debiutant na parkietach NBA. W tym sezonie reprezentował barwy Phoenix Suns, gdzie był jedną z wiodących postaci zespołu z Arizony. Nieoczekiwanie został jednak zwolniony z drużyny, co zostało mocno skrytykowane przez media. Teraz Mike James ma szansę pokazać swoje umiejętności w Luizjanie.CZYTAJ WIĘCEJ