Okafor i Ariza graczami Washington Wizards

Emeka Okafor i Trevor Ariza zasilą w przyszłym sezonie szeregi drużyny ze stolicy USA. „Szerszenie”pozbywając się swojego dawnego centra (który spędził zresztą większość sezonu na ławce z powodu kontuzji), zrobili miejsce dla Anthony’ego Davisa, który na 99.9% zostanie wybrany przez Hornets z pierwszym numerem w drafcie 2012.

Nowym „Szerszeniem” najprawdopodobniej zostanie Rashard Lewis, którego kontakt zawiera jeszcze około 24mln $, ale może zostać wykupiony do 1 lipca za 13,7mln „zielonych”. Do Nowego Orleanu powędruje jeszcze 46 wybór w tegorocznym drafcie.

Podsumowując, Hornets zaoszczędzili tym samym sporo pieniędzy, zrobili miejsce dla Davisa i pozbyli się dwóch dość przeciętnie prezentujących się w trwającym jeszcze sezonie – zawodników. Pomijając fakt, że w pewnym momencie Trevor był filarem obronnym drużyny z Luizjany. Jak radzić będziemy sobie bez niego w przyszłym sezonie? Czas pokażę, kto wie, może Lewis złapię formę sprzed kilku lat i zaskoczy wszystkich swoimi popisami w ofensywie? Albo po prostu… jego kontrakt zostanie wykupiony, a sam Rashard nie będzie miał nawet okazji założyć meczowej koszulki z napisem „NOLA”

Na koniec dodam jeszcze, że kontrakty Arizy i Okafora ważne są do 2014 roku.

  • Marios

    Bardzo dobry ruch ze strony włodarzy hornets.

  • mike

    Parę lat temu z pozyskania Lewis’a bym się ucieszył, ale teraz to on trochę stary jest i niczym nie imponuje. Też obstawiam, że naszej koszulki nawet nie założy. Bo inaczej może być smutne deja vu, jak ze Stojakovicem. Szkoda Arizy.

  • prawolewo

    Amnestia nie może zostać wykonana na graczu, który był pozyskany po lockaucie. Bardzo dobra wymiana.

  • Jeżeli ktoś nie rozumie sensu tej wymiany i jest przeciw to przeczytajcie to 😉 -> http://czwarta-kwarta.com/index.php/2012/06/hornets-i-wizards-juz-handluja/

  • Szkoda Arizy, ale bardzo dobry trade, wręcz genialny! Kontrakt Lewisa zostanie wykupiony, a Demps będzie miał tyle miejsca w salary, że głowa boli. Ciekawe lato i… Hornets are back!