Game #8: Seria porażek trwa

New Orleans Pelicans po prostu nie potrafią wygrać meczu koszykówki w tym sezonie. Nawet jeśli dobrze spiszą się na boisku, póki co nie ma szans aby wygrali mecz. Dzisiaj w nocy spotkali się już drugi raz w tym sezonie przeciwko Toronto Raptors i drugi raz to Mistrzowie NBA spisali się lepiej. Pelicans przegrali 122 – 104, a w pewnym momencie przewaga Raps dobiła do 29 punktów.

W tym meczu nic nie chciało się ułożyć po myśli Pelikanów. Dobrze wypracowane rzuty nie zamieniały się w punkty – seryjnie pudłowali Josh Hart, Jrue Holiday, Brandon Ingram, a Frank Jackson spudłował nawet dwa layupy z rzędu. Pytanie na ile to pech, na ile problem mentalny, a na ile brak umiejętności.CZYTAJ WIĘCEJ

Game #6: porażka w Oklahomie, kontuzja Ingrama

Po bardzo przeciętnym występie i nawale zmarnowanych szans, New Orleans Pelicans przegrali w Oklahomie z tamtejszymi Thunder.

Inicjatywę już od początku meczu przejęli Thunder, szybko wychodząc na prowadzenie 10-2. Pels mieli duże problemy ze wstrzeleniem się w to spotkanie, a ich ofensywa wyglądała bardzo przeciętnie. Dzięki trochę lepszej defensywie udało im się pozostać w zasięgu Thunder, lecz do końca kwarty nie byli w stanie wyjść na prowadzenie, ani nawet wyrównać. Drugą kwartę Pels rozpoczęli od naprawdę dobrej gry w defensywie, ograniczając Thunder do ledwie 4 punktów w pięć minut, dzięki czemu udało im się objąć prowadzenie. Obudziło to jednak Thunder i rozpoczęło wymianę punktów, która trwała aż do końca połowy. Pels stracili jednak Brandona Ingrama, który został uderzony w głowę i tego dnia już nie wrócił do gry.CZYTAJ WIĘCEJ

Game #5: Nie tacy straszni, jak ich malują…

New Orleans Pelicans wyszli dzisiejszej nocy z jedną misją – zamknąć usta hejterom. Po meczu przeciwko Golden State Warriors w mediach rozbrzmiała burza i fala krytyki na drużynę z Nowego Orleanu – wymienić Jrue Holidaya, zwolnić Alvina Gentry’ego, byli zawodnicy Lakers bez postępu, po co grać tak szybko, gdzie ta obrona, brak personelu. Po wygranej z Denver Nuggets – drużyny, która w tym sezonie chce walczyć o mistrzostwo – te głosy nieco ucichły.

Pelicans wygrali 107 – 122 i był to popis dominacji – zarówno w ataku, ale przede wszystkim w obronie. Jrue Holiday wrócił po dwumeczowej absencji do gry i nadał drużynie defensywny ton – zatrzymał graczy, których dzisiaj bronił na poniżej 10% z gry. Jamal Murray, Gary Harris nie mieli dzisiaj łatwo. Nawet kilkakrotnie Paul Millsap przekonał się o tym, jak dobrym obrońcą jest Jrue.CZYTAJ WIĘCEJ

Game #4: Fatalny mecz przeciwko Warriors

Golden State Warriors przyjechali do Nowego Orleanu jako rozbita drużyna, która noc wcześniej została upokorzona przez Oklahoma City Thunder. Warriors w swoim drugim meczu back-to-back mieli wyznaczone jedno zadanie od Steve’a Kerra – walczyć i zapieprzać. To wystarczyło, aby dać lekcję niedoświadczonej drużynie Pelicans, która uległa w fatalnym stylu 134 – 123.

Już pierwsze minuty były znakiem ostrzegawczym, że coś jest nie tak i należy szybko interweniować. Alvin Gentry wziął bardzo szybkie dwa czasy na żądanie i był w furii patrząc na to, co robią jego podopieczni. Nieprzygotowane rzuty, odpalone trójki z rękawa, a przede wszystkim zero zaangażowania i dyscypliny w obronie. Warriors wcale nie byli dzisiaj bardziej utalentowaną drużyną, byli po prostu bardziej waleczni.CZYTAJ WIĘCEJ

Game #2, #3: Przegrany back-to-back

New Orleans Pelicans zagrali dwa bardzo dobre spotkania w piątek oraz sobotę. Niestety, przegrali oba te starcia. Pokazało to jak silna jest Konferencja Zachodnia i ciężko będzie młodemu zespołowi z Nowego Orleanu wejść na zwycięską ścieżkę. Pierwszy mecz Pelicans przegrali z Dallas Mavericks u siebie w Nowym Orleanie 123 – 116. Drugiego dnia Pelikany wyruszyły do Houston, gdzie ulegli Rockets 126 – 123.

W meczu z Dallas kluczowa okazała się druga kwarta, w której Pelicans kompletnie stanęli ofensywnie i pozwolili Mavericks nabrać tempa i przejąć tzw. „momentum”. Ostatecznie podopiecznym Alvina Gentry’ego udało się podgonić rywala z dywizji, ale ostatnie minuty meczu należały do Luki Doncicia, który kilkoma zagraniami w ataku wygrał Mavs spotkanie. Gwoździem do trumny był nieprawdopodobny rzut z dystansu, który przypieczętował zwycięstwo.CZYTAJ WIĘCEJ

Game #1: Porażka po dogrywce w Toronto

Pierwszy mecz nowego sezonu za nami. New Orleans Pelicans pokazali się ze świetnej strony w starciu z Mistrzami NBA, którzy postawili twarde warunki na swoim ciężkim terenie w Toronto. Pelikany zdołali doprowadzić do dogrywki, w której jednak musieli uznać wyższość drużyny z większym bagażem doświadczenia. Raptors wygrali 122 – 130.CZYTAJ WIĘCEJ