Game #40: Łatwe zwycięstwo w Ohio

New Orleans Pelicans po dotkliwej porażce na Brooklynie, pojechali do Cleveland gdzie cel mógł być tylko jeden – zwycięstwo. I to zwycięstwo tylko i wyłącznie w dobrym stylu, gdyż Cavaliers to aktualnie być może najsłabsza drużyna w lidze. Pelikany zdominowały rywalizację w stanie Ohio i już praktycznie po trzeciej kwarcie mogliśmy oglądać pojedynki rezerwowych. Pellies wygrali 133 – 98, ale o byciu pozytywnie nastawionym do następnych spotkań jeszcze rozmawiać nie możemy.

Pierwsza połowa jednak na to nie wskazywała. Pelicans mieli problem z upilnowaniem Kawalerzystów na dystansie. Trójki trafiał m.in. Collin Sexton, który po świetnym początku był później jedną z głównych ofiar Jrue Holidaya. Przełomowa okazała się być trzecia kwarta, w której Pelicans wygrali 37 – 20, a wynik wskazywał na blisko 30-punktową przewagę. Alvin Gentry pierwszy raz w tym sezonie mógł odetchnąć z ulgą i wpuścić na boisko swoich głębokich rezerwowych.CZYTAJ WIĘCEJ

Game #39: Blamaż na Brooklynie

New Orleans Pelicans w kryzysie. Drużyna Alvina Gentry’ego nie wygrała od listopada dwóch meczów z rzędu i po zwycięstwie nad Minnesota Timberwolves, ponownie nie udało im się przedłużyć zwycięskiej serii do dwóch. Tym razem lepsi okazali się zawodnicy z Brooklynu, którzy do tego spotkania podchodzili raczej ze słabszej pozycji. Pelikany ponownie jednak nie sprostały zadaniu i przegrały mecz 121 – 126.

Wynik może świadczyć o tym, że Pellies gdzieś umknęło to zwycięstwo. Jest to jednak tylko złudzenie, gdyż momentami Nets po prostu dominowali w tym meczu. Momentami Pelicans tracili do rywali ponad 20 punktów. W zespole z Nowego Orleanu potrzebne są zmiany.CZYTAJ WIĘCEJ

Game #17: Spurs bez szans w Nowym Orleanie

Pomimo ciężkiej pierwszej kwarty, którą Pelicans przegrali 39 – 30, spotkanie zakończyło się łatwym zwycięstwem podopiecznych Alvina Gentry’ego. Jeśli Twoi najlepsi zawodnicy nie muszą praktycznie grać przez większość ostatniej kwarty, to należy to uznać za duży sukces. Zwłaszcza przeciwko takiej drużynie jak San Antonio Spurs, którzy przegrali dzisiaj na parkiecie w Nowym Orleanie 126 – 140.

Przez pierwszą część spotkania Pelicans mieli olbrzymie problemy z upilnowaniem graczy na dystansie. W samej pierwszej połowie Dante Cunningham był 5-5 za trzy, Bryn Forbes 4-5, Marco Belinelli dorzucił od siebie 2-3 zza łuku. Spurs po prostu nie potrafili przestać trafiać.CZYTAJ WIĘCEJ

Game #16: Rewanż udany, Nuggets pokonani

Denver Nuggets to jedna z tych drużyn, przeciwko której New Orleans Pelicans wyjątkowo w ostatnim czasie nie idzie. W tym sezonie Nuggets pokonali już Pellies w Denver, tym razem jednak Pelikany obroniły swój dom w Nowym Orleanie pokonując przyjezdnych 115 – 125. Kolejny genialny mecz z rzędu zaliczył Anthony Davis, który w ostatnich dwóch spotkaniach zdobył w sumie 83 punkty.

Spotkanie lepiej otworzyli przyjezdni z Kolorado. Fantastycznie zaczął Nikola Jokić, który dominował w strefie podkoszowej i zdobył 18 punktów tylko w 1 kwarcie. Po drugiej stronie Anthony Davis dotrzymywał mu jednak kroku zdobywając 12. W samej pierwszej połowie byliśmy świadkami aż 6-krotnej zmiany prowadzącego w meczu. W drugiej połowie Pelicans wrzucili jednak wyższy bieg.CZYTAJ WIĘCEJ

Raport: Payton przejdzie operację

Elfrid Payton zagrał w tym sezonie 5 pełnych spotkań, Pelicans wygrali 4 z tych meczów. W starciu z Utah Jazz zawodnik skręcił jednak kostkę, a kontuzja wykluczyła go z gry na dłuższy czas – opuszczając aż 9 meczów. Wrócił 16 listopada na mecz z New York Knicks, w którym zagrał 8 minut i… złamał palec w lewej ręce. Rozgrywającego Pelikanów czeka więc kolejny raz dłuższa przerwa od gry.

Pellies od kilku tygodni borykają się z problemami w kreacji gry i dużą ilością strat – wszystko to spowodowane brakiem klasycznego rozgrywającego w drużynie. Początkowo – już po kontuzji palca – wydawało się, że Payton nie będzie potrzebować długiej przerwy i – co najważniejsze – operacji. Spełnił się jednak najczarniejszy scenariusz i Elfrid potrzebować będzie zabiegu, który może go wykluczyć nawet na 10-15 spotkań.CZYTAJ WIĘCEJ

Game #15: THE Brow

Po porażce z Timberwoles, Pelicans podejmowali we własnej hali New York Knicks, po ciężkim spotkaniu wyrywając zwycięstwo i wracając ponad 0.500.

Pels bardzo szybko stracili Elfrida Paytona, który tym razem doznał kontuzji palca i po ośmiu minutach swojego powrotu był zmuszony opuścić boisko. Knicks w tym momencie mogli pochwalić się już dwucyfrową przewagą, skutecznie zatrzymując chwiejną ofensywę Pels.CZYTAJ WIĘCEJ