Kamieński: Nowy Orleanie, skończ ten cyrk

Kiedy Anthony Davis zażądał wymiany z Nowego Orleanu, skończyła się pewna epoka w Pelicans. Opinię, czy były to dobre lata, czy też złe pozostawiam innym. Od momentu, kiedy Davis stwierdził, że nie widzi swojej przyszłości w tym mieście – powinniśmy skończyć wiązać go z New Orleans Pelicans. Anthony Davis nie gra już dla Nowego Orleanu, gra tylko i wyłącznie dla siebie. Przykre jest jednak, że Pelicans stali się w całej tej sytuacji zakładnikami niemalże bez wyjścia.

Pelicans nie udało się znaleźć korzystnego dla siebie dealu przed zamknięciem okienka transferowego. Anthony Davis pozostał zawodnikiem klubu, za którego będzie jednak szukana wymiana w lato. Planem zespołu było posadzenie All-Stara na ławce rezerwowych do końca sezonu, aby nie ryzykować zdrowia Davisa, bowiem jakakolwiek kontuzja mogłaby przekreślić szansę na korzystny transfer oraz na pomyślną przyszłość.CZYTAJ WIĘCEJ

Game #58: 23 punkty Ziona, LSU z imponującą wygraną

Kiedy NBA wypiera się, iż nakazała Pelicans grać określoną ilość minut Anthonym Davisem, Davis oraz Pelicans skutecznie udowodnili jak mało ma to sensu.

Ponieważ Pels walczyli z Magic przez równe trzy minuty. Nie więcej. Anthony Davis wyraźnie myślami był gdzie indziej (Los Angeles), nie wykazując ani woli walki, ani chęci do gry. Rzuciło się to cieniem na resztę drużyny, która po zdobyciu zawrotnej ilości trzech punktów w trzy minuty, nie zdobyli żadnych przez kolejne pięć. Dopiero rezerwy ocaliły resztki honoru, jakie tej drużynie zostały. 36 do 9, zanim ławka rynek 8-3 osłabiła to ośmieszenie. Po meczu. Przez resztę meczu Magic spokojnie kontrolowali grających bez życia Pels.CZYTAJ WIĘCEJ

Dlaczego nie rusza mnie sytuacja Davisa?

Jeśli chodzi o Pelicans to nie wykazywałem dużej aktywności czy zaangażowania w ostatnich miesiącach. Mecze oglądałem (z tego miejsca chciałbym podziękować NBA za płatności z góry), ale nigdy nie wychylałem się ze swoimi opiniami bardziej, niż rozsądek nakazywał. Niestety, akurat w czasach mojej społecznej hibernacji, poszła w obieg nowina, iż Anthony Davis nie zdecyduje się latem na przedłużenie kontraktu i tym samym prosi o wymianę do innego zespołu.CZYTAJ WIĘCEJ

Raport: Celtics proponowali Tatuma, który chciałby grać w NOLA

Według dziennikarza The Athletic, Sama Amicka, New Orleans Pelicans prowadzili już rozmowy transferowe z Boston Celtics przed zamknięciem okienka transferowego. Ostatecznie żadna wymiana nie mogła JESZCZE dość do skutku, bowiem Anthony Davis nie może grać w jednym zespole z Kyriem Irvingiem, jeśli obaj będą mieć takie same kontrakty. Wszystko może się jednak zmienić po 1. lipca.

Okazuje się jednak, że Pelicans po zebraniu kilku ofert skontaktowali się z władzami z Bostonu i pytali się o to, jaką ewentualną ofertę będą mogli złożyć za Davisa w lato. Według raportu Danny Ainge nie był w stanie jasno się określić, ale rozmowę podsumował słowami do Della Dempsa – „Jeśli poczekasz, nie zawiedziesz się”. Dzisiaj już wiemy, że wszystko wskazuje na to, iż Celtics położyli na stół Jaysona Tatuma. Gracza, którego Pelicans chcieliby najbardziej.CZYTAJ WIĘCEJ

Game #57: Zion zachwyca, Pelicans przegrywają

Zion Williamson i jego Duke pokonali dzisiaj uczelnię Virginia 81 – 71. Zion zapisał na swoim koncie 18 punktów, 5 zbiórek, 5 asyst i imponujące 3 przechwyty i 3 bloki – w tym jeden blok, który z pewnością będziemy przed draftem oglądać kilkadziesiąt razy. Williamson to już pewniak do bycia #1 w drafcie, na którą to „jedynkę” Pelicans mają aktualnie 4.5% szans ze swojego wyboru. New York Knicks mają tych szans 14%, na co trzeba bacznie zwracać uwagę.

Poza Williamsonem świetny mecz miał też Cam Reddish – 17 punktów i 5 trafionych trójek. Najwięcej „oczek” dla Duke zdobył jednak RJ Barrett, wszechstronny skrzydłowy – 26 punktów, 7 zbiórek i aż 6 trafień zza łuku. Jeśli Pelicans poszczęści się w loterii draftu, to ta dwójka byłaby w zasięgu ręki podczas draftu w czerwcu.CZYTAJ WIĘCEJ

Game #56: na przekór Silverowi oraz wygrana

Stało się. Po presji ze strony ligi, Anthony Davis wrócił do gry w meczu przeciwko Minnesota Timberwolves. I wrócił w wielkim stylu.

Pomimo powrotu AD, Pelicans zaczęli mecz słabo i natychmiastowo Wolves udało się przejąć inicjatywę. Choć Davis zdobył pierwsze punkty dla Pels, po czterech minutach Wolves mieli już dwucyfrową przewagę na swoim koncie. Gwiazda Pels punktowała dalej, lecz to dopiero pobudka Jrue oraz Franka Jacksona ruszyła zespół. To, co odrobili, straciła jednak ławka i Minnesota prowadziła 35-22 po Q1. Podobnie zaczęła się druga odsłona, w połowie której Wolves prowadzili już 49-33, kiedy to Pelicans wrócili z martwych i udali się na run 22-4. Spotkanie przestało mijać pod dyktando gości, którzy nie mieli odpowiedzi na Pels oraz Davisa. Dzięki temu, na przerwę oba zespoły schodziły mając po 22 punkty na koncie.CZYTAJ WIĘCEJ