Królestwo Niebieskie Ziona Williamsona

Gdy po uściśnięciu ręki komisarza NBA, Adama Silvera, Zion Williamson zszedł ze sceny, emocje wprost zaczęły się z niego wylewać. Zapytany o jego uczucia, głos zaczął mu się łamać, a jedyne co potrafił z siebie wyrzucić to „nie powinienem tutaj nawet być” oraz podziękowania dla swojej mamy. Zion to niewiarygodne połączenie ogromnego talentu koszykarskiego i po prostu świetnego chłopaka. Chłopaka, który trafił do idealnego dla siebie miejsca – Nowego Orleanu.

Rzadko spotykane jest to, aby przy zawodniku z tak wybitnymi umiejętnościami i warunkami fizycznymi wspominało się jeszcze przede wszystkim o jego osobowości i charakterze. Zion Williamson to absolutny magnetyzm.CZYTAJ WIĘCEJ

Draft 2019: Pelicans podpisali trzech UDFA

Po zakończeniu draftu David Griffin nie zakończył swojej pracy i udał się na rynek wolnych agentów pominiętych w drafcie. Podpisał on trzy nazwiska: Zylana Cheathama z Arizona State, Aubreya Dawkinsa z UCF oraz Javona Bessa z Saint Louis.

Największą renomę posiada Cheatham, przez niektórych określany jako kandydat na steal tej klasy. Jest porównanywany do Draymonda Green, bądź Jeramiego Granta. To doświadczony zawodnik z dużym atletyzmem, którego największą kartą przetargową jest jego defensywa – Cheatham świetnie broni zarówno na obwodzie, jak i pod koszem. Dobrze się czuje z piłką w ręce i sprawdza się jako poboczny rozgrywający. To wszystko zamyka bardzo dobrym charakterem i osobowością lidera. Jego wadą jest zdobywanie punktów – nie ma pewnego źródła zdobywania punktów oraz rzut, który może się okazać co najwyżej przeciętny.CZYTAJ WIĘCEJ

Draft 2019: #35 – Marcos Louzada „Didi” Silva

Z 35 wyborem w drafcie, New Orleans Pelicans wybierali niskiego skrzydłowego z Brazylii, Marcosa Louzada Silvę, znanego lepiej jako Didi.

Didi w tym roku kończy 20 lat, zaś ostatni sezon rozegrał w lidze brazylijskiej. W barwach Sesi Franca rozegrał 43 spotkania, zaczynając 12 z nich w pierwszej piątce. W średnio 20 minut na parkiecie rzucał on 10.8 punktu na mecz, na średniej 50% z gry przy 7.8 rzutach na mecz. Do tego oddawał średnio 3.7 trójki na mecz, trafiając 42.5% z nich. Do tego dodawał 2.9 zbiórki na mecz, 1 asystę oraz 1.6 straty na mecz.CZYTAJ WIĘCEJ

Draft 2019: #17 – Nickeil Alexander-Walker

New Orleans Pelicans wykorzystując kolejny pick z wymiany z Atlantą Hawks postanowili tym razem wzmocnić swój backcourt – wybierając Nickeila Alexandra-Walkera. To bardzo bezpieczny pick w wykonaniu Davida Griffina – zawodnik, który może świetnie wpisać się w rolę wchodzącego z ławki ballhandlera. Inteligentny, dobry w obronie, z potencjałem na dobrego rzucającego w NBA.

Pelicans wypełnili swoimi wyborami w pierwszej rundzie największe luki w zespole. NAW w Virginia Tech notował średnio 16 punktów, 4 asysty, 4 zbiórki oraz 1.9 przechwytów w 34 minuty na parkiecie.CZYTAJ WIĘCEJ

Draft 2019: #8 – Jaxson Hayes

New Orleans Pelicans po wymianie z Atlantą Hawks mieli niemały zawrót głowy, mając do dyspozycji po #1 picku wybór z #8. David Griffin i jego Pelicans szukali przez moment kolejnej wymiany – bardzo możliwe, iż spowodowane wyborem Jarretta Culvera przez Timberwolves. Ostatecznie Nowy Orlean zdecydował się na centra z uczelni Texas – Jaxsona Hayesa, który wspólnie z Zionem Williamsonem będzie w stanie stworzyć ekscytujący i atletyczny frontcourt.

Jaxson to bardzo przyszłościowy wybór. 19-latek ma przed sobą wiele pracy, aby osiągnąć swój potencjał i sufit, który według ekspertów jest ustawiony bardzo wysoko. Hayes w ostatnich tygodniach piął się bardzo wysoko w mock draftach – skauci widzą go jako atletycznego centra, który potrafi zrobić różnicę w obronie i sprawiać spore problemy w ataku dzięki swoim warunkom fizycznym.CZYTAJ WIĘCEJ

Draft 2019: #1 – Zion Williamson

To było wiadome od pierwszej minuty, w której New Orleans Pelicans rozbili bank i wygrali loterię draftu. Jeden z najbardziej fascynujących, ekscytujących i najbardziej hajpowanych zawodników w historii – Zion Williamson – zasili szeregi Pelicans i stanie się nową twarzą organizacji z Nowego Orleanu.

Zion dołączy do drużyny, z którą wspólnie może się rozwijać i dążyć do osiągnięcia wielkich rzeczy. Bez wątpienia trafia do jednego z najlepiej prosperującego miejsca w NBA. Brandon Ingram, Lonzo Ball, Josh Hart, Jrue Holiday, Jahlil Okafor i gracz wybrany z #4 pickiem (lub zestaw wymieniony za ten wybór) – to imponujący zestaw, do którego Pelicans dorzucają teraz Williamsona. Przyszłość drużyny maluje się w naprawdę kolorowo.CZYTAJ WIĘCEJ