Raport: DeMarcus Cousins bardzo bliski pozostania w NOLA

W przypadku New Orleans Pelicans wolna agentura będzie przebiegać spod znaku „Czy Boogie zostanie?”. Adrian Wojnarowski, insider z ESPN, w swoim ostatnim podcaście u Zacha Lowe, uspokoił jednak nieco kibiców z Nowego Orleanu. Według popularnego Woja, wszystko wskazuje na to, iż DeMarcus Cousins zgodzi się na warunki Pelikanów i zostanie w Luizjanie.

Według Wojnarowskiego, nie będzie to nawet suma opiewająca na 60 mln $ za 2 lata. Boogie ma zgodzić się na umowę 54 mln $ za 2 sezony i podczas tego czasu udowodnić swoją wartość po kontuzji. Na wartość Cousinsa mocno wpłynęła sytuacja DeAndre Jordana, który najprawdopodobniej przeprowadzi się do Dallas. Gdyby nie to, Mavericks byliby silnymi graczami w grze o DeMarcusa, co mogłoby pokrzyżować plany Pelicans.CZYTAJ WIĘCEJ

Pelicans przed Free Agency 2018

New Orleans Pelicans między zakończeniem sezonu a 1. lipca mieli sporo czasu na regenerację. Zwłaszcza wobec draftu, w którym Pelikany raczej nie miały większego udziału. Ten czas wykorzystaliśmy również i my, aby zebrać siły i przygotować się na coroczny wstrząs w postaci otwarcia Wolnej Agentury.

Przed Pelicans bardzo ważny czas decyzji. Wszystko kręcić ma się wokół DeMarcusa Cousinsa, który 1. lipca może wybrać sobie zespół, w którym chce kontynuować karierę. Faworytami wydają się być Pellies, ale po zerwaniu Achillesa, Boogie i Pelicans mogą mieć niemałe problemy z dogadaniem się co do wartości nowej umowy.CZYTAJ WIĘCEJ

Draft 2018: Pelicans wybrali Tony’ego Carra

New Orleans Pelicans nie byli znaczącym graczem w tegorocznym Drafcie. Po tym jak wysoko skończyli sezon oraz oddali swój pick w pierwszej rundzie do Chicago Bulls, mieli jedynie do dyspozycji 51. numer. Mając tak odległy wybór, nie można wiele zdziałać. Mimo to, wielu oczekiwało, że Dell Demps kolejny raz zaskoczy i agresywnie będzie chciał wejść wyżej podczas naboru i skraść kogoś na początku drugiej rundy. Tak się jednak nie stało.

Cały Draft 2018 wydawał się odrobinę senny. W zasadzie jedyne znaczące zmiany to Luka Doncic wymieniony do Dallas Mavericks, a Trae Young do Atlanty Hawks wraz z kolejnym pickiem w następnym roku oraz wymiana na linii Suns-Sixers. Pelicans po cichu wybrali swojego gracza z numerem 51 – combo-guarda, Tony’ego Carra.CZYTAJ WIĘCEJ

Ogromne wyróżnienie dla liderów Pelicans

Szczerze mówiąc, bardzo na to liczyłem i czekałem, aż zostaną ogłoszone wyniki. W tym sezonie miałem nadzieję, że zarówno Anthony Davis, jak i Jrue Holiday zostaną wynagrodzeni za swoją grę i wybrani do piątki najlepszych obrońców sezonu. Stało się. Dwójka liderów z Nowego Orleanu została wyróżniona w 1st Team All-Defense. Pelicans to jedyny zespół, który może pochwalić się dwoma takimi graczami w swoim składzie.

Obok Davisa i Holidaya, w pierwszej piątce obrońców sezonu 2017-18 znaleźli się również Victor Oladipo, Robert Covington oraz Rudy Gobert. W drugiej – Dejounte Murray, Jimmy Butler, Draymond Green, Al Horford oraz Joel Embiid.CZYTAJ WIĘCEJ

R2G4: Blowout w Nowym Orleanie

Po fantastycznym zwycięstwie w Meczu 3, New Orleans Pelicans dostali porządne lanie od Golden State Warriors, 118 – 92. Broniący tytułu mistrzowskiego Wojownicy od pierwszej do ostatniej minuty przejęli inicjatywę w Game 4 i doprowadzili do blowoutu w Nowym Orleanie. Przed Pelikanami teraz mecz o wszystko w Oakland – porażka oznacza koniec pięknego sezonu.

Steve Kerr po tym jak pierwszy raz jego drużyna z Kevinem Durantem dostała sromotne lanie w meczu playoffs – postanowił dokonać sporych zmian w pierwszej piątce. Wypuścił w niej Andre Iguodalę obok swojej Big4 po raz pierwszy w historii. CZYTAJ WIĘCEJ

R2G3: Mistrzowie pokonani – Pelicans dominują w Game 3!

To był raz jeszcze w tych playoffach pokaz prawdziwej dominacji, do jakiej potrafią doprowadzić koszykarze New Orleans Pelicans. Pelikany prowadzone przez Anthony’ego Davisa pokonały Golden State Warriors na własnym parkiecie 100 – 119! Dla Pelicans była to pierwsza wygrana w rywalizacji w drugiej rundzie, która pozwoliła wrócić ekipie do gry. Jedno jest pewne – Mistrzowie NBA nie wyglądali jeszcze na tak bezradnych w tegorocznych playoffs i stało się to właśnie w Nowym Orleanie.

Pelicans i Warriors nie weszli dobrze w ten mecz. Masa spudłowanych rzutów i kilka bardzo złych strat nie pozwoliły żadnej drużynie zbudować sobie wczesnej przewagi. Zarówno Gentry, jak i Kerr próbowali przemówić do swoich zespołów biorąc czas na żądanie. Na parkiecie było jednak ciekawiej, kiedy ekipy nie grały w koszykówkę – Rajon Rondo i Draymond Green potrzebowali tylko kilku minut, aby przejść do pojedynku słownego.CZYTAJ WIĘCEJ