Pelicans 103 – 101 Pistons

jennings_670_140124New Orleans Pelicans minionej nocy odbyli podróż do Detroit. Każdy spisywał drużynę na srogą porażkę, bowiem tuż przed spotkaniem pojawiła się informacja o braku Tyreke Evansa (choroba). Doliczajac kontuzjowanych Jasona Smitha, Ryana Andersona oraz Jrue Holidaya nie mogliśmy oczekiwać pozytywnego wyniku.

Mecz był po prostu przedziwny. Pierwsze dwie kwarty były dość wyrównane z lekką przewagą gospodarzy. Trzecia odsłona to totalna dominacja Pistons, a właściwie jednego zawodnika – Brandona Jenningsa, który potrafił zanotować 18 punktów w 12 minut. Run 30-4 mówi sam za siebie, lecz w czwartej kwarcie do głosu zaczęli dochodzić Pelicans.

Na 19 sekund przed końcem na tablicy widniał remis po 101. Wtedy Monty Williams wskazał Erica Gordona do wykonania ostatecznej akcji. Eric grał NAJGORSZY mecz w tym sezonie popełniając mnóstwo strat. Na nasze szczęście w decydującej chwili potrafił z łatwością ograć zawodnika Pistons i trafił game-winnera. Ostatecznie New Orleans Pelicans pokonali Detroit Pistons 103:101.

Najskuteczniejszym zawodnikiem Pels był rezerwowy Anthony Morrow (21 punktów). 15 punktów dorzucił drugi zmiennik Austin Rivers. Anthony Davis (14 punktów, 10 zbiórek). Eric Gordon (15 punktów, 3 asysty, 3 zbiórki).

Po stronie gospodarzy wspominany Brandon Jennings rzucił 28 punktów oraz zanotował 7 asyst. Imponujące double-double zanotował Andre Drummond – 22 punktów, 20 zbiórek!

New Orleans Pelicans kolejny mecz rozegrają w niedzielę a rywalem będzie ekipa z Florydy – Orlando Magic.