Raport: Selden w Pelicans

Dell Demps nie ustaje w poszukiwaniu optymalnej ławki dla zespołu. Raz jeszcze zwraca swój wzrok ku D-League. Pelicans zapełnili drugą lukę po poprzednich 10-dniowych kontraktach i na takowy zatrudnili Wayne’a Seldena. Selden w zespole zajmie miejsce Reggiego Williamsa.

Selden to pierwszoroczniak w NBA. Poprzedni sezon spędził w barwach Kansas Jayhawks, gdzie grał razem z innym debiutantem Pelicans – Cheickiem Diallo. Po trzech latach na uczelni nie został on jednak wybrany w drafcie i zasilił szeregi filii Memphis Grizzlies – Iowa Energy. W średnio 30 minut spędzonych na parkiecie rzuca on 18.5 punktu, dodając do tego 4.5 zbiórki i prawie 3 asysty. Jest silnym i atletycznym SG z solidnym rzutem. W barwach Energy trafiał ze skutecznością 35.7% zza łuku.

Podobnie jak Crawford, Selden oferuje Pels więcej możliwości z ławki. Podobnie jak on ma również wiele do udowodnienia i może się okazać jednym z najbardziej oddanych zawodników Pelicans. Przede wszystkim jednak jest młodym zawodnikiem z potencjałem do uwolnienia, którego niskim kosztem zespół może zdobyć.

  • dalinar85

    Idziemy chyba na jakiś rekord w ilości graczy. Póki co na razie tylko Crawford zagrał jeden mecz bardzo dobry i kiedyś Williamsowi też wyszedł bodajże z Suns. Tak to o reszcie nie warto nawet wspominać, chociaż trzeba zauważyć że niektórzy nie dostali zbyt wielu szans (Goodwin, Williams) inni dostali dużo szans a są słabi póki co (Thompson, Motiejunas) a innym przeszkodziły urazy (Jack, Stephenson, czy Casspi)

    Ciekawe tylko czy świetny występ Crawforda to tylko jednorazowy wyskok, czy może jednak trafiliśmy na bardzo dobrego rolesa wreszcie.
    Selden to jest pierwszy gracz, który do nas przyszedł w tym sezonie, a którego nie pamiętałbym z lat poprzednich, bo wszyscy inni grali wcześniej w NBA.

    • Rzucę tutaj ciekawym newsem, który daje nam trochę nadziei. Omri Casspi wciąż jest w klubie, widać go na sali treningowej, na siłowni z drużyną. Więc jest duża szansa, że jeszcze do nas wróci w tym sezonie.

      • dalinar85

        Dobrze by było, ale pamiętam też, że podobnie było z Lance’m. Też niby miał wrócić, a jak przyszło co do czego to wylądował w Minnesocie.