Rookie Watch #2

Drugi odcinek mojej serii „Rookie Watch” gdzie będę sprawdzał jak debiutanci New Orleans Hornets radzą sobie w nowym, wielkim, świecie najlepszej ligi koszykówki NBA. Pod lupę będę brał oczywiście Dariusa Millera, Briana Roberts, Austina Riversa oraz wybranego z pierwszym numerem draftu Anthony’ego Davisa. 

New Orleans Hornets od 4. grudnia do ostatniego meczu z Orlando Magic nie wygrali żadnego spotkania. Niemoc zwyciężania trwała więc prawie 23 dni, aż do rywalizacji z „Magikami” w ich własnej hali, gdzie zostali pokonani przez „Szerszenie” 97 – 94. Hornets legitymują się bilansem 6-22 i zajmują ostatnie miejsce na Zachodzie i 29. w całej lidze tuż przed najgorszymi Washington Wizards (3-23). 

Austin Rivers #25
Austin Rivers

Spotkania Minuty Punkty Asysty Zbiórki Przechwyty Straty FG% 3p%
Listopad 12 28.5 7.0 3.2 2.3 0.8 1.5 31% 39%
Grudzień 7 28.1 8.4 2.2 2.7 0.4 1.3 37% 36%
Sezon 27 28.2 7.7 2.7 2.5 0.6 1.4 35% 36%
W poprzednim odcinku „Rookie Watch” wspominałem o tym, że grudzień może być przełomowym momentem w pierwszym sezonie Austina Riversa. Dzień po ukazaniu się wpisu na stronie syn znanego trenera Celtics w meczu z Minnesotą Timberwolves rozegrał swoje najlepsze zawody w krótkiej karierze. Zdobył rekordowe 27 punktów i miał 2 asysty, ale co najważniejsze rzucał na wyśmienitej skuteczności, bowiem trafił w sumie 9-14 rzutów (64%) z czego aż 5-6 to trafienia zza łuku (83%).

 

Później już Austin znów przygasł. Rozegrał sześć kolejnych spotkań zaczynając w pierwszej piątce, ale najwięcej punktów zdobył w meczu z Warriors kiedy to zapisał na swoim koncie 12 „oczek” i 4 asysty. Miał również dwa mecze z 7 i jeden z 8 punktami. W pozostałych dwóch zdobył zaledwie 4 i 3 „oczka” co jak na tak utalentowanego shooting guarda jest fatalnym, a wręcz kompromitującym wynikiem.

 

Pomimo obniżki formy Austin wygląda już o wiele pewniej niż jeszcze kilka tygodni temu. Podejmuje lepsze decyzje na parkiecie, traci o wiele mniej piłek (w trzech ostatnich spotkaniach zaledwie 2 straty). Warto zwrócić jednak uwagę na jego postawę przy rzutach wolnych skąd trafia tylko 63% swoich prób. Syn Doca Riversa powinien spędzić na hali treningowej zdecydowanie więcej godzin ćwicząc ten fragment gry, bowiem gdyby wykorzystał wszystkie próby to miałby już na swoim koncie 23 punktów więcej. Czekamy na przełom, bo taki w przypadku jego talentu powinien nastąpić.

Darius Miller #2
Darius Miller

Spotkania Minuty Punkty Asysty Zbiórki Przechwyty Straty FG% 3p%
Listopad 12 14.7 2.5 1.0 1.8 0.5 0.3 43% 50%
Grudzień 10 12.2 1.2 0.8 1.6 0.3 0.6 23% 0%
Sezon 23 13.6 2.0 1.0 1.7 0.5 0.5 36% 33%
Największe rozczarowanie grudnia w drużynie New Orleans Hornets. Z natury dobry obrońca i zawodnik, który może postraszyć rzutem zza łuku, ale i zaliczyć dobre wejście pod kosz, co pokazywał na uczelni w Kentucky. Po średnim miesiącu listopad gdzie nie dostawał dużo minut, ale mimo wszystko trafiał na dużej skuteczności w grudniu poczynił znaczący regres. Przestał trafiać, mniej zbierał i był zupełnie niewidoczny.

 

Po co więc gracz na parkiecie, który nic nie wnosi? Monty Williams doszedł więc do wniosku, że Dariusowi Millerowi należy się „kara” i mała przerwa od gry do póki nie odzyska dobrej formy. Od ostatniego odcinka „Rookie Watch” skrzydłowy mógł wystąpić w 6. spotkaniach, ale na parkiet wybiegł tylko trzykrotnie. Nie było to spowodowane jakąś kontuzją czy małym urazem, ale właśnie słabą dyspozycją zawodnika. Liczę, że na styczeń dostanie szansę od trenera i w pełni ją wykorzysta dobrze broniąc i trafiając łatwe jumpery z linii rzutów za trzy.
Brian Roberts #22Brian Roberts
Spotkania Minuty Punkty Asysty Zbiórki Przechwyty Straty FG% 3p%
Listopad 13 16.2 8.4 2.5 0.8 0.2 1.2 46% 41%
Grudzień 14 17.0 6.9 2.9 1.1 0.9 1.0 39% 38%
Sezon 28 16.0 7.3 2.6 0.9 0.5 1.0 42% 40%
27-latek miał doskonały występ przeciwko Oklahoma City Thunder kiedy to zdobył 16 punktów i 4 asysty i był liderem drużyny z Luizjany. O tym już jednak pisałem i później podobnie do Austina Riversa zupełnie przygasł. W prawdzie miał dwa pozytywne mecze przeciwko Wolves (9pkt, 4as, 50% z gry) i Spurs (11pkt, 3as, 44% z gry), ale pozostałe mecze to raczej wpadki.

 

Dwukrotnie na swoim koncie zapisywał 3 punkty (Pacers, Warriors), raz miał również 2 „oczka” (Magic, 1-5 z gry w 7 minut). Zdobył również 0 punktów podczas potyczki z Blazers, ale tam był tylko 4 minuty na parkiecie i zdążył oddać tylko jeden niecelny rzut. Pierwsza połowa grudnia była dla Briana Robertsa fenomenalna, ale później przyszedł spadek formy co było też spowodowane lepszą postawą Greivisa Vasqueza z którym to walczy o pozycję rozgrywającego.

 

Pomimo nie najlepszych występów w ostatnich dniach to w mojej opinii wciąż jest pozytywnym zaskoczeniem po tym jak znikąd znalazł się w drużynie Hornets wyciągnięty z ligi niemieckiej. Z marszu gra średnio po 16 minut i w pełni je wykorzystuje pokazując, że jest solidnym backupem.
Anthony Davis #23
Anthony Davis
Spotkania Minuty Punkty Asysty Zbiórki Bloki Przechw. Straty FG%
Listopad 5 28.2 15.0 2.5 8.6 2.4 1.0 1.8 50%
Grudzień 9 33.4 13.4 0.8 8.4 1.6 1.3 2.7 49%
Sezon 15 31.4 14.5 0.8 8.4 1.8 1.2 1.6 49%
Anthony Davis rozegrał 9. spotkań z rzędu w ostatnich dwóch tygodniach i jest to najdłuższa taka seria póki co w jego karierze na zawodowych parkietach. Poprzednio rozegrał dwa spotkania, dwa następne opuścił, a następnie pokazał się na czterech meczach aby później opuścić na prawie 3 tygodnie.

 

Davis po kontuzji kostki musiał się rozkręcić przez pierwsze mecze. Dopiero na piąte spotkanie po powrocie został wprowadzony do gry  w pierwszej piątce i od razu zebrał 16 piłek (career-high) i zdobył 15 punktów. W następnych meczach miał odpowiednio 16, 18, 10 i 12 „oczek” przypisanych przy swoim nazwisku. Davis wygląda bardzo solidnie w obronie, kryje mniejszych i szybszych od siebie zawodników z dużym powodzeniem (w meczu z Magic nie dał się kilkakrotnie przejść w pojedynku 1vs1 Jameerowi Nelsonowi) i dobrze zbiera.

 

Osobiście wciąż czuję mały niedosyt jeżeli chodzi o grę ofensywną Anthony’ego Davisa. Oprócz dobitkami po zbiórkach, wsadach po podaniach i alleyoopach nic ciekawego nie prezentuje. W sumie rzuca na 49% skuteczności, ale dobrze spisuje się tylko spod samego kosza gdzie trafia 62% swoich rzutów. W trumnie trafia już 58%, a na półdystansie na 47 prób trafił jedynie 11 (23%) gdzie ostatnio porządnie forsował rzuty i próbował do skutku rzucać z tego miejsca. Davis dysponuje przyzwoitym rzutem, ale wciąż nie potrafi wybrać odpowiedniego momentu aby złożyć się do rzutu i trafić z czystej pozycji. Zdobywa również 24% punktów drużyny kiedy jest na parkiecie i oczekuje od niego trochę więcej po tej stronie parkietu.
  • eg

    Mam nadzieje ze dzis po bardzo dobrym wystepie Davisa i słabym , bardzo slabym wystepie Lilliarda przeciwko Lakers , Anthony sie w koncu zmobilizuje i zdetronizuje tego malego pg z weber state w wyscigu o nagrode ROTY!!!

  • eg

    Do Lynch:Kolego nie,ja nie kpie tylko mowie racjonalnie jak jest i co zdazylem zaobserwowac odnosnie gry Davisa.Dzis przeciwko Raptors zagrał najlepszy mecz(obok Milwaukee)w sezonie wiec nie mow mi ze kpie,bo kiedy gra dobrze potrafie to zauwazyc,a kiedy kasze gryczana skrytykowac,a nie jak Wy co to nie ON!!!Zdrowko dla Szerszeni:)

  • Lynch

    Ty kpisz? Czego ty oczekujesz od 19(!) letniego chłopaka? Młodym graczom podkoszowym znacznie trudniej zaadaptować się z warunkami panującymi w profesjonalnej lidze aniżeli np rozgrywającym. Garnett i Howard też tak na prawdę eksplodowali w swoich 2/3 sezonach. Bądźmy rozsądni i dajmy mu czas, ma warunki i potencjał do tego aby w przyszłości zdominować NBA, potrzeba mu tylko odpowiedniego wsparcia w postaci innych graczy.

  • eg

    A ja ide w zaparte co znow nie spodoba sie chlopakom odnosnie Davisa:Patrzac na jego gre mozna stwierdzic ze bedzie on drugim Michaelem Olowokandim!!!Słaby jest chlopak,tez przed draftem myslałem ze bedzie drugim Larrym Johnsonem ale bardzo,bardzo duzo mu brakuje.Pozdrawiam.

  • Lynch

    Nie wiem skąd się wzięło odczuwanie niedosytu w związku z grą ofensywną Anthonyego Davisa- przecież już od jego pierwszego meczu w NCAA było wiadomo, że ten aspekt gry to jego największa wada co też często mu zarzucano. Jeszcze dużo pracy przed nim.

  • mike

    Nie wiem jaki plan ma Monty, ale moim zdaniem Rivers miał swoje pięć minut ( a nawet prawie 30 hehe ) i tego nie wykorzystał. Po powrocie Gordona już sobie tyle nie pogra. Zgadzam się, że jest postęp. Tyle, że w tym tempie to mu sezonu braknie, żeby się rozkręcić ;P Chyba, że znowu wrócą do pomysłu wciskania go na PG. Ale tu z kolei jest Vasquez, który wykorzystał swoją szansę i łatwo swoich minut nie odda.

  • Rivers bedzie z miesiaca na miesiac sie lepiej prezentowal.Z tego Millera chyba za wiele pozytku nie bedzie.