SL2019: Szybki debiut Ziona, Pelicans lepsi od Knicks

New Orleans Pelicans dość nieoczekiwanie wygrali swoje pierwsze spotkanie w tegorocznej Lidze Letniej w Las Vegas, przeciwko New York Knicks, którzy w składzie mają m.in. już drugoroczniaków na parkietach NBA – Alonzo Triera, Mitchella Robinsona i Kevina Knoxa. Sprawą jednak dla całego świata NBA najważniejsza była jedna postać tego wieczoru – Zion Williamson, który zadebiutował w koszulce Pelicans.

Cała hala w Vegas została wykupiona, ponad 19 tys. osób zasiadło na trybunach, w tym takie osoby jak LeBron James, Anthony Davis, Lonzo Ball, Brandon Ingram, DeMar DeRozan, Trae Young i wiele, wiele innych znanych nam graczy. Publiczność oszalała już przy pierwszym dunku Ziona Williamsona podczas… rozgrzewki.Sam początek dla Ziona nie był jednak zbyt udany. Mecz rozpoczął od kilku spudłowanych rzutów, w tym z dystansu i półdystansu, które były wymuszone. Widać było, że 19-latek szukał dla siebie miejsca i chciał mieć pierwsze punkty w karierze szybko za sobą. W tym samym czasie Knicks dominowali w spotkaniu i trafiali seryjnie za trzy.

Na przełomie pierwszej i drugiej kwarty nastał jednak czas Ziona. Kilka wsadów z rzędu, ośmieszenie Kevina Knoxa wyrywając mu wręcz piłkę z rąk i kończąc akcję z góry. Zion dostarczył ESPN materiału na następnych kilka dni w dosłownie kilkadziesiąt sekund, udowadniając, że połączenie jego warunków fizycznych i atletyzmu jest niewiarygodne.

Niestety, w drugiej kwarcie podczas jednego ze starć, Zion stłukł swoje kolano o kolano jednego z przeciwników i aby zapobiec jakiemukolwiek ryzyku, Pelicans postanowili, że będzie to jego ostatnia kwarta w tym meczu. Williamson zagrał jedynie 9 minut w swoim debiucie – zdobył jednak w tym czasie 11 punktów i 3 zbiórki. Warto dodać, że jego najlepszy przyjaciel z Duke, a od niedawna największy rywal w klasie 2019 – RJ Barrett – zaliczył ciężki debiut, notując zaledwie 10 punktów w 25 minut i rzucając kiepskie 4 na 18 z gry.

W drugiej połowie mecz przejął natomiast Frank Jackson, który pokazuje, że będzie liczył się w walce o rotację Alvina Gentry’ego w nadchodzącym sezonie. Frank miał ofensywne przebudzenie i mecz zakończył z 30 punktami, trafiając w sumie 5 trójek.

Jego ofensywa doprowadziła Pelicans do pierwszego zwycięstwa w Vegas, 74 – 80. Meczu, który – pomimo debiutu Ziona – nie odzwierciedla jeszcze prawdziwej siły tego składu. Do zespołu dołączy jeszcze Jaxson Hayes, Nickeil Alexander-Walker oraz prawdopodobnie Didi Silva – zawodnicy z Draftu, którzy nie mogli być częścią składu Pellies, gdyż wymiana Anthony’ego Davisa do Lakers nie była jeszcze oficjalna.