Suns 94 – 88 Pelicans

Pelicans guard Austin Rivers shoots a layup against Suns defender Shavlik RandolphNew Orleans Pelicans przegrali dzisiaj już czwarte spotkanie w tym sezonie z Phoenix Suns. Tym razem na własnym terenie kolejny raz okazali się słabszą drużyną niż ekipa Jeffa Hornacka, która wciąż pozostaje w grze w walce o PlayOffs utrzymując się silnie na 8. miejscu odpierając ataki 9. Memphis Grizzlies.

Pelicans kolejny raz z rzędu wyszli na parkiet w mocno osłabionym składzie. Zabrakło dzisiaj walczącego z bólem pleców Anthony’ego Davisa, który wreszcie dostał dzień wolny od Monty’ego Williamsa. Najlepszy zawodników z Nowego Orleanu już od ponad tygodnia walczy z kontuzjami (kostka, plecy) i najlepszym rozwiązaniem dla The Brow byłby ostateczny odpoczynek do końca sezonu. Podobnie jak ten skończył się już dla Erica Gordona mającego problem z kolanem.

Wobec wielu braków w składzie więcej szans w meczu z Suns mieli Austin Rivers (10 pkt, 8ast, 7zb), Anthony Morrow (14 pkt), Luke Babbitt (12 pkt), Darius Miller (14 pkt) i Jeff Withey (17 pkt). Każdy z nich zagrał dzisiaj na niezłym poziomie i mimo, że pozostało już jedynie kilka dni do zakończenia sezonu dali z siebie wszystko w „garbage time”.

Po stronie Suns niezawodni jak zwykle już w tegorocznej kampanii był Goran Dragić (20 pkt, 9ast) i Gerald Green (21 pkt). Ta dwójka to moim zdaniem główni rywale dla Anthony’ego Davisa po nagrodę Most Improved Player.

New Orleans Pelicans następne spotkanie rozegrają z drugą siłą ligi – Oklahoma City Thunder z piątku na sobotę.

  • mike

    No i Davis ma wolne do końca sezonu. Najwyższy czas, żeby dać mu spokojnie wyzdrowieć. I tak za mocno go eksploatowaliśmy ostatnio, zupełnie niepotrzebnie.