Zapowiedź sezonu 2012/2013 vol.2

New Orleans Hornets przez ostatnie dwa sezonu przeszli niesamowitą transformację – z drużyny z najlepszym rozgrywającym w lidze przerodzili się w ekipę, której głównym celem było tak naprawdę przegrywanie i wyrwanie jak najwyższego picku w Drafcie. Plan ten udał się wręcz znakomicie i w te lato „Szerszenie” pozyskały odpowiednich ludzi, którzy będą bardzo potrzebni w przebudowie zespołu. 

Aby nieco przybliżyć ostatni sezon – Hornets zakończyli go na ostatnim miejscu w Konferencji Zachodniej z bilansem 21-45. Szczęście w nieszczęściu „Szerszenie” drogą losową (albo nie?) wygrały Loterię Draftu, a co za tym idzie dostały w swe ręce numerem jeden Draftu i dodatkowo numer dziesiąty, które zamieniono na osoby Anthony’ego Davisa i Austina Riversa. Jak będzie wyglądać przyszły sezon w wykonaniu Hornets? Czy uda się dostać do fazy Play-Offs? Na te i inne pytania postaram się odpowiedzieć w dzisiejszej zapowiedzi sezonu. 

Skład zespołu

Nr Imię i Dnazwisko Poz. Wiek Wzrost (Ht) Waga (Wt) Uczelnia/Kraj Lata w NBA
21 Greivis Vasquez PG 25 6-6 211 Maryland/Venezuela 2
22 Brian Roberts PG 27 6-1 180 Dayton/USA R
25 Austin Rivers G 20 6-4 200 Duke/USA R
10 Eric Gordon G 23 6-3 215 Indiana/USA 4
4 Xavier Henry G/F 21 6-6 220 Kansas/USA 2
8 Roger Mason Jr. SG 32 6-5 205 Virginia/USA 9
0 Al-Farouq Aminu F 22 6-9 215 Wake Forest/USA 2
2 Darius Miller F 22 6-8 245 Kentucky/USA R
42 Lance Thomas F 24 6-8 225 Duke/USA 1
1 Hakim Warrick F 30 6-9 219 Syracuse/USA 7
33 Ryan Anderson F 24 6-10 240 California/USA 4
23 Anthony Davis F/C 20 6-10 220 Kentucky/USA R
14 Jason Smith F/C 26 7-0 240 Colorado State/USA 4
15 Robin Lopez C 24 7-0 255 Stanford/USA 4

Pierwsza piątka

PG – Greivis Vasquez; SG – Eric Gordon; SF – Al-Farouq Aminu; PF – Anthony Davis; C –  Robin Lopez

Robin Lopez

Najważniejsze postacie w zespole

Liderem drużyny będzie zdecydowanie Eric Gordon. Zawodnik, który praktycznie rzutem na taśmę został wyciągnięty z ciepłej Arizony i wręcz zmuszony do gry na Luizjanie z maksymalnym kontraktem – co od początku chciał w Dellowi Dempsowi wymusić. Jeżeli jest zdrowy i gra tak jak potrafi jest bez wątpienia jednym z najlepszych rzucających obrońców tego młodego pokolenia tym bardziej, że czas Kobe Bryanta czy Dwyane’a Wade’a już powoli odchodzi. Powoli przeradza się w lidera zespołu z wyśmienitym rzutem i dobrą obroną. Wszyscy chcemy go zobaczyć obok Austina Riversa, którzy mogą stworzyć niesamowicie groźny duet na obwodzie, problem jest tylko jeden – Eric Gordon musi być zdrowy, a z tym ostatnio jest ogromny(!) problem. Wciąż nie wyleczył w 100% kontuzji kolana przez którą opuścił 56 spotkań w zeszłym sezonie (na 66 możliwych), ale jak Monty Williams powiedział podobno na San Antonio Spurs ma być już gotowy.

Drugą najważniejsza postacią drużyny będzie niewątpliwie wybrany z pierwszym numerem w tegorocznym Drafcie Anthony Davis. Ten chłopak jest wprost niewiarygodny – ogromny zasięg rąk, wybitny obrońca, świetny blokujący i zawodnik z ogromnym potencjałem gry w ofensywie. Z dnia na dzień staje się coraz lepszy, a z nim drużyna na parkiecie zawsze będzie wyglądać o kilka poziomów lepiej. To właśnie na nim i na Ericu Gordonie cały zespół będzie budowany. Myślę, że w walce o Debiutanta Roku nie będzie miał sobie równych i podobnie możliwe, że będzie już za kilka sezonów w drodze po nagrodę Obrońcy Roku, a kto wie, może i za kilka lat nagrodę MVP?

Silne strony

Trener – Monty Williams to jeden z najlepszych jak i nie najlepszy trener młodego pokolenia. Już teraz ociera się o czołówkę w której mojej zdaniem są teraz panowie Popovich, Rivers czy Thibodeau. Wyśmienicie poukładał sobie i wyselekcjonował w zeszłym sezonie zawodników, których będzie chciał mieć w przyszłym sezonie u siebie, a których już nie. Specjalista od solidnej obrony, którą od początku wbija do głowy swoim graczom. Trochę gorzej wygląda w jego przypadku gra w ofensywie, ale z czasem wszystko da się zrobić. Przyszłość „Szerszeni” jest w odpowiednich rękach.

Obrona – Rywalom New Orleans Hornets będzie w tym sezonie jeszcze trudniej trafiać do kosza. Do składu dołączyli bowiem Anthony Davis czy Darius Miller, a do gry gotowy ma być już Eric Gordon. Ci zawodnicy mają wprowadzić nową jakość do i tak już bardzo dobrej obrony ekipy z Nowego Orleanu. Pomimo ostatniego fatalnego sezonu dla „Szerszeni” to pod względem obrony wciąż prezentowali się bardzo dobrze i byli prawie w czołówce ligi pod tym względem. W tym roku udowodnili to już nawet w preseason stając się +/- drugą najlepszą defensywą w lidze, tuż za Chicago Bulls.

Zbiórki – Pod tym względem podopieczni Monty’ego Williamsa mogą być w tym sezonie bardzo groźni. Robin Lopez, który ma stać się kimś zupełnie innym – lepszym – po ucieczce z Phoenix, ma przede wszystkim bronić, zbierać i blokować. Pozyskany Anthony Davis to oprócz bloków bardzo dobry zbierający, podobnie jak waleczny na tablicach Ryan Anderson, który świetnie zbiera po drugiej stronie parkietu. Do dobrych zbierających trzeba zaliczyć również między innymi Al-Farouq Aminu, który pokazywał to w preseason czy chociażby Jason Smith, który nie mógłby być słabym pod tym względem mając siedem stóp!

Młodość – Dziwnie to wygląda kiedy w jednej drużynie mamy tylko dwóch graczy z trzydziestką na karku (Roger Mason i Hakim Warrick), a do tych bardziej doświadczonych zaliczamy graczy z czteroletnim stażem w NBA – a jeszcze inaczej kiedy porównamy nasz zespół z dziadkami ze San Antonio. „Szerszenie” są głodne gry i przede wszystkim sukcesów na które będą pracowali dwa razy więcej niż inni. Dla przypomnienia w ekipie mamy aż czterech debiutantów, jednego drugoroczniaka i trzech graczy z dwuletnim doświadczeniem.

Uniwersalność – Chodzi mi tutaj o to, że wielu zawodników może równie dobrze spisywać się na kilku pozycjach co daje Monty Williamsowi duże pole do popisu. Austin Rivers, Eric Gordon, Xavier Henry, Al-Farouq Aminu, Darius Miller, Anthony Davis, Ryan Anderson, Hakim Warrick, Jason Smith czy Lance Thomas – wszyscy mogą grać na kilku różnych pozycjach co – już wiemy na pewno – trener wyśmienicie ma zamiar to wykorzystać. Davis będzie bronił od pozycji numer do trzy do centra. Ryan Anderson będzie grywał na trzech różnych pozycjach. Hakim Warrick będzie mógł grywać podobnie jak Lance Thomas, Al-Farouq Aminu i Darius Miller na dwóch skrzydłach. Austin Rivers i Eric Gordon mogą stać się groźnymi strzelcami, ale jeżeli będzie trzeba to mogą stać i się rozgrywającymi. Takich i innych możliwości grania jest po prostu ogromnie dużo.

Słabe strony

Gra w ataku – Bez zdrowego Erica Gordona i z taką grą Austina Riversa drużyna z Luizjany będzie jedną z najgorszych pod względem zdobywanych punktów, a co za tym idzie ich gra będzie mało widowiskowa – atakiem zdobywa się kibiców i wygrywa się mecze, ale obroną wygrywa się mistrzostwa. W preseason nie najlepiej wyglądał również Ryan Anderson, który miał wprowadzić nową jakość do ofensywy. Jedynym plusem jest gra Anthony’ego Davisa i Al-Farouq Aminu, którzy zaskoczyli mnie pozytywnie pod tym względem. „Szerszenie” muszą poprawić się w ofensywie i przede wszystkim wzmocnić się rzutowo, bo ich skuteczność w preseason była przerażająca.

Brak doświadczenia – Tak, młodość to jeden z naszych dużych plusów, ale i ogromnych minusów. Drużyna ta wciąż nie ma odpowiednich graczy, którzy mogliby pokierować na parkiecie „młodymi i gniewnymi” i wprowadzić to „coś” w szatni czym aż wylewa się w Bostonie, San Antonio, a teraz i nawet w Los Angeles w drużynie Lakers. Bardzo ciężko będzie się dostać do Play-Offs, a gdybyśmy już się tam znaleźli to doświadczenie będzie ogromnie potrzebne, a takowego w Nowym Orleanie po prostu nie ma.

Kontuzje – Jedna z najgorszych rzeczy w sporcie. Nikt tego nie lubi – kibice, trenerzy i sami sportowcy. Niestety kontuzje i ból jest w życiu każdego sportowca czymś codziennym z czym po prostu rzadko da się walczyć – poza operacjami, rehabilitacjami i zabiegami. Przed otwarciem sezonu w Nowym Orleanie stał się swego rodzaju szpital – Eric Gordon, Austin Rivers, Jason Smith, Xavier Henry, Hakim Warrick czy nawet Anthony Davis i Robin Lopez, wszyscy ci gracze mieli lub wciąż mają jakieś problemy ze zdrowiem. Oby nie było podobnie w sezonie, bo podobnie jak rok temu Monty Williams momentami nie będzie miał po prostu kim grać.

Braki na kilku pozycjach –  Pisałem o tym, że gracze Hornets są bardzo uniwersalni i mogą grać na kilku pozycjach. To jednak nie wyklucza tego, że „Szerszeniom” będzie momentami brakować zawodników, którzy są po prostu przystosowani do swojej własnej pozycji, który będzie mógł na niej grać. Aktualnie dziura na rozegraniu została już raczej załatana (Vasquez, Rivers i odkrycie Roberts), ale o wiele gorzej wygląda na pozycji niskiego skrzydłowego, gdzie grać będą musieli obok Al-Farouq również Ryan Anderson, Hakim Warrick i Lance Thomas – potwierdzone przez Monty Williamsa. W naszej drużynie jest po prostu przesyt silnymi skrzydłowymi, którzy mogliby zostać zastąpieni graczami podobnej klasy, a którzy graliby na potrzebnych nam pozycjach.

Oczekiwania

Wielkich cudów od tej drużyny po prostu nie możemy wymagać. Z najgorszej drużyny Zachodu nie można się z miejsca stać czołową drużyną Konferencji, a nie daj boże i ligi, nie. Do takiej sytuacji trzeba dążyć latami i kilkoma Draftami – patrz Oklahoma City Thunder, która budowała swój zespół w oparciu o Draft (Harden(Rockets!?), Durant, Westbrook). Fakt, ze zdrowym Ericem Gordonem i rozwijającym się Anthonym Davisem możemy osiągnąć nawet i Play-Offy co byłoby ogromnym sukcesem, jeżeli jednak się tak nie stanie to głowy do góry, bo następne sezony będą już powoli należały do Nowego Orleanu.

Osobiście myślę, że New Orleans Hornets zajmą miejsce w okolicach 10-tego miejsca na Zachodzie. Będą mieli pick w TOP10 Draftu 2013 i wyciągną kolejnego potrzebnego nam zawodnika. Anthony Davis zakończy sezon z nagrodą Debiutanta Roku, a w przyszłym sezonie będzie walczył o tytuł Obrońcy Roku. Jeżeli Eric Gordon się nie pokruszy to bardzo możliwe, że stanie się jedną z najlepszych strzelb ligi i wystąpi w Meczu Gwiazd. Zaskoczyć nas może pozytywnie Lance Thomas, Robin Lopez, Al-Farouq Aminu i Darius Miller, a dużych oczekiwań mogą nie spełnić Ryan Anderson czy Austin Rivers.

  • pawel

    jeśli wszystko zaskoczy to zajmiemy miejsce 8-10. 8 jeśli Gordon będzie zdrowy, Austin zaskoczy. w pierwszej piątce będzie grał Anderson – wymiennie z Davisem (raz jeden na C, raz na PF). Grając Lopezem w ataku tracimy wiele, a najwięcej Davis. Andersona szkoda na SF. Zreszta bez klasycznego centra gra choćby Miami Hate więc ja tu problemu nie widzę. Zreszta podobnie jak ekipa hornets247 uważam że Ryano będzie naszym najpewniejszym graczem przez cały sezon. Czy wyjdzie w s5 czy nie 30-35 minut rozegra.

  • Marios

    1 Oklahoma
    2 lakers
    3 clippers
    4 san antonio
    5 dallas
    6 houston
    7 denver
    8 memphis
    9 golden state
    10 HORNETS
    11 minnesota
    12 phoenix
    13 jazz
    14 sacramento
    15 portland

    • Moim zdaniem Dallas będzie poza Play-Offs, a na ich miejsce wskoczą albo Golden State lub Minnesota.

  • Ja typuje,ze na Zachodzie wyprzedzimy Kings,GSW,PTB,Suns.Na wschodzie
    Raptors,Bobki,Wizards,Pistons,Magic.Cavs,Houston beda mialy zblizone bilansy do Hornets.