Zapowiedź: vs. Houston Rockets

New Orleans Hornets zmierzą się dzisiejszej nocy z „Rakietami” z Houston. Kilka minut po 2:00 na parkiecie w Houston zawyje syrena, która da znać zawodnikom obu drużyn do rozpoczęcia spotkania. „Szerszenie” będą chciały(?) uniknąć już 6-tej porażki z rzędu. 

Hornets legitymują się w tej chwili najgorszym bilansem w Zachodniej Konferencji(3-11) i pewnie zmierzają po pick w TOP5 nadchodzącego Draftu 2012 roku. Spotkanie dla „Szerszeni” zdecydowanie nie będzie łatwy, bowiem grają dzisiaj back-to-back. Houston Rockets to dziesiąta siła na Zachodzie z równym bilansem 7-7. Mecz dla podopiecznych Monty’ego Williamsa będzie jeszcze trudniejsze, bowiem zagoszczą oni w Teksasie, gdzie „Rakiety” mogą pochwalić się pięcioma zwycięstwami na pięć rozegranych spotkań. New Orleans Hornets prezentują się, o dziwo, lepiej na wyjazdach(2-4) niż u siebie w New Orleans Arena(1-7). Warto dodać, że to jak grają u siebie w domu „Szerszenie” jest najgorszym wynikiem w całej lidze – New Jersey Nets mają drugi najgorszy bilans pod tym względem(1-4).

ROZGRYWAJĄCY

 VS. 
Jarrett Jack (16.4 punktów, 7.4 asyst) vs. Kyle Lowry (17.3 punktów, 8.7 asyst)

Zdecydowanie najciekawszy pojedynek dzisiejszej nocy. Kyle Lowry w tym sezonie poczynił ogromne postępy i jest aktualnie jednym z lepszych rozgrywających w lidze. Kyle w pewnym momencie był nawet najlepszym podającym ze wszystkich „jedynek”. Oprócz tego, że dobrze podaje to ten gracz potrafi również wziąć na siebie ciężar gry i zacząć zdobywać punkty – z Portland Trail Blazers np. 33 punkty, 9 asyst i 8 zbiórek. Ten zawodnik zbiera również lepiej niż nie jeden silny skrzydłowy, a nawet środkowy (średnio 6.6 zbiórek w sezonie). Kyle Lowry zmienił swój styl i więcej podaje, ale co za tym idzie traci on bardzo dużo piłek, bo średnio aż 3.4 straty na spotkanie. Jarrett Jack to jednak bardziej doświadczony i silniejszy psychicznie gracz, jest on też w tej chwili zdecydowanym liderem i gdyby losy spotkania miały rozstrzygnąć się w ostatnich sekundach to jestem pewny, że piłkę w pierwszej kolejności dostanie właśnie Jack. Jarret jest również w wyśmienitej formie, a udowodnił to w meczu z Memphis Grizzlies gdzie trafił 11 z 15 rzutów i 4/4 zza łuku zdobywając w sumie aż 27 punktów i dokładając do tego 8 kluczowych podań.
Przewaga: Houston Rockets 

RZUCAJĄCY OBROŃCA

 VS. 
Marco Belinelli (9.6 punktów, 3.4 zbiórek) vs. Kevin Martin (17.4 punktów, 3.1 asyst)
Kevin Martin to kolejny zawodnik z nazwanej przez fanów w Houston „wielkiej trójki”. Kyle Lowry, Luis Scola i właśnie Kevin Martin to fantastyczny tercet, a Kevin Martin już od lat potrafi notorycznie zdobywać przynajmniej po 15 punktów na mecz. Tak jest i w tym roku, a 29-letni już Kevin notuje najgorszy, ale wciąż solidny sezon w karierze. Martin przede wszystkim obniżył swoje notowania pod względem skuteczności, bowiem tylko 39% jego rzutów zamienia się w punkty, a zza łuku tylko 29%. Patrząc jednak na Włocha w pierwszej piątce „Szerszeni”, a na Kevina Martina z „Rakiet” to Houston ma w swojej ekipie świetnego shootera. Fakt, Marco również ma dni, w których potrafi zdobywać 20 punktów w meczu, ale to jednak w jego przypadku maksymalny wyczyn.
Przewaga: Houston Rockets 

NISKI SKRZYDŁOWY

 VS. 
Trevor Ariza (11.2 punktów, 5.3 zbiórek) vs. Chandler Parsons (7.3 punktów, 5.5 zbiórek)

Pojedynek 27-letniego defensora z objawieniem tegorocznego draftu 23-letnim Chandlerem Parsons’em. Mimo, że Chandler Parsons rozgrywa przeciętny sezon pod względem statystyk to jak na wybranego z 38 pickiem w drafcie jest naprawdę sezonem wręcz imponującym. Pana Chandlera mogliśmy już wielokrotnie oglądać w TOP10 gdzie standardowo jak w NCAA lata nad swoimi rywalami. Chandler to jednak wciąż zawodnik z tylko 13-oma spotkaniami na koncie w NBA. Pierwszoroczniak zdecydowanie nie będzie miał miłej nocy z zawodnikiem, który znany jest głównie dzięki swojej świetnej obrony Trevorem Arizą. Trevor wrócił wczoraj w meczu z Memphis Grizzlies po kontuzji pachwiny i był obok Jarretta Jacka najlepszym zawodnikiem „Szerszeni”, a spotkanie zakończył z dorobkiem 18 punktów, 7 asyst, 5 zbiórek i 4 przechwytów.
Przewaga: New Orleans Hornets 

SILNY SKRZYDŁOWY

VS.
Jason Smith (7.8 punktów, 3.9 zbiórek) vs. Luis Scola (15.7 punktów, 5.9 zbiórek)

Szczerze mówiąc nie mam pojęcia jak ten pojedynek opisać, dlaczego? Jason Smith w niewiadomy dla mnie sposób wywalczył sobie pozycję ‚startera’ w drużynie Monty’ego Williamsa i myślę, że jest to błąd. Poprzedni zawodnicy występujący na pozycji silnego skrzydłowego i grających w pierwszej piątce prezentowali się zdecydowanie lepiej. Mowa tutaj o Landry’m oraz Chrisie Kamanie. Myślę, że Carl Landry powinien występować w pierwszej piątce, bowiem Jason Smith to lepszy zawodnik z ławki, który wejdzie i rzuci kilka punktów po ‚jumperach’, które są tak naprawdę jedynym sposobem po jakich Jason zdobywa punkty (nie biorąc pod uwagę ft). Jeżeli nienadający się do pierwszej piątki Smith wyjdzie w niej po raz kolejny to myślę, że Luis Scola powinien poradzić sobie z nim bezproblemowo. Scola to przecież jeden z wielkiej trójki Teksasu! PS. Już bardziej w S5 widziałbym Gustavo Ayon’a, który zaimponował mi grą w ostatnich spotkaniach.
Przewaga: Houston Rockets 

ŚRODKOWY

VS.
Emeka Okafor (8.6 punktów, 7.9 zbiórek) vs. Samuel Dalembert (8.4 punktów, 7.6 zbiórek)

Pojedynek – defensor kontra defensor – będzie bardzo ciekawy. Ta dwójka zdecydowanie woli bronić i przeszkadzać w zdobywaniu punktów niż sami zdobywać „oczko” po „oczku”. Samuel Dalembert sprawdza się jednak pod tym względem lepiej. Były gracz „Króli” z Sacramento wywalczył sobie w ostatnich spotkaniach pozycję startera i zdobył w ostatnich dwóch spotkaniach odpowiednio 20 i 14 punktów (wtedy również 12 zbiórek). Ostatnie spotkania Emeki Okafora to w przeciwieństwie do Samuela to gorsza forma tego zawodnika. Ostatnie spotkanie środkowego „Szerszeni” to przykładowo 4 punkty i 4 zbiórki, a taki wynik nie powinien być powodem do dumy gracza, który wychodzi w pierwszej piątce.
Przewaga: Houston Rockets 

ŁAWKA REZERWOWYCH

Patrząc na to, że z pierwszej piątki wypadli tacy gracze jak Chris Kaman i Carl Landry to myślę, że ławka „Szerszeni” prezentuje się ciut lepiej niż ta z Houston, dlaczego? Najlepszym zawodnikiem z ławki „Rakiet” jest zdobywający zaledwie 8 punktów na spotkanie Courtney Lee. Jednym z atutów Rockets na tzw. ‚bench’ to równość tych zawodników. Courtney Lee, Chase Budinger, Goran Dragic i Terrence Williams to bardzo ciekawe nazwiska.
Przewaga: Remis