Zapowiedź: vs. Houston Rockets

Drugie i bardzo ciężkie spotkanie back-t0-back przed graczami z Nowego Orleanu. Kolejnymi rywalami w tym sezonie dla „Szerszeni” będą popularne „Rakiety” z Houston. Dla New Orleans Hornets będzie to kolejne ważne spotkanie pod względem Draftu, natomiast dla Houston Rockets jest to mecz o być albo nie być w fazie Play-Offs, bowiem zajmują oni 10. lokatę na Zachodzie, ale tylko jedna wygrana dzieli ich od 8. Utah Jazz.

Sezon 2011/2012 wciąż trwa. Koszmar ciągnie się już kolejny miesiąc, a fani drużyny z Nowego Orleanu (!) wyczekują już nowego, lepszego i pełnego młodej krwi sezonu. To ma być kolejny krok ku lepszej przyszłości i tego jak ta ekipa ma wkrótce wyglądać. Czy Monty Williams dokona prawidłowego wyboru, czy poukłada swoich chłopaków w szatni jak i na parkiecie? Na wszystkie tego typu pytania odpowiedź poznamy za kilka miesięcy, gdy zacznie się sezon 2012/2013.

Z drużyną z Houston „Szerszenie” spotkają się aż dwukrotnie w końcowej fazie tegorocznych rozgrywek. Dzisiaj oraz 26 kwietnia w H0uston. Ostatnie spotkanie pomiędzy tymi drużynami odbyło się dokładnie 19 stycznia, a o rozstrzygnięciu wyniku musiała zadecydować dogrywka, w której „Rakiety” wygrały 8 – 6. Wtedy do wygranej poprowadzili wyśmienity Kevin Martin (32 punkty i 8 zbiórek), Kyle Lowry (10 punktów, 9 zbiórek, 8 asyst i 3 przechwyty) oraz Samuel Dalembert (15 punktów, 17 zbiórek i 2 bloki). Dzisiaj może być bardzo podobnie. Kyle będzie próbował wrócić do dawnej formy sprzed choroby i możliwe, że bezproblemowo pokona w bezpośrednim pojedynku Greivisa Vasqueza. Samuel Dalembert zawsze może zagrać na miarę swoich możliwości. Inaczej sprawa wygląda z Kevinem Martinem, który próbuje złapać formę, bez której aktualnie jest. Ale kto wie? Może dzisiaj znów złapie rytm i będzie królował na parkiecie w Nowym Orleanie.

Swój dzień może mieć również Goran Dragic, który rozgrywa zdecydowanie swój najlepszy sezon w karierze. Jest motorem napędzającym całą maszynkę jaką są Rockets. To on jest aktualnie liderem tej drużyny i to na nim głównie opiera się ofensywa tej ekipy. I ten stary, młody Marcus Camby. Ile to on już ma lat, 25?

Ich ogromną bronią jest również Chandler Parsons. Rookie, o którym mówiło się nic, a stał się czołową postacią „Rakiet” i jednym z najlepszych skrzydłowych debiutantów. Słynie z świetnego atletyzmu oraz wybitnej obrony, którą powstrzymywał samego Kevina Duranta.

Kluczem do zwycięstwa (potrzebny nam jest?) będzie zdecydowanie Eric Gordon i MIH (Most Improved Hornet) – Jason Smith. Ten pierwszy to maszynka do zdobywania seryjnie punktów, a o tym, że potrafi zdecydować w pojedynkę o zwycięstwie udowodnił już niejednokrotnie (mimo zaledwie kilku spotkań w sezonie). Jason Smith to gracz, który rozwinął się w tym roku niesamowicie i myślę, że jeżeli będzie trzymał formę i poprawi kolejne aspekty w swojej grze to może to być gracz nawet na miarę pierwszej piątki, lub trzonowego rezerwowego ekipy z Nowego Orleanu.

Myślę, że oby dwie ekipy poślą sobie kuponik i wszystkim wyjdzie to na dobre. Dla Houston Rockets jest to must win game, natomiast dla Hornets must loss, bowiem tuż za plecami czają się z jedną porażką straty do NOH Cleveland Cavaliers i Sacramento Kings, którzy zamiast wygrywać wybrali już taktykę tanking, czyli tankują ile się da… mimo wysokiej ceny.

Być może Monty Williams znów będzie rotował składem i dokładnie przyglądał się swoim graczom, bowiem jak sam wspominał – ostatnie spotkania przeznacza na wybieraniu zawodników, którzy będą tworzyć przyszłość „Szerszeni”, a kto jej NIE będzie tworzył. Al-Farouq Aminu, Greivis Vasquez, Jason Smith czy Eric Gordon udowodnili, że należą się im nowe kontrakty, a Dell Demps z Tomem Bensonem nie powinni z nich rezygnować. Zobaczymy co z słabiej grającymi Xavierem Henrym czy Lance Thomasem. Myślicie, że utrzymają się w drużynie po ciężkim lecie jakie czeka na Hornets (Blues, Jazz, Flambeaux etc.?)

Początek spotkania standardowo jak na Zachód, czyli o godzinie 2:00 czasu polskiego. Geux Hornets i tylko Hornets, nie żadne Flambeauxy czy inne Pelicansy.

VS.

 NEW ORLEANS HORNETS:
Bilans: 19-43 ( Dom: 10-22 | Wyjazd: 9-21 )
Aktualna seria: 1 porażka
Pozycja w Dywizji: piąta
Pozycja w Konferencji: piętnasta

Kontuzjowani:
– Jarrett Jack (out), Emeka Okafor (out), Chris Kaman (out)

HOUSTON ROCKETS:
Bilans: 32-30 ( Dom: 20-11 | Wyjazd: 12-19 )
Aktualna seria: 1 wygrana
Pozycja w Dywizji: czwarta
Pozycja w Konferencji: dziesiąta

Kontuzjowani:
– Kevin Martin (questionable)

PRAWDOPODOBNA PIĄTKA HORNETS:

PG – Vasquez, SG – Gordon, SF – Aminu, PF – Landry, C – Smith

   

PRAWDOPODOBNA PIĄTKA ROCKETS:

PG – Dragic, SG – Martin, SF – Parsons, PF – Scola, C – Camby

  • mike

    Hahahha, otóż to. Mówimy NIE francuskim pochodniom, pelikanom i innym dziwactwom. A mecz zapowiada się…. hmmm dziwnie. Jedni potrzebują wygranej, drudzy porażki. Idealny układ 😉
    Camby i 25 lat…. chyba w lidze 🙂