Zapowiedź: vs. Houston Rockets

New Orleans Hornets kolejny raz po trochę dłuższej przerwie niż inne zespoły wracają na parkiet. Tym razem „Szerszenie” spotkają się z „Rakietami” w ich hali Toyota Center w Houston. Głównym sposobem na zatrzymanie Rockets będzie zatrzymanie Jamesa Hardena, który po przejściu z Oklahoma City totalnie się rozszalał. 

New Orleans Hornets legitymują się bilansem 3-2, rozegrali więc jedynie pięć spotkań i są jedyną drużyną razem z New York Knicks, która rozegrała tak mało meczy. Dzięki takiej postawie „Szerszenie” zajmują szóste miejsce na Zachodzie. Houston Rockets po bombowym starcie Jamesa Hardena i jego „Rakiet” trochę obniżyli swoje loty i są w tej chwili już 3-4 i zajmują 12. miejsce w tej samej konferencji co Hornets. 

Ostatnie spotkanie Houston Rockets przegrali z Miami Heat, ale LeBron James i spółka zdecydowanie nie mieli łatwo i musieli się mocno natrudzić. Winowajcą porażki w końcówce stał się Jeremy Lin, który z czystej pozycji zza łuku w ostatnich sekundach mógł dać „Rakietom” nawet i zwycięstwo, a piłka nie doleciała nawet do siatki… Tak nie gra na pewno zawodnik, który zarabia takie krocie i który biega z tak ogromnym kontraktem.

„Szerszenie” aby wygrać muszą przede wszystkim skupić się na swojej obronie i zatrzymaniu Jamesa Hardena, który jeżeli wejdzie w mecz może go wygrać nawet i w pojedynkę. Inną sprawą jest znalezienie sposobu w ataku na tak dobrych defensorów jakimi są niewątpliwie Chandler Parsons i przede wszystkim Omer Asik. To właśnie ta dwójka będzie chciała zatrzymać Anthony’ego Davisa czy Ryana Andersona, czyli na ten moment nasze najpewniejsze punkty w ofensywie. Łatwo nie będzie na pewno, ale podobnie mówić zapewne będą w szatni w Houston, gdzie wszyscy będą chcieli „wymigać” się od obrony Aminu i Davisa.

Omer Asik i Chandler Parsons w meczu z Miami Heat w sumie uzbierali na swoim koncie 44 punkty, 18 zbiórek, i 6 asyst. Dodatkowo swoje dołożył Patrick Patterson, który z meczu na mecz się rozwija i gra coraz lepiej – 17 punktów i 9 zbiórek. „Szerszenie” wygrały już w tym roku z ekipą, która podobnie jak ta miała bardzo dobry frontcourt – tą drużyną byli Utah Jazz. Hornets muszą walczyć na deskach i to będzie w przypadku naszych wysokich priorytet, bowiem pozwala to na szybkie ataki, które umożliwiają łatwe punkty.

Po wybuchowym starcie Hardena w swoich ostatnich pięciu spotkaniach nie potrafi odnaleźć się w grze ofensywnej. W sumie rzuca na 33 % skuteczności z gry i 17% za trzy. Miejmy nadzieję, że w meczu z Hornets nadal będzie trzymał się swojej czarnej serii, a forma z początku sezonu przyjdzie mu dopiero później – po naszym pojedynku.

Przypomnijmy, że w preseason te drużyny spotkały się w dwóch spotkaniach i w żadnym „Szerszenie” nie dostały chociażby małej szansy od „Rakiet” na wygraną. Rockets byli wówczas jeszcze w innym – starszym – składzie i oby dzisiaj gra z nimi wyglądała o wiele lepiej. Hornets bowiem w dobrej formie i zwycięstwa łatwo nie oddadzą.

Statystycznie w ataku i obronie – Hornets to po pięciu meczach trzecia obrona ligi ze współczynnikiem 88.6 traconych punktów na mecz, tuż za Knicks i Wolves. W ataku trochę się poprawiliśmy i w tej chwili „Szerszenie” zajmują czwarte miejsce od końca (88.2 pkt), a gorsi są jedynie drużyny z Waszyngtonu, Orlando i o dziwo Indiany. Rockets natomiast to 16. atak ligi (96.7 pkt) i również 16. obrona (96.3 pkt).

Jeżeli chodzi o braki kadrowe. To według CBSSports w Houston Rockets żaden zawodnik nie cierpi w tej chwili na żadną kontuzję i coach będzie miał do dyspozycji wszystkich zawodników. W Nowym Orleanie sprawa ma się trochę inaczej – oczywiście brak Erica Gordona i… podkręcona kostka Austina Riversa do czego doszło na jednym z ostatnich treningów. Jednak według mediów z Luizjany Austin Rivers kolejny raz pokazuje swój silny charakter i najprawdopodobniej wystąpi w pierwszej piątce „Szerszeni”.

Spotkanie może być naprawdę ciekawe. Cały spektakl rozpocznie się już dzisiaj w nocy o 2:00 czasu polskiego. Czekamy na 4-2! 

PRAWDOPODOBNA PIĄTKA HORNETS:

PG – Vasquez; SG – Rivers; SF – Aminu; PF – Davis; C – Lopez

PRAWDOPODOBNA PIĄTKA ROCKETS: 

PG – Lin; SG – Harden; SF – Parsons; PF – Patterson; C – Asik

  • Rydzu

    Drugą kwartę kompletnie zaspali w obronie i zero pomysłu w ataku. Wszystko indywidualnie. Od 3 kwarty zasnąłem przed komputerem niestety. Szkoda bo i pod koszem Davis gorzej dzisiaj. Za to Rivers uzbierał 10 punktów, pierwsza dwucyfrówka chyba! Także jest postęp ;]

  • szkoda,bo niewiele braklo.A teraz OKC i Bucks,wiec ciezko moze byc z wygrana

  • mike

    Ponieważ końcówka, jak na złość, zaczęła koszmarnie klatkować. To czy ktoś może mi wyjaśnić co się stało w końcówce? I czemu Vasquezowi ani nie zaliczyli rzutu, ani nie odgwizdali faulu? Przecież Harden na niego wskoczył. No ja pier**le. Po drugiej kwarcie myślałem, że coś przez okno wyrzucę…

  • mike

    Szykuje się naprawdę ciekawe spotkanie. Trzeba obejrzeć 😉