Zapowiedź: vs. Memphis Grizzlies

Emocje w Nowym Orleanie po zmianie właściciela i pokonaniu Utah Jazz powoli opadają. Dziś ”Szerszenie” czeka dużo trudniejsze zadanie bowiem będą gościć we własnej hali ekipę Memphis Grizzlies, którzy zajmują obecnie piąte miejsce w konferencji zachodniej i zdecydowanie są na fali wznoszącej.

Memphis Grizzlieszdecydowanie obudzili się w drugiej połowie sezonu. Warto odnotować iż w przeciągu ostatnich dziesięciu meczach wygrali aż 8. Drużyna dużo groźniejsza jest we własnej hali ( bilans 22-7), natomiast na wyjazdach idzie gorzej (13-17).

W ostatnich dniach żyliśmy bardziej zmianą właściciela niż rozgrywkami. Tom Benson był na ustach całej Luizjany gdy dowiedzieliśmy się iż właściciel New Orleans Saints postanowił także odkupić od NBA Hornets, czy to wyjdzie na dobre? Czas pokaże. Memphis nie mogą zlekceważyć dzisiejszych przeciwników. Wystarczy spojrzeć chociaż na ostatniego rywala czyli Utah Jazz. Eric Gordon, który tego wieczoru był świetnie dysponowany sam poprowadził w 4 kwarcie do zwycięstwa.

Kogo się obawiać?

Grizzlies
naprowadza Rudy Gay, jego średnim wynikiem na każde spotkanie jest 18.8 punktów, 6 zbiórek i 2 asysty. Warto odnotować iż w ostatnim spotkaniu (przeciwko Jazz), przez 40minut spędzonych na parkiecie zanotował double-double (26 punktów i 12 zbiórek).

Ważną rolę odgrywają także Hiszpański center Marc Gasol oraz rozgrywający Mike Conley. Ten pierwszy oprócz świetnych zagrań w defensywie przydaje się także w ofensywie (15 punktów, i 9 zbiórek) średni wynik na mecz.

Nie możemy zapomnieć także o ”super rezerwowym” O.J.Mayo, który jest jednym z najlepszych wchodzących z ławki w NBA. W ostatnim spotkaniu był drugim najlepszym strzelcem (20 punktów).

Kim postraszą Hornets?

ERIC GORDON!
To co robił w ostatnim meczu, przekonało mnie że zasługuje na najwyższy kontrakt. Z łatwością radził sobie z defensywą Utah, zdecydowanie to co chciał mu wychodziło. Nie ma tak drugiego wszechstronnego zawodnika w Hornets jak on. Zdominował całkowicie czwartą kwartę i to głownie dzięki niemu odnieśliśmy 17 wygrana w tym sezonie,a sam Eric zanotował 25 punktów (11-18 z gry).

Jeśli Jason Smith zagra tak jak przeciwko Sacramento to Memphis leżą na łopatkach. Co prawda rozegrał on słabsze spotkanie przeciwko Jazz, mimo wszystko wierzę iż dziś będzie to jego wielki dzień, bo każdy widzi jaki postęp zrobił w tym sezonie.

Typ?

Serce mówi Hornets, rozum Grizzlies. Gdy gra Gordon wszystkiego się spodziewam nawet wygranych z czołowymi drużynami. Jednak Memphis to drużyna poukładana, która wie czego chce. Nie mogą sobie pozwolić na porażki z tak nisko notowanymi drużynami.

VS.

 NEW ORLEANS HORNETS:
Bilans: 17-42 ( Dom: 9-22 | Wyjazd: 8-20 )
Aktualna seria: 2 wygrane
Pozycja w Dywizji: piąta
Pozycja w Konferencji: piętnasta

Kontuzjowani:
– Jarrett Jack (out), Emeka Okafor (out)

MEMPHIS GRIZZLIES:
Bilans: 35-24 ( Dom: 22-7 | Wyjazd: 13-17 )
Aktualna seria: 1 wygrana
Pozycja w Dywizji: druga
Pozycja w Konferencji: czwarta

Kontuzjowani:
– Darrell Arthur (out)

PRAWDOPODOBNA PIĄTKA HORNETS:

PG – Vasquez, SG – Gordon, SF – Ariza, PF – Smith, C – Kaman

  

PRAWDOPODOBNA PIĄTKA GRIZZLIES:

PG – Conley, SG – Allen, SF – Gay, PF – Speights, C – Gasol

 

  • Z tego co ja słyszałem to Hornets z pierwszego picku mają zamiar wybrać kogoś z dwójki Robinson/Davis, ale zobaczymy jak będą się spisywać na campach i kto Williamsowi się spodoba.

  • Mowi sie,ze po sezonie Bucks chcieliby wymiany Landry,draft z 2 rundy za Jenningsa.
    Mysle,ze ten ruch bylby dobrym posunieciem.Przypuszczam,ze Kaman odejdzie.

    Jennings,Gordon,Ariza,Smith,Okafor

    Michael Kidd-Gilchrist jak go oceniacie.Najprawdopobniej zostanie wybrany Drafcie przez Hornets.Chociaz mnie sie marzy Davis ew. Robinson ;).
    Natomiast kogo wybierzemy z picka od T-Wolves nie mam pojecia.

  • mike

    O występ Smith’a jestem spokojny. W ostatnim meczu zwyczajnie nie był potrzebny, bo dobrze zagrali Gordon i Kaman. A jako uzupełnienie osiem zbiórek i punktów na przyzwoitej skuteczności to dobry wynik. Oczywiście też zdarzają mu się wpadki ( choćby słaby mecz ze Spurs ). Ale według mnie zdecydowanie bardziej warto stawiać na niego niż na Landry’ego. Który -niestety- świetne mecze przeplata z bardzo słabymi i przez to lepiej się nadaje na gracza rezerwowego. Jak ma dobry dzień to pomoże drużynie, jak nie to wraca na ławkę i tyle.

    • Ogólnie uważam, że Monty Williams świetnie poustawiał już sobie drużynę na kilka następnych lat. Landry jeżeli zostanie może być świetnym uzupełnieniem z ławki, to samo tyczy się Jasona Smitha. Jest również Aminu i Ariza, którzy przy lepszym graczu będą świetnymi zmiennikami. Belinelli już jest moim zdaniem idealnym backupem dla Gordona, który wchodzi i potrafi z miejsca zdobyć z 10 punktów. O Vasquezie nawet nie mówię, bo zrobił tak ogromny progres, że nawet widzę w nim podstawowego rozgrywającego za kilka lat. Potrzebuje tylko ogrania i pewności siebie.