Zapowiedź: vs. Minnesota Timberwolves

at MINNew Orleans Pelicans raz jeszcze rozpoczynają mały wyjazdowy trip. Dzisiejszej nocy zmierzą się z Minnesotą Timberwolves, a w następnych kilku dniach zmierzymy się z ekipami, odpowiednio, Celtics, Pacers oraz Heat. Z pewnością nie będzie łatwo, ale jeżeli nie zacząć wygrywać już z najlepszymi, to kiedy?

Pelicans wyjadą dzisiaj do Minneapolis i będzie to dla nas bardzo ważne spotkanie pod względem szans dostania się do PlayOffs 2014 na Zachodzie. Leśne Wilki i Pelikany to jedni z głównych faworytów do zamknięcia czołowej ósemki, póki co przeszkadzają im w tym m.in. Phoenix Suns oraz Dallas Mavericks.

Minnesota Timberwolves może pochwalić się nieco lepszym bilansem, bo są 15-16 w tegorocznej kampanii. Wygrali też 9 spośród 14 spotkań u siebie, w Target Center, gdzie dzisiaj odbędzie się cały spektakl. Drużynę do wszystkich zwycięstw prowadzi praktycznie w pojedynkę Kevin Love – silny skrzydłowy notuje kosmiczne 26.5 punktu, 13.7 zbiórki i 4.2 asyst. Przy tym wszystkim zachowuje fenomenalną skuteczność 47% z gry i blisko 39% za trzy. To musi być kolejny dzień Anthony’ego Davisa, który na swojej drodze był w stanie zatrzymać już niejedną wielką gwiazdę tej ligi (Aldridge, Gasol x2).

Dużą uwagę należy zwrócić również na drugiego Kevina, Martina. Doświadczony weteran rzuca na ponad 40% skuteczności zza łuku i zdobywa średnio na potyczkę blisko 20 punktów. Jest piekielnie skutecznym strzelcem i bardzo ciężko jest go zatrzymać.

Osobiście najbardziej w dzisiejszym pojedynku boję się Nikoli Pekovicia, który w ostatnich pojedynkach z drużyną z Nowego Orleanu zawsze stanowił bardzo duży problem. Obawiam się, że i w tym sezonie wobec słabej pozycji na środku Pelikany mogą mieć z Czarnogórcem urwanie głowy. Pek nadrabia wszystko swoją tężyzną i ogromną siłą, a w pojedynkach z Ryanem Andersonem czy Anthonym Davisem praktycznie zawsze wyjdzie górą. Nie ukrywam, że bardzo przydałby się z powrotem na boisku Jason Smith.

Do gry wróci natomiast już na 100% Eric Gordon. Zawodnik upadł kilka dni temu na parkiet w Sacramento z ogromnym hukiem i był mocno poobijany. Jego stan poprawił się już i rzucający obrońca jest gotowy do zawalczenia o dodatni bilans.

Początek jednego z kluczowych pojedynków w tym sezonie o godzinie 2:00.

Target Center, Minnesota

  • Jest połowa trzeciej kwarty.

    Czy właśnie rozgrywamy najgorszy mecz w tym sezonie? Kompromitacja.

    • mike

      Milion fauli, plus milion strat, plus Anderson na centrze i efekt to kupa…
      Ja się zastanawiam czemu przy tak dużej stracie, np gdzieś tak w połowie kwarty nie zaczynamy robić bardzo krótkich akcji z rzutami za trzy? Holiday, Anderson i Morrow i do przodu. Albo będą trafiać i odrobimy, albo i tak przegramy, bo to nie do odrobienia „normalną” grą.

      • mike

        W połowie CZWARTEJ kwarty, miało być 😉