Zapowiedź: vs. Phoenix Suns

New Orleans Hornets, po bolesnych porażkach w Los Angeles i Portland, przejadą się do gorącego niczym słońce w zenicie miasta – Phoenix, gdzie zmierzą się z miejscowymi Suns. Co ciekawe,  będzie to już 5. spotkanie z rzędu, w którym Hornets zagoszczą w obleganej przez fanów rywali hali. Tym razem będzie to US Airways Center.

Wszyscy wiedzą w jakiej sytuacji znajdują się „Szerszenie” z Nowego Orleanu. Brak podstawowych zawodników, problemy finansowe itp. Tak czy inaczej, mamy już 1. kwietnia – do końca sezonu pozostało bardzo niewiele. To świetna wiadomość dla fanów Hornets. Dlaczego?

Z pewnością ten sezon został spisany już na straty. Nikt nie oczekuje zwycięstw, nikt nie oczekuje finezji w wykonaniu obecnych zawodników… Trzeba po prostu dograć go do końca, zasiąść wygodnie i oglądając zmagania najlepszych drużyn w Play-off, odczekać 90 dni do kolejnego draftu, gdzie powinniśmy znaleźć odpowiedzi na wiele nurtujących nas  pytań.

Powód?”Szerszenie” najprawdopodobniej uplasują się na którymś z trzech ostatnich miejsc w lidze, co da im możliwość do wyboru TOP 5. Posiadamy jeszcze pick,  należący do Minnesoty Timberwolves, który również „prawdopodobnie” znajdował się będzie gdzieś w okolicach 10-20 picku, oczywiście w 1. rundzie. Ja także nie ukrywam, że „ostrzę sobie już zęby” na to wydarzenie. Przypominam, że czekają tam tacy gracze, jak choćby – Anthony Davis, Andre Drummond, Thomas Robinson czy Harrison Barnes! Szczerze mówiąc,  to któryś z nich(w koszulce z napisem „NOLA”) byłby spełnieniem moich najskrytszych marzeń, ale poczekajmy…

Co do dzisiejszego spotkania.

Phoenix Suns liczą się jeszcze w walce o najlepszą ósemkę Zachodu. Wątpię więc, by pozwolili sobie dzisiaj na stratę punktów, zresztą dość bolesną. W sumie to dobrze, ponieważ każda porażka przybliża zespół z Luizjany do najwyższych picków – we wspomnianym powyżej – tegorocznym drafcie.

W dzisiejszym spotkaniu najprawdopodobniej zabraknie takich graczy, jak: Emeka Okafor, Trevor Ariza, Gustavo Ayon, Eric Gordon, Chris Kaman i Carl Landry, ale przecież to nic nowego… „Słońca” natomiast wystąpią bez jednego z  najstarszych zawodników w NBA – Granta Hilla. 

Phoenix Suns vs. New Orleans Hornets. Takich meczy w tym sezonie było sporo. Już w  pierwszym starciu obu ekip, mieliśmy okazję obejrzeć wyczyn Erica Gordona i rzut gwarantujący wygraną (na chwilę przed syreną)! Ja osobiście widzę to przed oczyma do dziś. Wtedy Eric wlał w nasze serca nadzieję i udowodnił , że strata Paula to nie koniec świata. Jak się potoczyły losy Hornets, widzimy dziś…

W kolejnych dwóch starciach, pozbawieni uczuć”Słońca” bezlitośnie ograli „Pszczółki” i to w „Ulu”.

Wszystko zostało już powiedziane.

Nie będę opisywał poszczególnych pojedynków i graczy, bo, jak wiadomo, wszytko wyjdzie w praniu… A tak w ogóle , to nie widzę Jasona Smitha czy Thomasa, Lance Thomasa w walce podkoszowej,  z choćby Marcinem Gortatem. Gortatem, który zalicza swój najlepszy sezon w NBA, notując średnio na mecz 16.2 punktów i równo 10 zbiórek! „Polish Hammer” w komplecie ze Steve’em Nash’em (średnio 12.9 punktów i 11.2 asyst na mecz)  stanowi duet zabójczy. Każdy, kto interesuję się chociaż troszkę NBA, słyszał o akcji pick-and-roll w wykonaniu Kanadyjczyka i Polaka. Jedynymi słowy, połączenie efektowności z efektywnością!

Tak więc, niech wygra lepszy! Mecz obędzie się o godzinie 3:00 czasu polskiego.

 

VS.

 NEW ORLEANS HORNETS:
Bilans: 13-39 ( Dom: 5-21 | Wyjazd: 8-18 )
Aktualna seria: 2 porażki
Pozycja w Dywizji: piąta
Pozycja w Konferencji: piętnasta

Kontuzjowani:
– Eric Gordon (out), Emeka Okafor (out)
– Trevor Ariza (questionable), Chris Kaman (questionable),
Carl Landry (questionable) Gustavo Ayon (questionable)

PHOENIX SUNS:
Bilans: 25-26 ( Dom: 15-11 | Wyjazd: 10-15 )
Aktualna seria: 2 porażki
Pozycja w Dywizji: trzecia
Pozycja w Konferencji: dziesiąta

Kontuzjowani:
– Grant Hill (out)

PRAWDOPODOBNA PIĄTKA HORNETS:

PG –Jack, SG – Belinelli, SF – Aminu, PF – Thomas, C – Smith

PRAWDOPODOBNA PIĄTKA SUNS:

PG – Nash, SG – Brown , SF – Dudley, PF – Frye, C – Gortat