Zapowiedź: vs. San Antonio Spurs

at SASMecze w poprzednim sezonie pomiędzy Nowym Orleanem a San Antonio były zawsze starciami bardzo równymi, z których jednak głównie dzięki ostatnim sekundom i postawie Tony’ego Parkera zwycięsko wychodziły „Ostrogi”. Kolejny rok z rzędu, a Spurs wciąż na swoim miejscu w Konferencji Zachodniej. Mogą pochwalić się bilansem 12-1, drugim najlepszym obok Indiana Pacers.

Zespół z Teksasu nie miał najłatwiejszego terminarzu, ba pokonali już takie ekipy jak Warriors, 2x Grizzlies czy Nuggets i Lakers. Lepsi okazali się jedynie niesamowici Blazers. Ostatnie zwycięstwo podopieczni Gregga Popovicha odnieśli – podobnie jak Pelikany – w meczu z Cleveland Cavaliers, których roznieśli jednak aż ponad 20-punktową przewagą.

Co ciekawe, San Antonio aby odnieść tak znakomite wyniki nie musieli obarczać czasowo przy tym swoich starszych zawodników. Zaledwie 27 minut na mecz na parkiecie spędza Timmy Duncan (11.5 punktu, 7.1 zbiórki, na bardzo słabej 39% skuteczności), Manu Ginobili tylko 23 minuty (9.8 punktu). Wydawać by się mogło jednak, że tutaj nawet niezbyt wiek ma do czynienia, bowiem zaledwie 31-letni Tony Parker i 22-letni Kawhi Leonard nie przekraczają średnio granicy 30 minut na mecz.

Głównym zadaniem Monty’ego Williamsa będzie sposób na wymienionych zawodników, ale także na w świetnej formie Tiago Splittera oraz Borisa Diawa, którzy gdzieś po cichu notują najlepsze sezony w swoich karierach. Zatrzymanie drugiego „unitu” w postaci Patty’ego Millsa, Marco Belinelliego czy chociażby Matta Bonnera to również obowiązek.

Zespół Gregga Popovicha potrafi wygrywać na wiele sposób, grając świetnie w obronie, ale też torturując rywali swoją ofensywą, która przebiega tak płynnie jak muzyka Mozarta. Daniem głównym powinien być pojedynek Tima Duncana i porównywanego do niego, wschodzącą gwiazdę koszykówki Anthony’ego Davisa. Starcia takie jak te, mogą sporo nauczyć młodego skrzydłowego.

Mecz odbędzie się o godzinie 2:30 czasu polskiego. Pelikany zmierzą się ze Spurs w ich własnej hali, gdzie jak dotąd są niepokonani w tym sezonie. Ostatnie spotkanie w San Antonio wygraliśmy w październiku, 2010 roku.

  • mike

    Pierwszy prawdziwy test, na co nas stać w tym sezonie. Wszyscy zdrowi i w niezłej formie, więc nie będzie wytłumaczenia jak dostaniemy wpie*dol. Niestety siedzę w pracy, także meczu sobie nie obejrzę i już tego żałuję, bo liczę na dobre widowisko.

    • I w pi*** wylądowali. Spurs są genialni.

      • mike

        Przyznam, że nie ogarniam ich fenomenu 😉
        Po pierwszej kwarcie jeszcze wyglądało to dobrze, bo mimo kiepskiej skuteczności byliśmy w grze, ale jak w połowie zobaczyłem prawie 20pkt straty, to już wiedziałem, że jest po zawodach ;(