Zapowiedź: vs. Washington Wizards

New Orleans Hornets po wyjazdowej porażce z Miami Heat wracają do siebie do domu, do Nowego Orleanu, aby przyjąć we własnej hali póki co najgorszą drużynę w lidze – Washington Wizards. Będzie to również pierwsze spotkanie back-to-back, bowiem następnego dnia czeka nas potyczka z Oklahoma City Thunder.  

New Orleans Hornets notują aktualnie na swoim koncie trzy porażki z rzędu z odpowiednio Lakers, Grizzlies i Heat. Była to więc drużyny z górnej półki (Lakers?). Hornets pomimo dużych ambicji legitymują się bilansem 5-14 i zajmują ostatnie miejsce w swojej konferencji z dwoma meczami straty do Sacramento Kings. Wizards natomiast przegrali swoje ostatnie dwa spotkania i z bilansem 2-15 są ostatnią drużyną na Wschodzie ze stratą 2 zwycięstw do Toronto Raptors. 

Washington Wizards zaczęli sezon 2012/2013 najgorzej jak tylko mogli to sobie wyobrazić – byli najgorszą i wciąż są drużyną w lidze. Zaczęli do 12 porażek z rzędu, a jedyne zwycięstwa po ponad miesiącu gry to wygrane z Lakers oraz Blazers. „Czarodzieje” przed powrotem do gry Johna Walla, którego powrót wciąż się przedłuża nie zaczną wygrywać, jest to bowiem w tej chwili zdecydowanie najgorsza drużyna w lidze.

Dwa lata temu wybrali z „jedynką” w drafcie Johna Walla, który był drugi w drodze po ROTY (ustępując miejsca tylko Blake Griffinowi). W następnym sezonie miał zrobić olbrzymie postępy, a tak naprawdę cofnął się i grał znacznie gorzej. Jego średnie spadły, tracił również więcej piłek, a zza łuku rzucał ze skutecznością na poziomie 7%. Jak na rozgrywającego wybranego z pierwszym numerem to wręcz ośmieszające. W 2011 roku Wizards z „szóstką” wybrali Jana Vesely’ego z Czech, ale okazał się totalnym niewypałem, który poza grą w pomalowanym nie potrafił nic robić.

W tym roku z „trójką” wybrany został Bradley Beal, który miał być jednym z najlepszych zawodników młodej generacji i – kto wie – najlepszym obwodowym ligi. Młodziutki Brad potrzebuje jeszcze czasu na ogranie, ale po pierwszych meczach śmiało mogę stwierdzić, że oczekiwania wobec niego były o wiele większe i póki co jest małym rozczarowaniem kibiców „Czarodziei”, tym bardziej gdy jego drużyna przegrywa pierwsze 12 spotkań z rzędu.

Najciekawszym pojedynkiem może być walka na „dwójce” Austina Riversa z Bradleyem Bealem, czyli dwójka obwodowych nowej generacji. Dwóch niesamowicie utalentowanych i rozczarowujących zawodników i wobec których wszyscy mają duże oczekiwania i liczą, że za kilka lat będą wyróżniającymi się graczami w lidze. Ciekawe może być również starcia Robina Lopeza z byłym „Szerszeniem”  – Emeką Okaforem. Będzie to więc pojedynek dwóch defensywnie nastawionych centrów mimo, że Meka nie grał tak jak to robił kiedy był obsługiwany przez Chrisa Paula.

Na kogo Hornets powinni uważać? Pod nieobecność Johna Walla liderem Washington Wizards jest Jordan Crawford i Nene, który wrócił niedawno do gry. 24-letni Crawford jako rezerwowy notuje średnio 14.2 punktów, 3.9 asyst i 3.4 zbiórek i bardzo często ma wybuch formy. Brazylijski środkowy wystąpił w siedmiu spotkaniach i gra średnio po 21 minut z ławki, w tym czasie zdobywa 10.6 punktów i 5.1 zbiórek.

Swoją drogą „Szerszenie” muszą mimo wszystko mieć oko na Brada Beala, który w swoich ostatnich dwóch spotkaniach zdobył odpowiednio 18 i 17 punktów.

Szansą na wygraną można upatrywać w kontuzjach Wizards. Nie zagrają John Wall, Trevor Ariza (duży – w obronie Wizards), Trevor Booker i A.J. Price. Pierwsza trójka to zawodnicy pierwszej piątki, a rozgrywający Price pod nieobecność Walla zastępował go jako starter. „Czarodzieje” są więc bardzo osłabieni.

Jeżeli chodzi o drużynę z Nowego Orleanu to szykuje się nam wielki powrót Anthony’ego Davisa, który po tym jak dawał z siebie 200% na treningach dostanie szansę gry od Monty’ego Williamsa. Brew może i nie wyjdzie w pierwszej piątce, ale dostanie minuty wchodząc z ławki jako rezerwowy. Jedynym zawodnikiem, który nie będzie mógł wystąpić w dzisiejszym spotkaniu jest Eric Gordon, który swoją drogą popełnił podobno duże postępy w rehabilitacji.

Washington Wizards to druga najgorsza ofensywa i piętnasta obrona ligi. New Orleans Hornets po względem obrony zajmują odległe osiemnaste miejsce, a w ataku są czwartą najgorszą ekipą.

PRZEWIDYWANA PIĄTKA HORNETS :

PG – Vasquez; SG – Mason; SF – Henry; PF – Anderson; C – Lopez
Greivis VasquezRoger Mason Jr.Xavier HenryRyan AndersonRobin Lopez

PRZWIDYWANA PIĄTKA WIZARDS:

PG – Livingston; SG – Beal; SF – Webster; PF – Singleton; C – Okafor
 Shaun LivingstonBradley BealMartell WebsterChris SingletonEmeka Okafor

  • mike

    ŻE-NA-DA. Niestety, ale inaczej tego nie można nazwać. Jeżeli nie jesteśmy w stanie wygrać z tak słabą drużyną, która do tego słabo grała… To ja nie mam pytań. Myślałem, że poprzedni sezon to było dno. Myliłem się, teraz to jest dopiero dno 🙁 Potrzebujemy chyba cudu, żeby wyjść na prostą.