Podsumowanie sezonu: Darius Miller

Kolejnym zawodnikiem, którego opiszę w następnym indywidualnym podsumowaniu sezonu 2012/2013 będzie niski skrzydłowy drużyny New Orleans Pelicans – Darius Miller. 

23-latek to obok Austina Riversa i Anthony’ego Davisa gracz od którego zaczęła się w Nowym Orleanie zupełnie nowa era. Po kilkuletniej przygodzie z uczelnią Kentucky, Darius Miller został wybrany przez ekipę Hornets z 46 numerem w drafcie 2012 i wówczas wydawał się to być bardzo dobry wybór. Gracz grający bardzo dobrze w obronie i posiadający bardzo dobry rzut – wydawać by się mogło, że to materiał na znakomitego role playera. Po sezonie 2012/2013 Darius Miller przekonał się jednak, że liga NBA nie jest taka piękna jak ją malują.CZYTAJ WIĘCEJ

Podsumowanie sezonu: Jason Smith

Kolejnym zawodnikiem, którego opiszę w następnym indywidualnym podsumowaniu sezonu 2012/2013 będzie silny skrzydłowy New Orleans Pelicans – Jason Smith.

27-latek to zawodnik, który trzyma się New Orleans Hornets/Pelicans i Monty’ego Williamsa najdłużej ze wszystkich zawodników w aktualnej kadrze. Smith w Luizjanie spędził już trzy pełne sezony po tym jak trafił tutaj po wymianie z Philadelphii 76ers. Jako jedyny gracz pamięta więc jeszcze to, że Szerszenie/Pelikany potrafią również wygrywać, bowiem jeszcze w sezonie 2010/2011 walczył z kolegami jak równy z równym w pierwszej rundzie PlayOffs z samymi Los Angeles Lakers, których uznać jednak musieli wyższość po fantastycznej serii. CZYTAJ WIĘCEJ

Podsumowanie sezonu: Eric Gordon

Kolejnym zawodnikiem, którego opiszę w następnym indywidualnym podsumowaniu sezonu 2012/2013 będzie jeden z najbardziej kontrowersyjnych zawodników ostatnich dwóch sezonów w Nowym Orleanie – Eric Gordon.

Kontrowersyjny? A może powinienem powiedzieć najbardziej znienawidzony gracz Pelicans? To byłoby chyba równie poprawne stwierdzenie, bowiem rzucający obrońca, który trafił do nas z Los Angeles wciągu dwóch ostatnich sezonów zdołał rozegrać tylko 51 spotkań, a samą swoją obecność w Luizjanie świetnie opisał on sam słowami „Moje serce jest w Phoenix”. Związek Erica Gordona z drużyną Toma Bensona jest, lekko mówiąc, bardzo ciężki. Można byłoby powiedzieć, że jego dni w tym klubie są już policzone, niestety, nic łatwo nie przychodzi ani, jak widać, nie odchodzi.
CZYTAJ WIĘCEJ

Podsumowanie sezonu: Robin Lopez

Następnym zawodnikiem, którego opiszę w następnym indywidualnym podsumowaniu sezonu 2012/2013 będzie jedyny klasyczny środkowy w całej drużynie New Orleans Pelicans – Robin Lopez. 

Robin do Nowego Orleanu trafił z gorącej Arizony, a dokładniej z Phoenix, gdzie reprezentował przez cztery sezony barwy Suns. Te cztery lata nie były zbytnio udane. Lopez potrzebował sporo czasu, aby zaaklimatyzować się w NBA, a kiedy już powoli do tego dochodziło „Słońca” ściągnęły Marcina Gortata, który zupełnie skradł mu minuty. Pelicans, a ówcześni Hornets, postanowili więc powalczyć o mało użytecznego centra Suns i dostali to czego chcieli. W zamian za niego i Hakima Warricka (później wymieniony do Bobcats) oddaliśmy jedynie Jerome’a Dysona i Brada Millera, którzy nie mieli żadnej roli w zespole NOH. CZYTAJ WIĘCEJ

Z perspektywy fana Lakers: Co za i przed Dellem Dempsem

Dla niektórych sezon w pełni, dla niektórych rybki. Takie życie koszykarza, że Maj można spędzać niecierpliwie czekając kolejnych 48 minut na hali, przy pełnych trybunach i walczyć o mistrzostwo lub też wygrzewać tyłek na plaży na Kubie czy Hiszpanii (wstydź się Andrew).

Dla osób z managementu klubów NBA zaczyna się gorący okres. Podsumowania, loteria draftu, plany przebudowy drużyn. Nie tylko dla Hornets Pelicans to będzie burzliwy okres. Poprzedni off-season nas – sympatyków drużyny z Nowego Orleanu nie zawiódł. Wylosowanie pierwszego numeru to był początek zmian. Draft, kilka ciekawych wymian i przede wszystkim pozyskanie Ryana Andersona podczas Free Agency. Po roku możemy te decyzje wszystkie decyzje ocenić, więc po kolei.CZYTAJ WIĘCEJ

Podsumowanie sezonu: Brian Roberts

Sezon 2012/2013 za nami. Postanowiłem ruszyć z cyklem, gdzie będę podsumowywał rozgrywki w wykonaniu poszczególnych zawodników New Orleans Pelicans. Na pierwszy ogień 27-letni rookie Brian Roberts. 

Rozgrywający został ściągnięty do klubu w sierpniu ubiegłego roku kiedy to Monty Williams pilnie potrzebował backupu dla Greivisa Vasqueza, gdyby ktoś z dwójki Vasquez-Rivers doznał kontuzji lub po prostu plan graniem rookie wybranym z 10. pickiem w drafcie na „jedynce” nie wypalił. Wybór padł właśnie na Briana Robertsa, który po roku w Izraelu i 3-letniej przygodzie w Niemczech postanowił spróbować swoich sił za oceanem i trafił prosto do Nowego Orleanu, w Luizjanie. Jak mu poszło? CZYTAJ WIĘCEJ