Free Agency 2018: Ian Clark zostaje

Ian Clark zostaje w New Orleans Pelicans. Na rynku wolnych agentów zostało bardzo mało pieniędzy, zespoły są obłożone w swoich listach płac i nawet jeśli chcieliby widzieć u siebie kogoś nowego, to jest to bardzo ciężkie do realizacji z powodów finansowych. Ian Clark z pewnością szukał większych pieniędzy po całkiem udanej końcówce sezonu dla Pelicans, ale takich już po prostu nie ma.

Rozgrywający postanowił, że zostanie jeszcze jeden sezon w Nowym Orleanie i wspomoże swój zespół kolejny raz w walce na ciężkim Zachodzie. Clark podpisze z Pelicans minimalny kontrakt, który zagwarantuje mu delikatną podwyżkę.CZYTAJ WIĘCEJ

Kamieński: Życie po Boogie Cousinsie

Kilka miesięcy temu, w swoim felietonie „Złamane serca” ubolewałem po okropnej kontuzji DeMarcusa Cousinsa. Rozpędzeni Pelicans wygrali z najlepszą drużyną ligi, a w ostatnich sekundach meczu, po nietrafionym rzucie wolnym, Boogie Cousins w walce o piłkę źle stanął na stopę i wystrzelił mu Achilles. Kontuzja, która według wielu sportowców, jest najgorszą, jaka może przydarzyć się zawodnikowi grającemu na wysokim poziomie. Powrót do pełnej dyspozycji po takim urazie jest bardzo rzadki.

Pelicans popadli w kryzys. Przegrali kilka spotkań z rzędu, ale wówczas przebudził się Jrue Holiday oraz grający na poziomie MVP – Anthony Davis. Pellies wrócili do playoffs, gdzie stali się rewelacją pierwszej rundy rozbijając Portland Trail Blazers w 4 meczach. Potem zastali mur w postaci Golden State Warriors.CZYTAJ WIĘCEJ

Free Agency 2018: Julius Randle w Nowym Orleanie!

Po dość nieoczekiwanej wiadomości o odejściu Rajona Rondo do Los Angeles Lakers, przyszedł prawdziwy grzmot z nieba. New Orleans Pelicans postanowili zagrać na rynku wolnych agentów z przytupem i zgarnąć dużego gracza. Julius Randle w Pelicans. Adrian Wojnarowski donosi, że będą to 2 lata za 18 mln $, gdzie ostatni rok to opcja gracza.

Julius Randle kilka godzin wcześniej poinformował Lakers, że nie chce być częścią ich organizacji. Los Angeles zrzekło się do niego swoich praw i przechwycili Rondo. Pelicans odpowiedzieli i zgarnęli byłego gracza Jeziorowców. Pelicans wykorzystali wobec tego pełne MLE, którego użyć na Rajona Rondo nie mieli zamiaru.CZYTAJ WIĘCEJ

Free Agency 2018: Rajon Rondo w Lakers

To miało być tylko formalnością, a Rajon Rondo po fenomenalnych playoffach dla New Orleans Pelicans miał zostać w klubie na kolejne lata. Dla Rondo miała to być jednak również ostatnia poważna umowa podpisana w NBA. Co więc było dla gracza najważniejsze? Pieniądze.

New Orleans Pelicans mieli zamiar zaoferować Rondo kontrakt w okolicach 5-6 mln $ za sezon (2-letnia umowa). Los Angeles Lakers kompletnie nieoczekiwanie zrzekli się praw do Juliusa Randle’a i zakontraktowali Rajona Rondo za 9 milionów za przyszły sezon. To prawdziwy szok. Rondo nie wróci do Pelicans, a gracz, który jeszcze nie tak niedawno krwawił na zielono stał się Jeziorowcem. Wow.CZYTAJ WIĘCEJ

Free Agency 2018: Elfrid Payton w Pelicans!

Mamy pierwszy transfer Pelikanów. Po trzęsieniu ziemi związanym z przenosinami LeBrona Jamesa do Los Angeles Lakers, New Orleans Pelicans chwilę później dokonali po cichu, dość fajnego ruchu na rynku. Elfrid Payton, utalentowany rozgrywający, podpisał z Pellies 1-roczny kontrakt i spróbuje swoich sił w rodzinnym mieście.

Payton od początku swojej kariery wspominał jak bardzo związany jest z Nowym Orleanem. Często podczas przerw w NBA, wyjeżdżał z Orlando i można było go spotykać w dobrych restauracjach w mieście. Teraz Elfrid do swoich ulubionych miejsc będzie miał bardzo blisko. Dla Pelicans to znakomity back-up plan – Payton może być świetnym graczem z ławki, a jeśli Rajon Rondo odejdzie z zespołu to poradzi sobie także ze wskoczeniem do pierwszej piątki.CZYTAJ WIĘCEJ

Free Agency 2018 – Dzień pierwszy

Pierwszy dzień Free Agency miał się okazać bardzo spokojny. Wydawało się, że cały świat koszykarski czekać będzie na decyzję LeBrona Jamesa. Na początku zaszokował jednak Paul George, który wybrał Oklahoma City Thunder ponad Los Angeles Lakers. W nocy pojawiła się jednak wiadomość oznaczającą totalną zmianę NBA – Król LeBron wybrał Lakers. Część polskich fanów obudziła się już w zupełnie innej rzeczywistości.

Wobec przetasowań w lidze, jeszcze cięższa wydaje się być decyzja m.in. DeMarcusa Cousinsa, który waha się pomiędzy New Orleans Pelicans a… Los Angeles Lakers.CZYTAJ WIĘCEJ