Anthony Davis do draftu przystępował jako jedyny faworyt do przysłowiowej „jedynki”, której szczęśliwymi posiadaczami okazali się dzięki loterii New Orleans Hornets. Nic dziwnego – zawodnik poprowadził swój zespół Kentucky Wildcats do tytułu NCAA, a sam miał jeden z najlepszych indywidualnych sezonów jako freshman w historii na akademickich parkietach. Notował średnio 14.2 punktu, 10.4 zbiórki oraz kosmiczne 4.7 bloku.
Pierwszy sezon w NBA okazał się jednak niezbyt szczęśliwy dla młodego silnego skrzydłowego „Szerszeni”. Anthony nie potrafił wejść w stały rytm meczowy przez nawracające się mniejsze lub większe kontuzje – skręcone kostki czy chociażby wstrząśnienie mózgu. W swojej debiutanckiej kampanii zdobywał 13.5 punktu, 8.2 zbiórki oraz 1.8 bloku. Wbrew przedwczesnemu wręczeniu mu nagrody Debiutanta Roku został zdeklasowany przez rozgrywającego, Damiana Lillarda, który to „tytuł” wygrał zdecydowanie zasłużenie.CZYTAJ WIĘCEJ

Druga odsłona rankingu zawodników z Nowego Orleanu, który pojawiać się będzie mniej więcej co 2-3 tygodnie. Sprawdźmy kto w pierwszych dziewięciu spotkaniach sezonu regularnego spisywał się najlepiej, a kto grał zdecydowanie najgorzej.
New Orleans Pelicans to jedna z tych drużyn, która po odejściu swojej największej gwiazdy postanowiła postawić na przyszłość. Po jednym z najgorszych sezonów w organizacji (11-12, bilans 21-45) klub został kupiony przez człowieka kochającego stan Luizjana – Toma Bensona – od którego wszystko w klubie zaczęło się powoli układać.
Jak co roku jeden z największych serwisów sportowych zajmujących się również najlepszą ligą koszykówki spod znaku NBA, ESPN, postanowiło zrobić ranking wszystkich zawodników grających w profesjonalnej lidze za oceanem. W głosowaniu wzięło ponad 215. dziennikarzy i ekspertów w dziedzinie koszykówki, którzy mieli sklasyfikować każdego zawodnika w skali od 0 do 10 biorąc pod uwagę potencjał na nadchodzący sezon.