New Orleans powalczą o Grega Monroe?

New Orleans Pelicans byli bardzo blisko (i to jak!) transferu, w którym pozyskaliby Nikolę Miroticia z Chicago Bulls. Pels byli w stanie wymienić Omera Asika oraz pick w pierwszej rundzie draftu, ale ostatecznie doszło do nieporozumienia. Pelicans nie chcą zagwarantować Miroticiowi, że podejmą jego opcję w kontrakcie (12.5 mln $).

Taka decyzja jest raczej zrozumiała. Dell Demps nie chce zapychać sobie jeszcze bardziej salary cap dużym kontraktem, zwłaszcza, że obowiązkiem będzie walka o podpisanie DeMarcusa Cousinsa na maksymalną umowę. Mirotić to nie jest game-changer, po powrocie Boogiego mógłby być cennym zmiennikiem, ale to wciąż 12.5 mln $ za role-playera. Pelicans postanowili się wstrzymać i to chyba była dobra decyzja.CZYTAJ WIĘCEJ

Raport: Nikola Mirotić w Pelicans! | (and it’s gone?)

Po tym jak wczorajszy transfer Blake’a Griffina do Detroit Pistons wstrząsnął całym światem NBA, dzisiaj New Orleans Pelicans po cichu wzmacniają swój skład. Pelikany z Dellem Dempsem na czele postanowili załatać dziurę pod koszem, która powstała po kontuzji Achillesa DeMarcusa Cousinsa. Do Nowego Orleanu zawita Nikola Mirotić, wysoki strzelec z Chicago Bulls.

Według pierwszych raportów Pelicans w zamian za Nikolę oddadzą pick w pierwszej rundzie draftu oraz Omera Asika. Pellies czyszczą więc swoje salary z ciężkiego kontraktu Turka, dorzucając do tego cenny wybór i dostają wartościowego gracza, który wspomoże atak pod nieobecność Boogiego.CZYTAJ WIĘCEJ

Raport: Pelicans ruszą na polowanie

To jeszcze nie koniec sezonu. W Nowym Orleanie wciąż wierzą, że mogą powalczyć w tej lidze. W końcu zespół wciąż ma Anthony’ego Davisa, najlepszego wysokiego w NBA. Mimo, że nastroje podczas ostatniego treningu były żałobne, to zawodnicy jasno dali do zrozumienia – będziemy walczyć.

Podobne nastawienie ma również zarząd Pelicans z Dellem Dempsem na czele. Kiedy jeszcze DeMarcus Cousins był zdrowy, wiele źródeł mówiło o Pellies w kontekście najbardziej agresywnych na rynku transferowym. Demps chciał znaleźć wzmocnienie zespołu – na pozycji skrzydłowego, rozgrywającego lub środkowego. Do wykorzystania miał przede wszystkim cenny pick.CZYTAJ WIĘCEJ

Złamane serca

New Orleans Pelicans wygrali z Houston Rockets. To mogła być przełomowa wygrana w tym sezonie. Wszystko wreszcie zaczęło się układać i wszystko wskazywało na to, że ten zespół nie zostanie rzucony na pożarcie w decydującej fazie. Udało się wygrać aż 7 z 8 ostatnich spotkań. Pelicans zaczęli być drużyną.

I wtedy stało się to. DeMarcus Cousins przeżywa najlepszy okres w swojej karierze. Gra z sercem, gra na pełnym zaangażowaniu, walczy o każdą piłkę, daje wsparcie w obronie i można na nim polegać w każdym momencie spotkania. To pierwszy raz, kiedy miał zespół i szansę na wejście do Playoffs. To pierwszy raz, kiedy jego organizacja nie zwalnia trenerów, nie robi głupich wymian i daje mu nadzieję, że wreszcie gra na boisku ma jakiś sens.CZYTAJ WIĘCEJ

Davis i Cousins w Meczu Gwiazd!

New Orleans Pelicans będą jedyną drużyną obok Golden State Warriors z aż dwoma zawodnikami w pierwszych piątkach Meczu Gwiazd. Anthony Davis oraz DeMarcus Cousins zostali wybrani do tego spotkania głosami fanów, mediów oraz samych zawodników. To również pierwszy raz taka sytuacja w historii organizacji z Nowego Orleanu, kiedy klub może pochwalić się aż dwoma starterami w All-Star Game.

Anthony Davis w głosowaniu kibiców był trzeci – tuż za Kevinem Durantem i Draymondem Greenem. Był jednak znacząco przed Greenem w głosowaniu zawodników (2) oraz mediów (2). DeMarcus Cousins głosami fanów zajął pozycję nr 4, podobnie ocenili go również dziennikarze. Boogie przeskoczył jednak przede wszystkim Greena dzięki opinii zawodników, którzy ocenili go jako 3. najlepszego gracza.CZYTAJ WIĘCEJ

Raport: Mike James w Nowym Orleanie

New Orleans Pelicans korzystają z możliwości podpisania jeszcze jednego zawodnika do swojego składu, na zasadzie umowy two-way. Po tym jak zwolnili z podobnego kontraktu Jalena Jones, Pellies zdecydowali się sprowadzić do swojego miasta rozgrywającego – Mike’a Jamesa.

27-latek to debiutant na parkietach NBA. W tym sezonie reprezentował barwy Phoenix Suns, gdzie był jedną z wiodących postaci zespołu z Arizony. Nieoczekiwanie został jednak zwolniony z drużyny, co zostało mocno skrytykowane przez media. Teraz Mike James ma szansę pokazać swoje umiejętności w Luizjanie.CZYTAJ WIĘCEJ