Game #67: powrót do zwycięstw

Po dwóch porażkach z rzędu, New Orleans Pelicans postanowili się przełamać i pokonali we własnej hali Chalotte Hornets.

Pels bardzo szybko przejęli inicjatywę, krok po kroku odskakując Hornets. Sygnał do ataku dali Jrue Holiday oraz Anthony Davis, dając Pelikanom pięć punktów zaliczki. Przez kilka minut mecz trzymał się na granicy tych 5 punktów przewagi Pels, ale na trzy minuty przed końcem po trzech trafieniach, bez odpowiedzi ze strony gości, Pels prowadzili już 30-19. Do końca kwarty Hornets udało się w miarę dogonić Pels, rzucając 14 punktów w 3 minuty i niwelując straty do 5 punktów. Druga kwarta również minęła na balansowaniu pieniędzy pięcioma, a dziesięcioma punktami przewagi Pels.CZYTAJ WIĘCEJ

Game #66: Powrót Davisa i porażka z Jazz

To miał być bardzo ciężki mecz przeciwko Utah Jazz, którzy grają ostro i świetnie bronią. I tak właśnie było. Jazz wygrali 11 mecz z rzędu na wyjeździe (!) pokonując Pelicans 116 – 99. Decydujące okazały się ostatnie minuty trzeciej kwarty i początek czwartej, kiedy to Jazz wyszli na prowadzenie, którego już nie oddali. Pelikanom nie pomogło nawet triple-double Anthony’ego Davisa, który wrócił po kontuzji kostki.

Jazz wyszli na szybkie prowadzenie. Pelicans w drugiej kwarcie udało się jednak wyjść na prowadzenie i wszystko wydawało się, że uda im się wrócić na zwycięskie tory. Pellies prowadzili w pewnym momencie 9 punktami i od tego momentu wszystko zaczęło się sypać.CZYTAJ WIĘCEJ

Game #65: Seria zakończona

Niestety, stało się. Po serii 10 zwycięstw przyszła kolej na porażkę. Smuci trochę fakt, że nasza drużyna nie umiała nawet zagrozić Czarodziejom, którzy przez trzy kwarty prowadzili bezpieczną ilością punktów. Ostatecznie Wizards wygrali wynikiem 116-97. Tym samym skończyła się również seria, w której Pels zdobywali co najmniej 110 punktów.

CZYTAJ WIĘCEJ

Game #64: Łatwe zwycięstwo w Sacramento

New Orleans Pelicans musieli poradzić sobie z Kings na wyjeździe. Mimo, że Pelikany do Sacramento przyjeżdżali w trakcie serii back-to-back to konsekwentnie utrzymywali bezpieczną przewagę na rywalami i wywieźli bardzo łatwe zwycięstwo. Nie do końca jednak okupione bez szkód. Urazu doznał Anthony Davis.

Pelicans wygrali z Kings 114 – 101. Kluczowa okazała się pierwsza połowa, w której Pellies wyrobili sobie 18 punktów przewagi. W trzeciej kwarcie kostkę skręcił Davis, który starał się jeszcze rozchodzić uraz, ale ostatecznie skończył mecz. Stan jego zdrowia nie jest jeszcze znany, ale po meczu wypowiadał się, że jest z nim dobrze. Pelikany przeprowadzą jeszcze dokładne badania, aby stwierdzić, jak szybko będzie w stanie wrócić do gry.CZYTAJ WIĘCEJ

Game #63: Pellies wciąż na fali!

Pelicans znów to zrobili! Dzisiejszej nocy mierzyli się z drużyną Clippers w Los Angeles i nie zwiedli oni kibiców, pokonując drużynę gospodarzy 121-116.

Pels już od początku zdobyli przewagę w tym spotkaniu o czym świadczy wynik po pierwszych 6 minutach, gdy prowadziliśmy 21-7. Po tym czasie Clippers trochę się obudzili i zmniejszyli stratę, jednak i tak my wygraliśmy pierwszą kwartę rzucając 35 punktów i tracąc 27.

CZYTAJ WIĘCEJ

Game #62: 8 z rzędu!

Seria trwa dalej! Pomimo braku Emeki Okafora Pelicans udało się odnieść kolejną wygraną, przełamując bilans 4-24 w Dallas.

Mecz zaczął się od wyrównanej gry. Meka w pierwszej piątce zastąpił Nikola Mirotić. Pels minimalnie przeważali, ale przez większość kwarty graliśmy punkt za punkt. Już od samego początku spotkania Jrue Holiday był na misji, fizycznie po prostu dominując zawodników gospodarzy. Pelicans za to nie mieli odpowiedzi na Dirka Nowitzkiego, który raz za razem trafiał po, korzystnych dla siebie switchach. Z dobrej strony pokazał się Cheick Diallo, walczący o każdą piłkę i dodający kilka zbiórek. Pelicans zaczęli odjeżdżać i udało się zbudować już dwucyfrową przewagę na koniec kwarty, ale z końcową syreną trafił zza łuku Dirk.CZYTAJ WIĘCEJ