Game #4: Wyrwane zwycięstwo z Nets

Kiedy na 2 minuty i 40 sekund przed końcem spotkania, Caris LeVert trafił rzut i wyprowadził Brooklyn Nets na prowadzenie 115 – 108, wydawało się, że powoli przypieczętował wygraną swojej drużyny. Pelicans jednak od tego momentu nie dali sobie wrzucić już punktów, a ryzykowna gra w obronie, fatalny błąd Nets i heroiczny rzut Jrue Holidaya – to wszystko dało zwycięstwo New Orleans Pelicans po prawdziwym thrillerze.

Pelicans mieli szansę doprowadzić do dogrywki na 24 sekundy przed końcem, będąc -3. Brooklyn podjął jednak odważną decyzję, aby nie pozwolić Pelikanom oddać rzutu za trzy i zaprosić Pellies na linię rzutów wolnych. Tam, Jrue Holiday trafił dwa rzuty i Nets mieli za zadanie jak najdłużej uciekać przed faulem. Ten jednak nie nadszedł.CZYTAJ WIĘCEJ

Game #3: Seria trwa, Clippers pokonani

Trzecie zwycięstwo z rzędu na rozpoczęcie sezonu 2018-19. New Orleans Pelicans po ciężkim meczu udało się pokonać na własnym parkiecie LA Clippers 109 – 116. Było to pierwsze spotkanie, w którym Pelikany tak naprawdę musiały pokazać pazury i ogromną wolę walki. Udało się również i z tego pojedynku wyjść zwycięsko. Pellies pozostają jedną z pięciu wciąż niepokonanych drużyn w NBA.

Spotkanie już od pierwszego gwizdka zaczęło wyglądać bardzo brutalnie dla oka. Ogromna liczba gwizdków, faulów i często przeróżnych spięć z sędziami, z którymi decyzjami nie zgadzali się zarówno zawodnicy, jak i trenerzy. W całym meczu Pelicans oddali aż 40 rzutów wolnych, Clippers dołożyli do tego 27. Festiwal strzelecki z linii rzutów osobistych.CZYTAJ WIĘCEJ

Game #2: Manifestacja siły + rekord

Do tej pory muzycznym hitem Nowego Orleanu przez dekady było „Where The Saints Are Marching In”. Jeśli jednak rzeczy nie ulegną zmianie, to bardzo szybko przebój Louisa Armstronga będzie nucony na cześć Pelicans. Bo Pelikany ruszyły na żer.

Jeżeli ktokolwiek miał wątpliwości wobec tego, czy Pelicans podtrzymają szaleńcze tempo, to stracił je już w pierwszej kwarcie. Pelicans rozpoczęli z przytupem w ataku i nawet wtedy, gdy Sacramento było w stanie spowolnić ich ofensywę, to niezawodną taktyką okazywało się granie na AD. Z powodu fauli bardzo szybko na ławkę trafili Nemanja Bjelica oraz Willie Cauley-Stein. Otworzyło to szansę gry dla Marvina Bagleya, który przez całe spotkanie stwarzał duże zagrożenie. Nie jednak na tyle, aby zagrozić prowadzeniu Pels.CZYTAJ WIĘCEJ

Game #1: Pelicans rozjeżdżają Rockets

Pierwszy mecz w sezonie i pierwsze zwycięstwo. New Orleans Pelicans rozjechali najlepszą drużynę sezonu regularnego poprzedniego sezonu – Houston Rockets i to na ich własnym parkiecie. Pellies od początku przejęli inicjatywę w Toyota Center, a przewaga w pewnym momencie sięgnęła nawet 29 punktów. Ostatecznie wygrywając 131 – 112. Znakomite debiuty w koszulkach Nowego Orleanu zanotowali Elfrid Payton oraz Julius Randle.

Pelicans udało przełamać się w Houston, wygrywając na tym terenie pierwszy raz od 2014 roku. Fantastyczną przewagę swoją skutecznością z dystansu robił Nikola Mirotić – skończył mecz z 30 punktami i 10 zbiórkami. Pomagał mu w tym jednak Anthony Davis, który wziął na siebie odpowiedzialność rozgrywania, rozdając career-high w postaci 8 asyst. Dorzucił do tego jeszcze 32 punkty, 16 zbiórek, 3 przechwyty i 3 bloki.CZYTAJ WIĘCEJ

Preseason: Pellies wciąż bez zwycięstwa

Kolejny mecz preseasonu, kolejna porażka New Orleans Pelicans. Pelikany przed starciem z Miami Heat postanowili, że nie wypuszczą na parkiet swoich najbardziej wyeksploatowanych zawodników – Anthony’ego Davisa, Jrue Holidaya i E’Twauna Moore’a. Zabrakło też wracającego po kontuzji kostki Jahlila Okafora. Nowy Orlean przegrał w Miami 128 – 140.

Od pierwszych minut spotkania, to podopieczni Erika Spoelstry wyglądali nieco lepiej. Byli bardziej skuteczni zwłaszcza z dystansu, tracili mniej piłek i lepiej je również zbierali z tablic. Te trzy elementy doprowadziły drużynę do zwycięstwa, a najlepszym graczem na parkiecie był Bam Adebayo, który zapisał na swoim koncie 26 punktów, 12 zbiórek, 3 bloki i aż 5 przechwytów.CZYTAJ WIĘCEJ

Preseason: Trzecia porażka

Trzeci mecz Pelikanów w preseason zakończył się porażką. Tym razem lepsza okazała się drużyna New York Knicks. Wcześniej Pelicans ulegali takim zespołom jak Chicago Bulls czy Atlanta Hawks.

Co w tym spotkaniu nie zadziałało? Przede wszystkim skuteczność. Pels rzucali na poziomie 38%. W rzutach za 3 punkty, skuteczność wynosiła tylko 28,6%.

CZYTAJ WIĘCEJ