Po 4 zwycięstwach z rzędu na otwarcie sezonu, przyszedł prawdziwy kryzys w grze New Orleans Pelicans. Pelikany przez kontuzję straciły Anthony’ego Davisa i Elfrida Paytona, a do tego wszystkiego przyszedł brutalny road-trip, gdzie musieli mierzyć się z bardzo silnymi drużynami Zachodu. Wyjazd na zachodnie wybrzeże skończył się 6 porażkami z rzędu i wypadnięciem poza strefę premiowaną awansem do playoffs. Stawka zaczęła powoli uciekać.
Pelicans wrócili jednak do Nowego Orleanu z coraz zdrowszym Davisem i obronili swój parkiet przed Chicago Bulls, wygrywając 98 – 107. Pellies wciąż szukają jednak swojej formy i rytmu, który pozwoliłby wrócić do gry sprzed kilku tygodni. Najważniejszą wiadomością był jednak występ Davisa, który puścił informację w świat, iż wraca do bycia sobą. Zanotował 32 punkty, 15 zbiórek, 7 asyst i 4 bloki.CZYTAJ WIĘCEJ






