Game #39: Blamaż na Brooklynie

New Orleans Pelicans w kryzysie. Drużyna Alvina Gentry’ego nie wygrała od listopada dwóch meczów z rzędu i po zwycięstwie nad Minnesota Timberwolves, ponownie nie udało im się przedłużyć zwycięskiej serii do dwóch. Tym razem lepsi okazali się zawodnicy z Brooklynu, którzy do tego spotkania podchodzili raczej ze słabszej pozycji. Pelikany ponownie jednak nie sprostały zadaniu i przegrały mecz 121 – 126.

Wynik może świadczyć o tym, że Pellies gdzieś umknęło to zwycięstwo. Jest to jednak tylko złudzenie, gdyż momentami Nets po prostu dominowali w tym meczu. Momentami Pelicans tracili do rywali ponad 20 punktów. W zespole z Nowego Orleanu potrzebne są zmiany.CZYTAJ WIĘCEJ

Game #17: Spurs bez szans w Nowym Orleanie

Pomimo ciężkiej pierwszej kwarty, którą Pelicans przegrali 39 – 30, spotkanie zakończyło się łatwym zwycięstwem podopiecznych Alvina Gentry’ego. Jeśli Twoi najlepsi zawodnicy nie muszą praktycznie grać przez większość ostatniej kwarty, to należy to uznać za duży sukces. Zwłaszcza przeciwko takiej drużynie jak San Antonio Spurs, którzy przegrali dzisiaj na parkiecie w Nowym Orleanie 126 – 140.

Przez pierwszą część spotkania Pelicans mieli olbrzymie problemy z upilnowaniem graczy na dystansie. W samej pierwszej połowie Dante Cunningham był 5-5 za trzy, Bryn Forbes 4-5, Marco Belinelli dorzucił od siebie 2-3 zza łuku. Spurs po prostu nie potrafili przestać trafiać.CZYTAJ WIĘCEJ

Game #16: Rewanż udany, Nuggets pokonani

Denver Nuggets to jedna z tych drużyn, przeciwko której New Orleans Pelicans wyjątkowo w ostatnim czasie nie idzie. W tym sezonie Nuggets pokonali już Pellies w Denver, tym razem jednak Pelikany obroniły swój dom w Nowym Orleanie pokonując przyjezdnych 115 – 125. Kolejny genialny mecz z rzędu zaliczył Anthony Davis, który w ostatnich dwóch spotkaniach zdobył w sumie 83 punkty.

Spotkanie lepiej otworzyli przyjezdni z Kolorado. Fantastycznie zaczął Nikola Jokić, który dominował w strefie podkoszowej i zdobył 18 punktów tylko w 1 kwarcie. Po drugiej stronie Anthony Davis dotrzymywał mu jednak kroku zdobywając 12. W samej pierwszej połowie byliśmy świadkami aż 6-krotnej zmiany prowadzącego w meczu. W drugiej połowie Pelicans wrzucili jednak wyższy bieg.CZYTAJ WIĘCEJ

Game #15: THE Brow

Po porażce z Timberwoles, Pelicans podejmowali we własnej hali New York Knicks, po ciężkim spotkaniu wyrywając zwycięstwo i wracając ponad 0.500.

Pels bardzo szybko stracili Elfrida Paytona, który tym razem doznał kontuzji palca i po ośmiu minutach swojego powrotu był zmuszony opuścić boisko. Knicks w tym momencie mogli pochwalić się już dwucyfrową przewagą, skutecznie zatrzymując chwiejną ofensywę Pels.CZYTAJ WIĘCEJ

Game #13: Kanada zdobyta

To miał być prawdziwy test New Orleans Pelicans, którzy po przeżytym już kryzysie mieli zostać sprawdzeni przez jedną z najlepszych drużyn w lidze. Pelikany wyruszyły do zimnej Kanady, gdzie twarde warunki swoim rywalom stawiają za każdym razem Toronto Raptors. Dinozaury wybiegły na parkiet wraz z Kawhi Leonardem, który wciąż wybiera sobie poszczególne spotkania w których zagra. Pelicans radzić sobie musieli natomiast wciąż bez Nikoli Miroticia i Elfrida Paytona.

Pelicans zaczynają jednak coraz lepiej radzić sobie w okrojonym składzie. To już trzecia wygrana z rzędu, Raptors zostali bowiem pokonani 126 – 110. Mecz przez pierwszą połowę był niesamowicie wyrównany, obie drużyny szły łeb w łeb. Do przełomu doszło jednak w trzeciej kwarcie, w której Pellies wrzucili wyższy bieg i odjechali rywalom nie oddając już przewagi do ostatniego gwizdka.CZYTAJ WIĘCEJ

Game #12: Powrót dominacji Pelikanów

„Dobre drużyny mają to do siebie, że wygrywają mecze, które wygrywać muszą” – mówił po meczu uśmiechnięty Anthony Davis, chwilę po tym jak rzucił 26 punktów, 13 zbiórek i 6 asyst Phoenix Suns. Pelikany po sześciu porażkach z rzędu, wrócili na zwycięską ścieżkę i pokonali Słońca u siebie, 99 – 119. To druga wygrana z rzędu i powrót do bilansu .500.

Fani często nie lubią takich spotkań, ale takie mecze są cholernie potrzebne, aby dana drużyna mogła wrócić na falę dominacji i rozpędzić się przed cięższymi rywalizacjami. Pelicans bardzo szybko pokazali młodej drużynie z Phoenix, że na dobry wynik nie mają co liczyć. Co prawda, kiedy wynik zaczął uciekać na prawie 20-punktowe prowadzenie, Suns wracali jeszcze do 10 punktów, ale to było za mało. Pellies zdominowali mecz i przypisali sobie do bilansu łatwe zwycięstwo.CZYTAJ WIĘCEJ