New Orleans Pelicans po wygranej nad Atlanta Hawks dziś rozegrają mecz, który prawdopodobnie przejdzie do historii Nowego Orleanu. Hala Pelicans doczekała się sponsora i zmieniła nazwę na Smoothie King Center. Mecz transmitowany będzie przez ESPN, początek spotkania o 3:30 czasu polskiego!
Dzisiejszym rywalem będzie ekipa z zimnej Minnesoty – Timberwolves. ”Leśne Wilki” legitymują się bilansem 24-25 i zajmują jedenastką lokatę na Zachodzie. Niestety dla kibiców gości złą wiadomością jest brak Nikoli Pekovicia, który swoją drogą, od zawsze był niewygodnym zawodnikiem dla Pelicans. Kevin Love, którego występ był mocno niepewny postara się zagrać.CZYTAJ WIĘCEJ

New Orleans Pelicans/Hornets od czasu przenosin z Charlotte w New Orleans Arena grają już od 2002 roku. Od czwartku drużyna Toma Bensona będzie znana już jako Pelikany ze Smoothie King Center. Od wybudowani hali w 1999 roku aż do dzisiaj New Orleans Arena nie sprzedała praw do nazwy.
New Orleans Pelicans kontynuują swoją dobrą serię zwycięstw i tym razem pokonali znacznie wyżej rozstawionych Atlanta Hawks. Czwarty zespół Konferencji Wschodniej jedynie przez chwilę zdołał nieco zagrozić gospodarzom w Nowym Orleanie, ale ostatecznie zostali pokonani 100 do 105.
Młody i utalentowany rzucający obrońca nie ma łatwej przygody w najlepszej lidze na świecie. Pierwszy sezon Austina Riversa można było oficjalnie nazwać kompletną porażką, a w jego drugiej kampanii wobec wielu wzmocnień stracił miejsce w rotacji i dopiero przy kontuzjach m.in. Jrue Holiday’a dostał więcej szans.
New Orleans Pelicans po pechowej porażce na własnym terenie z San Antonio Spurs, którzy dali radę pokonać Pelikany dzięki fenomenalnej czwartej kwarcie wracają do własnej hali aby przyjąć kolejną drużynę. Tym razem będzie to 4. ekipa Konferencji Wschodniej – Atlanta Hawks.
Jason Smith kilka tygodni przed odniesieniem kontuzji kolana borykał się m.in. z problemami z ramieniem (które swoją drogą operował w zeszłym roku) i opuścił kilka spotkań z rzędu. Kiedy Jason wrócił już do gry, doszły do nas jednak niespodziewanie informacje o urazie kolana, a jego powrót do gry w tym roku uznano za „nieznany”, nie wyglądało to zbyt dobrze, a przeczucia okazały się trafne.