Po kilkudniowej przerwie od gry, New Orleans Pelicans wracają już jutro na parkiety NBA. Po znakomitej i szóstej najwyższej wygranej w historii organizacji nad Philadelphia 76ers, Pelikany przyjmą tym razem u siebie Utah Jazz. Ten sam zespół, który nieoczekiwania na własnym terenie okazał się lepszy od ekipy z Nowego Orleanu odnosząc wówczas pierwszą wygraną w sezonie.
I swoją drogą jedyną. Jazzmeni od tamtej pamiętnej nocy zdążyli już przegrać następne trzy spotkania i w sumie legitymują się najgorszym bilansem w lidze w postaci 1-11. Młodemu i bardzo przyszłościowemu zespołowi brakuje przede wszystkim dobrego trenera, liderów i rzecz jasna, jak to bywa w takich klubach, doświadczenia. Mecz w nocy z środy na czwartek będzie idealną okazją na rewanż. CZYTAJ WIĘCEJ

New Orleans Pelicans po ciężkim wyjazdowym tripie zakończonym bilansem 0-3 wrócili do siebie. W New Orleans Arena przyjmowali zespół z Filadelfii, 76ers, którzy musieli pogodzić się z mało gościnnymi Pelikanami. Pels zagrali fenomenalne spotkanie i przełamali swoją złą passę wygrywając aż 135 do 98. Znakomity powrót do gry zanotował Ryan Anderson, a swoje dołożyli również Jrue Holiday oraz Anthony Davis.
Druga odsłona rankingu zawodników z Nowego Orleanu, który pojawiać się będzie mniej więcej co 2-3 tygodnie. Sprawdźmy kto w pierwszych dziewięciu spotkaniach sezonu regularnego spisywał się najlepiej, a kto grał zdecydowanie najgorzej.
Po kontuzji Grega Stiemsmy i aż 6-8 tygodniowej przerwie to na szczęście nie jedyna wiadomość. Pojawiła się bowiem bardzo dobra informacja na temat powrotu na parkiet najlepszego stretch-four w lidze, Ryana Andersona. Silny skrzydłowy miał bardzo ciężkie lato. Najpierw prywatna tragedia, a później od początku sezonu był poza grą przez kontuzję stopy, która nie pozwalała zawodnikowi na swobodne poruszanie się po parkiecie.