DeMarcus Cousins: wywiad o przeszłości i przyszłości

Jesteśmy świeżo po debiucie DeMarcusa Cousinsa w barwach New Orleans Pelicans. Spotkanie nie poszło po myśli zespołu, ale Cousins zaprezentował się z bardzo dobrej strony. W czasie pomiędzy spotkaniami, Cousins przyszedł i udzielił wywiadu dla Marca J. Spearsa z ESPN. Cały jego zapis znajdziecie poniżej.

Ostatniego poniedziałku, po wymianie, zostałeś nagrany będąc w bardzo emocjonalnym stanie, kiedy spotkałeś się z przyjaciółmi w restauracji. Co wywołało te emocje?CZYTAJ WIĘCEJ

Raport: Omri Casspi zwolniony, Pelicans znaleźli zastępcę

New Orleans Pelicans wydawali się podwójnymi wygranymi wymiany z Sacramento Kings, kiedy okazało się, iż w jej skład wchodzi również Omri Casspi. Doświadczony gracz, który może grać na dwóch pozycjach – jako niski i silny skrzydłowy – miał być solidnym wzmocnieniem. Wielu nawet widziało w nim przyszłego gracza pierwszej piątki Pelikanów.

Pellies już od dawna nie mieli w swoich szeregach skrzydłowego, któremu można byłoby powierzyć rzut za trzy punkty. Omri to gwarantował. Pokazał to już w pierwszym meczu przeciwko Houston Rockets, którym rzucił 12 punktów i trafił 2 trójki z ławki, a to wszystko wracając po kontuzji. Po ponad 20 minutach gry, Casspi nabawił się niestety innego urazu. Złamania kciuka.CZYTAJ WIĘCEJ

Raport: Jarrett Jack w Pelicans

Informowaliśmy o tym, że New Orleans Pelicans sprawdzają rozgrywającego – Jarretta Jacka. Weteran był na treningu wczoraj rano, a następnie oglądał spotkanie przeciwko Houston Rockets z trybun. Można było również usłyszeć, że kręcił się wokół szatni gospodarzy. Dzisiaj już wiemy, że Jack dostanie szansę w New Orleans i podpisze 10-dniową umowę z klubem.

W zespole z Luizjany cierpią na brak graczy obwodowych. Podczas starcia z Rockets, na „dwójce” zmuszony był nawet przez kilka chwil grać Solomon Hill. Do rotacji wrócił również Tim Frazier, a główne skrzypce na pozycji shooting guard sprawuje teraz E’Twaun Moore. Jarrett Jack będzie miał za zadanie dać kilka solidnych minut i wprowadzić nieco „lidership” do szatni.CZYTAJ WIĘCEJ

Boogie Night Roast

Jesteśmy już po debiucie Cousinsa w nowych barwach i boy, oh boy, co to był za mecz. Były wzloty, upadki, przebłyski geniuszu, widoczny potencjał, a między wierszami niezrozumienie, tony strat, spudłowane trójki i „i have no fucking clue”- syndrome Gentriego.

Pelicans na pierwszy ogień dostali Houston Rockets, którzy mają najlepszą ofensywę w lidzę. Po stracie trzech guardów – rotacja na obwodzie wyglądała biedniej, niż nowootwarty biznes przy stawkach podatkowych p. Morawieckiego. I to było najbardziej odczuwalne, bardziej niż brak zgrania z Cousinsem, zero komunikacji, prowokacje ze strony Rockets, bezradność Alvina i trójki Sweet Lou.CZYTAJ WIĘCEJ

Raport: Omri Casspi z kontuzją

Omri Casspi wrócił na mecz z Houston Rockets po kontuzji – wcześniej opuścił aż 17 spotkań z rzędu. Dla New Orleans Pelicans zaliczył bardzo udany debiut, mimo, że drużyna ostatecznie wysoko przegrała z Rakietami. Omri zapisał jednak na swoim koncie solidne 12 punktów, trafiając 2 trójki.

Reprezentant Izraelu spędził na parkiecie 24 minuty i wystarczyło to, aby doznać kontuzji. Według początkowych raportów, 28-latek kontuzjował sobie kciuk. Alvin Gentry poinformował jednak, że jest znacznie gorzej – doszło do złamania. Przerwa potrwa najprawdopodobniej od 4 do 6 tygodni. CZYTAJ WIĘCEJ

Game #58: Dobrego ciężkie początki? Porządne lanie od Rockets

Nowa era w New Orleans. Tak właśnie można to oficjalnie nazwać. Przyszedł czas na wygrywanie, przyszedł czas, aby zacząć to robić już. Zostało 25 spotkań do zakończeniu sezonu regularnego i celem Pellies jest awans do Playoffs. Pelicans wraz z DeMarcusem Cousinsem zagrali swoje pierwsze spotkanie – rywalem byli piekielnie silni w tym sezonie, Houston Rockets.

Pels wyszli przewidywaną piątką na to spotkanie – Holiday/Moore/Hill/Davis/Cousins. Co ciekawe, chyba pierwszy raz w tym sezonie, to drużyna przeciwna musiała zmieniać swój gameplan i dostosować się do stylu preferowanego od teraz przez drużynę z Nowego Orleanu. Mike D’Antoni zadecydował bowiem, aby wzmocnić swój frontcourt i wpuścić do pierwszej piątki Nene.CZYTAJ WIĘCEJ