Game #51: Porażek ciąg dalszy

Dobra wiadomość dla kibiców drużyny New Orleans Pelicans. Oczywiście tych kibiców, którzy już dawno stwierdzili, że nie ma sensu walczyć o 8 miejsce i lepiej zatankować. Jeśli jednak ktoś uważa inaczej, to dzisiaj nie ma powodu do radości, bowiem Pels zanotowali swoją czwartą porażkę z rzędu. Inny rezultat byłby wielkim zaskoczeniem, ponieważ Wizards od jakiegoś czasu grają świetnie, wygrywając 7 ostatnich spotkań, w tym z Pels.

Alvin Gentry cały czas idzie w zaparte i chyba próbuje zamęczyć Davisa, który dziś zagrał 39 minut. Co z tego, że zdobył 25 punktów i był najlepiej punktującym zawodnikiem w całym spotkaniu, skoro ledwo biegał. Niestety nie można się temu dziwić, AD w prawie każdym spotkaniu spędza na parkiecie około 40 minut, stąd też zaczyna mu brakować sił.

CZYTAJ WIĘCEJ

Kamieński: Czy w NBA warto wygrywać? O sytuacji Pelicans.

Tankowanie. Proces, w którym drużyna NBA nie jest w stanie nawiązać walki z czołówką ligi i bardziej opłacalne okazują się porażki i walka o najwyższy pick w nadchodzącym drafcie. Każdy fan NBA, który ze swoją drużyną jest już przez pewien dłuższy okres czasu najprawdopodobniej przechodził przez to, mniej lub więcej razy. To zależy czy kibicujesz Boston Celtics, San Antonio Spurs, czy jednak stałeś się męczennikiem i trzymasz się z Sacramento Kings, czy Minnesota Timberwolves.

W dzisiejszej NBA okazuje się, że często po prostu nie jest warto wygrywać. Idealnym tego przykładem w tym sezonie są New Orleans Pelicans, którzy od blisko 5 lat nie potrafią stworzyć wokół Anthony’ego Davisa odpowiedniej drużyny, aby zacząć wygrywać. Pelikanom brakuje dobrego trenera oraz silnej drugiej opcji, a gdzie tego drugiego szukać, jeśli nie w drafcie? Czy Pelicans powinni już tankować? I czy widać światełko w tunelu – jeśli tak, to jakie?CZYTAJ WIĘCEJ

Game #50: Porażka z Pistons

Dzisiejszej nocy Pellies zmierzyli się w The Palace of Auburn Hills z drużyną Detroit Pistons. Rywal tym razem nie był tak wymagający jak Wizards czy Raptors, więc była duża szansa na odniesienie zwycięstwa w tym spotkaniu. Niestety Pels przegrali i to wcale nie mało, odnotowując swoją trzecią porażkę z rzędu.

W tym momencie Pels zajmują 13. miejsce w Konferencji Zachodniej. Dobra wiadomość jest taka, że coraz bardziej przybliżamy się do dobrego picku w drafcie.

CZYTAJ WIĘCEJ

Game #49: Raptors pokonują Pelicans w dogrywce

Po Washington Wizards na Pelikany czekał kolejny wymagający rywal. Tym razem była to drużyna Toronto Raptors. Było to pierwsze spotkanie na wyjeździe od dłuższego czasu. Raptors przystępowali do tego meczu bez swojego kluczowego zawodnika – DeRozana, który z powodu kontuzji stawu skokowego nie mógł wystąpić. To jednak nie przeszkodziło gospodarzom w odniesieniu zwycięstwa i po ciężkiej walce wygrali oni w dogrywce.

Świetnie znowu zagrał Jrue Holiday. Od ostatnich kilku meczy to on prowadzi naszą drużynę i jest jej liderem. Jeśli zaś chodzi o Davisa to trzeba powiedzieć, że nie zagrał najlepiej. Zdobył 18 punktów oraz 17 zbiórek, lecz spudłował aż 14 rzutów, trafiając tylko 4.

CZYTAJ WIĘCEJ

Game #48: Czarodzieje zatrzymali magię Mardi Gras

New Orleans Pelicans po szalonym tygodniu, gdzie potrafili dostać porządne lanie od Brooklyn Nets, ale wygrać z Cleveland Cavaliers i San Antonio Spurs, czekał bardzo wymagający rywal. Washington Wizards to ekipa, która po bardzo słabym starcie, znalazła rytm (10 zwycięstw w ostatnich 12 spotkaniach) i jest od bardzo długiego czasu niepokonana na własnym terenie. Tym razem Czarodzieje przyjechali po kolejną wygraną w 2017 roku do Nowego Orleanu.

Warto wspomnieć, że drużyna Scotta Brooksa przystępowała do tego spotkania z niebywałym osiągnięciem – od 140 minut nie przegrywali w meczu koszykówki nawet punktem. Pelicans już od początku mogli przekonać się o sile Wizards, którzy weszli w mecz bardzo agresywnie i przy wyniku 11-2, Alvin Gentry natychmiast zareagował czasem na żądanie, co poskutkowało punktami Anthony’ego Davisa.CZYTAJ WIĘCEJ

Game #47: Niesamowite zwycięstwo z San Antonio Spurs

San Antonio Spurs v New Orleans Pelicans

Pellies mimo iż w tym sezonie nie zachwycają i czasami naprawdę ciężko jest ich oglądać, to od czasu do czasu lubią sprawić nam miłą niespodziankę. Tym razem wygrali z San Antonio Spurs. Przypominam, że w tym tygodniu to już druga taka niespodzianka, ponieważ wcześniej udało się również wygrać z Clevland Cavaliers.

Gospodarze zagrali całkiem dobry mecz w ofensywie, rzucając na poziomie 51,6% z gry (48/93). Goście wypadli w tym zestawieniu trochę gorzej, ponieważ na 85 prób piłka wpadała do kosza tylko 33 razy.

CZYTAJ WIĘCEJ