Wolna Agentura 2019: Pierwsze ruchy Pelicans

New Orleans Pelicans podejmują pierwsze ruchy kadrowe, jeszcze przed oficjalnym otwarciem okienka transferowego. Na początku Pelikany postanowiły podjąć opcję w kontrakcie Alvina Gentry’ego i przedłużyć jego umowę o sezon 2020-21.

Jeśli chodzi o zawodników – Jahlil Okafor zostanie z nami przynajmniej na jeszcze jeden sezon. Pelicans wykorzystali swoją opcję drużyny. Big Jah ma sporą szansę, aby stać się pierwszym centrem w drużynie, mając za plecami m.in. Jaxsona Hayesa. Jah miał fantastyczny okres w poprzednim sezonie, głównie kiedy zastępował Anthony’ego Davisa.CZYTAJ WIĘCEJ

Josh Hart – Twój idealny role-player

New Orleans Pelicans w wymianie Anthony’ego Davisa pozyskali Lonzo Balla, Brandona Ingrama, #4 pick w drafcie i 2 picki w pierwszej rundzie w następnych latach Los Angeles Lakers. Zawodnikiem, który również jednak trafił do Nowego Orleanu, a o którym mówi się zdecydowanie za mało jest Josh Hart, Twój idealny role-player.

Josh Hart już wygrał. Wygrał serca kibiców Pelicans jeszcze przed tym jak postawił swoją stopę na parkiecie w koszulce swojego nowego zespołu. Od jakiegoś czasu organizacji brakowało zawodników, którzy byliby dumni z bycia w drużynie, identyfikowaliby się z miastem i ludźmi Nowego Orleanu. Niestety, w poprzednich latach fani Pelicans musieli częściej patrzeć na smutne miny przybywających do miasta Al-Farouq Aminu, Chrisa Kamana, Erica Gordona, który później wyrażał swoją miłość do Phoenix Suns. Nie wspominając już o odejściu Chrisa Paula, DeMarcusa Cousinsa i Anthony’ego Davisa.CZYTAJ WIĘCEJ

Królestwo Niebieskie Ziona Williamsona

Gdy po uściśnięciu ręki komisarza NBA, Adama Silvera, Zion Williamson zszedł ze sceny, emocje wprost zaczęły się z niego wylewać. Zapytany o jego uczucia, głos zaczął mu się łamać, a jedyne co potrafił z siebie wyrzucić to „nie powinienem tutaj nawet być” oraz podziękowania dla swojej mamy. Zion to niewiarygodne połączenie ogromnego talentu koszykarskiego i po prostu świetnego chłopaka. Chłopaka, który trafił do idealnego dla siebie miejsca – Nowego Orleanu.

Rzadko spotykane jest to, aby przy zawodniku z tak wybitnymi umiejętnościami i warunkami fizycznymi wspominało się jeszcze przede wszystkim o jego osobowości i charakterze. Zion Williamson to absolutny magnetyzm.CZYTAJ WIĘCEJ

Draft 2019: Pelicans podpisali trzech UDFA

Po zakończeniu draftu David Griffin nie zakończył swojej pracy i udał się na rynek wolnych agentów pominiętych w drafcie. Podpisał on trzy nazwiska: Zylana Cheathama z Arizona State, Aubreya Dawkinsa z UCF oraz Javona Bessa z Saint Louis.

Największą renomę posiada Cheatham, przez niektórych określany jako kandydat na steal tej klasy. Jest porównanywany do Draymonda Green, bądź Jeramiego Granta. To doświadczony zawodnik z dużym atletyzmem, którego największą kartą przetargową jest jego defensywa – Cheatham świetnie broni zarówno na obwodzie, jak i pod koszem. Dobrze się czuje z piłką w ręce i sprawdza się jako poboczny rozgrywający. To wszystko zamyka bardzo dobrym charakterem i osobowością lidera. Jego wadą jest zdobywanie punktów – nie ma pewnego źródła zdobywania punktów oraz rzut, który może się okazać co najwyżej przeciętny.CZYTAJ WIĘCEJ

Draft 2019: #35 – Marcos Louzada „Didi” Silva

Z 35 wyborem w drafcie, New Orleans Pelicans wybierali niskiego skrzydłowego z Brazylii, Marcosa Louzada Silvę, znanego lepiej jako Didi.

Didi w tym roku kończy 20 lat, zaś ostatni sezon rozegrał w lidze brazylijskiej. W barwach Sesi Franca rozegrał 43 spotkania, zaczynając 12 z nich w pierwszej piątce. W średnio 20 minut na parkiecie rzucał on 10.8 punktu na mecz, na średniej 50% z gry przy 7.8 rzutach na mecz. Do tego oddawał średnio 3.7 trójki na mecz, trafiając 42.5% z nich. Do tego dodawał 2.9 zbiórki na mecz, 1 asystę oraz 1.6 straty na mecz.CZYTAJ WIĘCEJ

Draft 2019: #17 – Nickeil Alexander-Walker

New Orleans Pelicans wykorzystując kolejny pick z wymiany z Atlantą Hawks postanowili tym razem wzmocnić swój backcourt – wybierając Nickeila Alexandra-Walkera. To bardzo bezpieczny pick w wykonaniu Davida Griffina – zawodnik, który może świetnie wpisać się w rolę wchodzącego z ławki ballhandlera. Inteligentny, dobry w obronie, z potencjałem na dobrego rzucającego w NBA.

Pelicans wypełnili swoimi wyborami w pierwszej rundzie największe luki w zespole. NAW w Virginia Tech notował średnio 16 punktów, 4 asysty, 4 zbiórki oraz 1.9 przechwytów w 34 minuty na parkiecie.CZYTAJ WIĘCEJ