Wokół Donatasa Motiejunasa był olbrzymi chaos. Zawodnik początkowo nie godził się na małe pieniądze, które mu oferowano w lato, a ponadto pozostawał w objęciach Houston Rockets, którzy mieli do niego prawa na zasadzie zastrzeżonego wolnego agenta. Wszystko zaczęło się jednak już wcześniej.
Rockets kilka miesięcy temu wymienili D-Mo do Detroit Pistons, ale wymiana została cofnięta przez złe wyniki badań Litwina na testach w Detroit. Zawodnik miał spory żal do włodarzy Rakiet i według raportów już od tamtego momentu nie widział sensu, aby nadal grać dla tego klubu. Z ofertą przyszli kilka tygodni temu Brookly Nets, którzy oferowali graczowi blisko 40 mln $ za 4 lata gry. To spore pieniądze.CZYTAJ WIĘCEJ

New Orleans Pelicans dostali kolejny raz mały prezent od losu i mieli okazję powalczyć z osłabionym rywalem. Po tym jak LA Clippers radzili sobie bez Griffina czy Redicka, tym razem NY Knicks przyjeżdżając do Nowego Orleanu, musieli grać, bez ważnego w ich składzie, Courtney’a Lee.
LA Clippers przyjechali do Nowego Orleanu w sporym osłabieniu. Było bardzo prawdopodobne, że Doc Rivers nie będzie miał do dyspozycji Redicka, Griffina oraz Paula. Kilka godzin przed rozpoczęciem spotkania występ DeAndre Jordana również stanął pod znakiem zapytania, po tym jak zawodnik miał wypadek samochodowy dzień wcześniej. Okazało się jednak, że zarówno Jordan, jak i Chris Paul zagrają z Pelicans.
