Eric Gordon wróci wcześniej na parkiet niż przewidywano. Kontuzja barku była dla obrońcy bardzo niebezpieczna, a klub wahał się czy Gordon nie będzie potrzebował operacji wobec urazu. Zabieg mógł wyłączyć Erica na znacznie dłuższy okres czasu z gry. New Orleans Pelicans jednak zaryzykowali i poddali zawodnika rehabilitacji, którą przeszedł z powodzeniem wyprzedzając terminy.
Eric od kilkunastu dni biega już po parkiecie, używa kontuzjowanej ręki i rzuca do kosza. Insiderzy, którzy mają prawo przesiadywać podczas treningów drużyny byli pod wrażeniem swobody z jaką trafiał seriami rzuty z półdystansu i zza łuku. Do akcji na pełnym kontakcie Gordon wrócił dziś – w niedzielę – a wiadomości są tylko i wyłącznie dobre. Monty Williams potwierdził, że Eric wygląda bardzo dobrze, nie odczuwa już bólu i to od zawodnika zależy czy na następny dzień wciąż będzie czuł pewien dyskomfort w barku i czy będzie chciał wybiec na parkiet w meczu z Washington Wizards.CZYTAJ WIĘCEJ


Takie mecze można oglądać codziennie, prawda? New Orleans Pelicans po bardzo dobrym meczu w Dallas, które ostatecznie przegrali z Mavericks, przyjmowali u siebie w hali pretendentów do mistrzowskiego pucharu – Cleveland Cavaliers. Winno-Złoci po porażce w Oklahoma City, gdzie w meczu nie zagrał LeBron James, już w Nowym Orleanie wyszli w pełnym składzie i chyba nikt nie żałował po tym jakie widowisko mogliśmy oglądać.

New Orleans Pelicans doznali kolejnej porażki na zachodnim wybrzeżu, tym razem po meczu z Los Angeles Clippers w ich hali Staples Center. Drużyna Doca Riversa bez większych problemów rozbijała obronę Pelikanów i wygrała 120 – 100.