Do dziwnego zdarzenia doszło w zwycięskim meczu przeciwko Utah Jazz. Eric Gordon został złapany przez Aleca Burksa za bark – rzucający obrońca momentalnie złapał się za drugą stronę i położył się na parkiecie. Początkowo wydawało się, że może to być małe naciągnięcie mięśnia, ale ostateczna diagnoza jest znacznie mniej optymistyczna i rzucający obrońca osłabi New Orleans Pelicans na dłuższy okres czasu.
Eric Gordon w drugiej kwarcie spotkania doznał wybicia barku i pozostanie poza grą nawet do kilku tygodni, mimo, że termin nie został podany przez klub to można określić, że taka przerwa wyłączy go z około 15 spotkań. Z podobnym urazem zmagał się Chris Paul w zeszłym sezonie i opuścił 18 spotkań.CZYTAJ WIĘCEJ

Jestem bestią! Anthony Davis musi powtarzać sobie te słowa co noc przed spaniem i z pewnością nie są to marzenia ściętej głowy. Davis gra najlepszą koszykówkę w lidze w tym sezonie, idzie po swoje pierwsze MVP w karierze i jedyne czego może mu do zdobycia tej nagrody zabraknąć to New Orleans Pelicans w Playoffs. AD zdominował kolejne spotkanie, przejął mecz koszykówki i postawił swoje warunki, którym nikt nie mógł dorównać, a jego Pelikany wygrały 106 – 94.
Chyba nikt przed sezonem nie mógł się spodziewać tego, że mecz pomiędzy Sacramento Kings a New Orleans Pelicans będzie spotkaniem dnia. Niemal każdy chciał obejrzeć w pojedynku drużyn dwóch najlepszych młodych wysokich ligi – DeMarcusa Cousinsa i Anthony’ego Davisa, którzy już w tym roku podbijają ligę i jedyne czego brakuje im w byciu „superstar” to seryjnych zwycięstw drużyny.
